Moje przyjaciółki soczewki

Agnieszka Danowska
25.09.2011 , aktualizacja: 26.10.2011 08:36
A A A Drukuj
Decyzję o możliwości noszenia soczewek musi podjąć okulista Fot. Shutterstock Decyzję o możliwości noszenia soczewek musi podjąć okulista
Są wygodne, umożliwiają uprawianie sportu, a według niektórych nawet podnoszą naszą atrakcyjność. Zdecydowana większość osób z wadami wzroku może nosić je bez obaw o zdrowie
Justyna, dziś 26-letnia lektorka angielskiego wspomina swoje pierwsze przygody z soczewkami kontaktowymi: - Miałam chyba 14 lat. Rodzice w ogóle nie chcieli słyszeć o soczewkach, bo przecież to takie niebezpieczne, można uszkodzić rogówkę, zakazić, ściągnąć na siebie gronkowca albo inne groźne schorzenia. Ja, z niemałym kompleksem okularnicy, myślałam, że wraz z włożoną do oka soczewką wszystkie problemy odpłyną, a życie stanie się prostsze. I poniekąd tak się stało. Już wtedy soczewki były nowoczesne: miękkie i łatwe w aplikacji. Szybko przełamałam wewnętrzny opór do - jak mówię do dziś - grzebania sobie w oczach i dziś jestem w stanie w higieniczny sposób zdjąć i założyć soczewki nawet w maleńkiej i kołyszącej się toalecie w polskim pociągu. Oswoiłam się z gałką oczną na tyle, że gdy mój chłopak zachorował na jęczmień, sama mogłam aplikować mu maść antybiotykową pod dolną powiekę. I chociaż na co dzień, do wielogodzinnej pracy przy komputerze, noszę okulary, to nie rozstaję się z soczewkami w czasie wolnym. Nie wyobrażam sobie uprawiania sportu w okularach. Również na imprezy zakładam soczewki - czuję się atrakcyjniej, poza tym jest mi dużo wygodniej niż w okularach.

Tak, jak rodzice Justyny, wiele osób ma błędną lub przestarzałą opinię o soczewkach kontaktowych. Dziś soczewki są bezpieczne i mogą je stosować niemal wszyscy. Jakie są najczęstsze kontrowersje związane z tymi okrągłymi kawałkami delikatnego tworzywa?

Soczewki mogą nosić tylko osoby z krótkowzrocznością

Nowoczesne soczewki kontaktowe ułatwiają życie nie tylko krótkowidzom. Na rynku są dostępne soczewki także dla dalekowidzów: są grubsze na środku i cieńsze na brzegach (odwrotnie niż w tradycyjnych soczewkach dla krótkowidzów). Są też soczewki toryczne dla astygmatyków, w których stosuje się technologię przyspieszonej stabilizacji - dzięki temu soczewki nie przesuwają się, a ostrość jest utrzymana przy każdym mrugnięciu. Soczewki dla astygmatyków mają dwie moce refrakcyjne - wybierając je, trzeba znać parametry mocy, cylindrów oraz osi.

Soczewki mogą nosić też chorzy na starowzroczność, czyli prezbiopię. To ci, którzy posiadają okulary do czytania, czyli większość osób po 50. roku życia. Dla nich soczewki są wieloogniskowe, dzięki czemu obraz jest ostry zarówno blisko, jak i daleko.

Dla skarżących się na tzw. zespół suchego oka dedykowane są specjalne, ultragładzkie soczewki ze specjalną, nawilżającą powłoką.

Dostępne w salonach optycznych soczewki mają maksymalnie -12 oraz +8 dioptrii. Większe wady również można korygować za pomocą soczewek, tzw. konwencjonalnych, wykonywanych na zamówienie. Niestety soczewki konwencjonalne mają gorsze parametry i mogą być słabiej tolerowane przez oczy.

Soczewki są trudne w aplikacji i użytkowaniu

Decyzję o możliwości noszenia soczewek musi podjąć okulista. Sprawdzi czy nie ma przeciwwskazań, dobierze odpowiednie moce refrakcyjne. Uwaga! Większość okulistów rekomenduje soczewki "słabsze" o pół lub jedną dioptrię w stosunku do zapisanych okularów. To dlatego, że okulary korygują wadę z odległości 1-2 cm od oka, a soczewki działają bezpośrednio.

Jeśli pacjent nigdy nie używał soczewek, okulista wytłumaczy jak bezpiecznie i łatwo założyć soczewki. Pierwsze dni pewnie będą trudne i stresujące, ale po nabraniu wprawy, aplikacja soczewek nie powinna sprawiać żadnych problemów.

Specjalista zasugeruje też, jaki rodzaj soczewek wybrać. Jedni preferują soczewki jednodniowe: są higieniczne, nie trzeba poświęcać im uwagi, bo się ich nie dezynfekuje ani nie przechowuje. Są też rekomendowane osobom uprawiającym sport, szczególnie chodzącym na basen - soczewki nie staną się "nośnikiem" chloru i innych substancji występujących w wodzie, bo po wizycie na pływalni po prostu je wyrzucimy.

Inni wybierają soczewki dwutygodniowe lub miesięczne, bo są łatwiejsze w aplikacji (soczewki jednodniowe są bardzo delikatne i sprężyste, łatwo odwracają się na drugą stronę) i - w ogólnym rozrachunku - tańsze.

Jeśli chodzi o użytkowanie, to oprócz soczewek potrzebny będzie specjalistyczny płyn, którym przepłukujemy i w którym przechowujemy soczewki. Pod żadnym pozorem nie wolno czyścić soczewek wodą - zawarte w niej substancje konserwujące mogą podrażniać oczy i wywoływać infekcje.

Soczewki przechowujemy w pojemniku napełnionym płynem - musi być go tyle, by soczewka była w całości zanurzona w cieczy. Przed aplikacją należy umyć ręce, a po wyjęciu soczewki jeszcze raz przepłukać ją płynem - najwygodniej położyć soczewkę w zagłębieniu dłoni, nalać do niej płynu i delikatnie, opuszkiem palca oczyścić jej powierzchnię z obu stron. Podobnie robimy po zdjęciu soczewki. Każdorazowo przed odłożeniem soczewki, trzeba bezwzględnie przepłukać płynem pojemnik i usunąć ewentualne drobinki. Jeśli dostaną się do oka mogą spowodować zakażenie. Zanim ponownie założymy soczewki, powinny spędzić w pojemniku ok. 4 h - przyjmuje się, że dopiero po tym czasie są skutecznie zdezynfekowane.

Bardzo ważne jest też przestrzeganie terminów ważności: mimo przestrzegania higieny, na soczewkach odkładają się lipidy i białka znajdujące się w filmie łzowym, które są pożywką dla bakterii. Wielotygodniowe noszenie tych samych soczewek zwiększa ryzyko infekcji. Uwaga! Terminy soczewek liczymy od daty otwarcia opakowania - nawet jeśli nie nosisz soczewek codziennie, nie wydłużaj okresu używania miesięcznych soczewek ponad ten termin.

Soczewki mogą przykleić się, wypaść albo utknąć za gałką oczną

Zdrowe oko jest nieustająco nawilżane, podczas mrugania łzy są równomiernie rozprowadzane po gałce ocznej, tworząc na niej nawilżającą i ochronną warstwę tzw. film łzowy. Dzięki temu soczewka kontaktowa też jest nieustannie nawilżana, nie może się przykleić do gałki ocznej. Soczewki wykonane są z bardzo delikatnego, miękkiego tworzywa.

Wypaść może i czasem, choć bardzo rzadko, wypada. Najczęściej dzieje się tak, gdy w chwili nieuwagi założymy soczewkę "na lewą stronę". Łatwo to zauważyć, ale wiadomo, że np. o 5:30 rano i przed pierwszą kawą, zdarzyć może się wszystko.

Soczewka nie może natomiast utknąć za gałką oczną. Oko pokrywa cieniutka błonka, która łączy się z wnętrzem powiek, więc soczewka nie może przesunąć się poza przednią powierzchnię oka.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Zapytaj eksperta

dr n. med. Maciej Kierzkiewicz

Gastrolog radzi

Emilia Gnybek-Ciosek

Skuteczne odchudzanie

Agnieszka Iwaszkiewicz

Życie rodzinne

Katarzyna Albrecht-Stanisławska

Zdrowie małego dziecka

Michał Lew-Starowicz

Problemy seksualne

Anna Englisz i Katarzyna Faliszewska

Zdrowa dieta