Czy z powietrzem wdychasz depresję, otyłość i zaburzenia pamięci?

PAP, ms
08.07.2011 , aktualizacja: 08.07.2011 15:34
A A A Drukuj
Zanieczyszczenia powietrza zwiększają ryzyko zmian neurologicznych Shutterstock Zanieczyszczenia powietrza zwiększają ryzyko zmian neurologicznych
Spaliny, sadza, dym papierosowy: rozwój cywilizacyjny pozbawia nas czystego powietrza. Co to oznacza dla naszego zdrowia? Okazuje się, że wdychanie wszechobecnych zanieczyszczeń powoduje nie tylko choroby układu oddechowego, ale również otyłość, cukrzycę, depresję. To wciąż nie wszystko, naukowcy odkryli, że może także wpłynąć na rozwój depresji czy problemy z pamięcią. Oddychanie szkodliwe dla zdrowia? Ale niezbędne!
Długotrwały kontakt z zanieczyszczonym powietrzem może prowadzić nie tylko do chorób płuc, zaburzeń metabolicznych, ale również do zmian w strukturalnych w komórkach nerwowych mózgu, a w konsekwencji do problemów z zapamiętywaniem i uczeniem się, a nawet do depresji - wskazują badania na myszach, które publikuje pismo "Molecular Psychiatry".

Wyniki te dostarczają kolejnych dowodów na szkodliwy wpływ zanieczyszczeń powietrza i środowiska na zdrowie- mówi główna autorka pracy Laury Fonken z Ohio State University. Cóż począć, żyjąc w mieście lub w okolicach zakładów przemysłowych? Oddychanie szkodliwe dla zdrowia? Ale wciąż niezbędne do życia. Świat nauki przestrzega, że brudne powietrze może jednak znacznie pogorszyć jego jakość.

Z każdym oddechem więcej kilogramów, wyższe ciśnienie i ryzyko cukrzycy?

Jak przypomina badaczka, wcześniejsze prace dowiodły, iż zanieczyszczenia powietrza szkodzą układowi krążenia oraz płucom. Naukowcy z jej uczelni wykazali np. na myszach, że zanieczyszczenia określane jako drobne pyły - PM2,5 powodują ogólny proces zapalny w organizmie i mogą przyczyniać się do rozwoju nadciśnienia, otyłości i cukrzycy.

PM2,5 to zawieszone w powietrzu cząstki stałe (np. sadza) i ciekłe o średnicy do 2, 5 mikrometra (jedna trzydziesta grubości ludzkiego włosa). Pochodzą m.in. ze spalania węgla w starych piecach, nielegalnego spalania odpadów, z fabryk oraz niepełnego spalania oleju napędowego w silnikach diesla. Cząstki te docierają do górnych dróg oddechowych, płuc i mogą przenikać do krwi.

Depresja i problemy z pamięcią wiszą w powietrzu

Najnowsze badania dowodzą, że konsekwencje stanu zapalnego wywołanego w organizmie przez PM2,5 dotyczą również centralnego układu nerwowego.

Testowane przez zespół Fonken myszy przebywały w atmosferze zanieczyszczonej PM2,5 przez 6 godzin na dobę, pięć dni w tygodniu przez 10 miesięcy (czyli blisko połowę ich życia). Kontrolna grupa gryzoni była trzymana w tym czasie w czystym przefiltrowanym powietrzu.

Po 10 miesiącach zwierzęta przeszły serię testów oceniających zdolności zapamiętywania i uczenia się oraz zachowania odpowiadające depresji i zaburzeniom lękowym u ludzi.

Okazało się, że gryzonie narażone na działanie PM2,5 potrzebowały więcej czasu, by nauczyć się znajdować wyjście z jasno oświetlonej przestrzeni do bezpiecznej norki niż myszy z grupy kontrolnej. Rzadziej też udawało im się zapamiętać położenie wyjścia na dłużej, wykazywały więcej zachowań odpowiadających stanom depresyjnym i lękowym u ludzi.

Stany zapalne w mózgu

Dalsze badania wykazały, że myszy wdychające zanieczyszczone powietrze częściej miały objawy stanu zapalnego w hipokampie - strukturze mózgu regulującej procesy uczenia się, zapamiętywania oraz nastrój. Jednocześnie, badacze stwierdzili zmiany w strukturze komórek nerwowych hipokampa, a zwłaszcza w budowie wypustek neuronów określanych jako dendryty. Były one nie tylko krótsze, ale miały też mniej kolców dendrytycznych, tj. struktur biorących udział w tworzeniu synaps nerwowych i transmisji informacji między komórkami nerwowymi.

"Wcześniejsze prace wykazały, że ten typ zmian w mózgu ma związek z pogorszeniem zdolności uczenia się i zapamiętywania" - przypomina współautor badań dr Randy Nelson.

Gorsze oceny dzieci

Dowody na to, że narażenie na zanieczyszczenia środowiska może pogarszać zdolności umysłowe dzieci znaleźli wcześniej m.in. polscy naukowcy, pracujący pod kierunkiem prof. Wiesława Jędrychowskiego z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. W swojej pracy, opublikowanej w 2010 r. na łamach pisma "Environmental Health Perspectives" wykazali, że dzieci, których matki były w ciąży narażone na wyższe stężenie wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA), obecnych nie tylko w dymie papierosowym i spalinach z silników diesla, ale i w smażonych czy grillowanych pokarmach, osiągały w wieku 5 lat gorsze wyniki w testach oceniających zdolności umysłowe.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Zapytaj eksperta

dr n. med. Maciej Kierzkiewicz

Gastrolog radzi

Emilia Gnybek-Ciosek

Skuteczne odchudzanie

Agnieszka Iwaszkiewicz

Życie rodzinne

Katarzyna Albrecht-Stanisławska

Zdrowie małego dziecka

Michał Lew-Starowicz

Problemy seksualne

Anna Englisz i Katarzyna Faliszewska

Zdrowa dieta