Dlaczego mam łupież?

Choć z łupieżem zmagają się miliony ludzi na świecie, wciąż sporo wokół niego tajemnic. Wiadomo, że powstaje w wyniku zbyt szybkiego złuszczania naskórka, ale skąd wynika ta nadaktywność tkanek?


Na skórze głowy zdrowego człowieka złuszczanie starych, obumarłych komórek i tworzenie nowych jest systematyczne, regularne i kompletne. Trwa ok. 28 dni, przez co zmiany są niegwałtowne i niewidoczne.

Kiedy zauważymy u siebie łupież, oznacza to, że ten proces jest przyspieszony i komórki ulegają złuszczeniu jeszcze przed obumarciem. Dzieje się to za szybko, naskórka jest za dużo, przez co... ląduje na naszych ubraniach.

Eksperci odkryli, że z przyspieszeniem procesu złuszczania naskórka wiele może mieć wspólnego grzyb drożdżopodobny - Malassezia furfur, który naturalnie występuje na skórze głowy, ale niekiedy może reagować z nią negatywnie. Malassezia żywi się łojem, którego nawet u osób z pozornie suchą skórą (i włosami!) jest wystarczająco. Jeśli natomiast jest go za dużo, grzyby Malassezia cierpią na klęskę urodzaju i zaczynają rozkładać łój na związki proste, podrażniające skórę głowy. I tak zaczyna się łupież. Naturalnym pytaniem jest zatem - co sprawia, że gospodarka tłuszczowa skóry głowy zostaje zaburzona?

Zanim będziesz mężczyzną - przeżyj łupież

Czynników powodujących i zaostrzających łupież jest naprawdę sporo! Można je podzielić na dwie grupy: czynniki wewnętrzne (wynikające z predyspozycji i właściwości organizmu) oraz zewnętrzne.

Do tych pierwszych zalicza się m.in. zaburzenia hormonalne. Skóra pierwsza reaguje na zmiany w gospodarce hormonalnej. Może o tym powiedzieć każdy nastolatek - wraz z nadejściem okresu dojrzewania (i burzą hormonalną z nim związaną) na twarzy pojawiają się wypryski, u niektórych - trądzik, a włosy zaczynają przetłuszczać. Zbyt wysoki poziom androgenu, męskiego hormonu wydzielanego przez nadnercza, powoduje zwiększoną produkcję łoju - pożywki dla grzybów Malassezia, a w konsekwencji łupież. Ale z białymi łuskami zmagają się także kobiety - u nich łojotok pobudzają zmiany w poziomie progesteronu.

Z problemami hormonalnymi pomóc może endokrynolog.

Łupież u zapracowanych

Innym czynnikiem wewnętrznym zaostrzającym problem łupieżu może być osłabienie organizmu i stres - domeny pracoholików. Eksperci przekonują, że takie czynniki psychofizyczne również mogą zaburzać pracę gruczołów łojowych i powodować łupież. Żeby wzmocnić odporność, a tym samym przeciwdziałać łupieżowi, należy prowadzić higieniczny tryb życia: dobrze się odżywiać (o tym jeszcze za chwilę), wysypiać się, zrezygnować z używek. By walczyć ze stresem, w sumie trzeba robić to samo, a dodatkowo pomyśleć nad aktywność fizyczną: jazdą na rowerze, siłownią albo zajęciami typu "body & soul", np. jogą. I nie przejmować się, że w trakcie asan odwróconych, co nieco spadnie na z głowy.

Mydło, wszystko umyje

Dość wstydliwym czynnikiem dotyczącym problemów z łupieżem jest brak higieny osobistej. Według opublikowanych przez TNS OBOP w zeszłym roku badań, aż 14 proc. kobiet w Polsce przyznaje się, że po szampon do włosów sięga raz w tygodniu lub rzadziej. Brudna skóry głowy to znakomite środowisko do rozwoju bakterii i grzybów.

Drugim problemem związanym z higieną jest bardzo popularny mit, że łupież powstaje od zbyt częstego mycia głowy. Nie ma żadnych badań potwierdzających tę teorię, ale jest jeden aspekt dotyczący mycia głowy, który rzeczywiście może wiązać się z łupieżem. Chodzi o źle dobrane i nieprawidłowo stosowane kosmetyki do włosów. Jeśli używamy nieodpowiedniego szamponu, niedostosowanego do typu włosów i skóry głowy, a dodatkowo źle go spłukujemy, pozostawiając częściowo na włosach, nie oczyszczamy w ten sposób skóry głowy, a przecież po to ją myjemy!

Dodatkowo, źle dobrany szampon lub odżywka mogą powodować podrażnienia skóry, które również są przyczyną nadmiernej produkcji łoju. Więc jeśli tylko zauważysz objawy alergii na kosmetyk - zrezygnuj z jego stosowania.

Dieta na piękne włosy

W walce z łupieżem ważne jest działanie zmasowane, z różnych stron. Oprócz stosowania preparatów przepisanych przez dermatologa i szamponów przeciwłupieżowych, powinniśmy szczególnie zadbać o dietę.

Bogata w witaminy, jest też skutecznym środkiem stosowanym również w profilaktyce łupieżu. Co jeść, by mieć piękne, lśniące włosy bez śladu łupieżu?

Przede wszystkim produkty bogate w witaminy grupy B, a w szczególności - witaminę B6. Razem z witaminą A wspomagają wzrost włosów oraz chronią je przed chorobami i niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Najwięcej witaminy B6 zawierają płatki owsiane, jaja, kapusta, kiełki pszenicy i otręby pszenne oraz soja. Pozostałe witaminy z grupy B zapobiegają łojotokowi.

Ale witaminy to nie wszystko. Warto uzupełnić dietę o wapń, magnez, potas i fosfor. Ten pierwszy, w formie dobrze przyswajalnej znajduje się np. w fasoli, soi, figach i ziarnach słonecznika. Magnez znajdziemy w czekoladzie, orzechach, bananach i warzywach liściastych. Produkty zawierające potas to m.in. ryby, cytrusy, pomidory, drób. Źródłem fosforu są jajka, orzechy, nasiona, ryby oraz drób. Z kolei mikroelementy takie jak żelazo i cynk znajdują się przede wszystkim w wołowinie, serach żółtych i drożdżach.

Wśród czynników zewnętrznych wymienia się zimny klimat, zbyt duże suche ogrzewanie mieszkania, klimatyzację w biurze. Dlatego też jesień i zima to czas kiedy więcej osób zmaga się z problemem łupieżu.