Orgazm

19.04.2011 17:23
Dlaczego niektórzy miewają problemy z przeżywaniem orgazmu?

Dlaczego niektórzy miewają problemy z przeżywaniem orgazmu?

Szczyt podniecenia seksualnego z rozładowaniem pobudzenia, któremu towarzyszy bardzo intensywne odczucie przyjemności. Może do niego dojść w końcowej fazie spółkowania (heteroseksualnego lub homoseksualnego), w wyniku masturbacji, a także w niektórych przypadkach w efekcie fantazji erotycznych. Intensywność orgazmu jest tym większa, im intensywniejsze i dłuższe były bodźce fizyczne i psychoafektywne, które go poprzedziły.
Artykuł jest częścią publikacji pochodzącej z nowej serii Biblioteki Gazety Wyborczej pt.: Wielka Encyklopedia Medyczna, którą nabyć można w Kulturalnym Sklepie lub w każdą środę w kiosku

Orgazm żeński i męski

Kobieta jest w stanie odczuwać orgazm na różne sposoby w zależności od tego, czy stymulacja, która do niego doprowadza, obejmuje łechtaczkę czy pochwę. W praktyce podczas spółkowania może dochodzić do stymulacji prąciem zarówno pochwy, jak i łechtaczki. Od dojrzałości psychoseksualnej kobiety zależy, które z tych odczuć jest silniejsze. Młoda kobieta jako pierwszy poznaje orgazm łechtaczkowy, co ma miejsce w okresie dojrzewania, kiedy autoerotyzm może być jeszcze jedynym źródłem satysfakcji seksualnej. Następnie, po pierwszych stosunkach heteroseksualnych, może nauczyć się odczuwania stymulacji pochwy wywoływanych ruchami prącia podczas spółkowania oraz interpretowania ich jako możliwej przyczyny orgazmu. Partnerzy mogą być wzajemnie stymulowani doznaniami orgastycznymi, czemu towarzyszy podniesienie poziomu odczuwanej przyjemności. Po szczytowej fazie doznań orgastycznych następuje gwałtowny spadek podniecenia i organizm wchodzi w fazę wyciszenia, charakteryzującą się głębokim stanem spokoju i spoczynku. Czasem z powodu zaburzeń psychicznych lub zaburzeń układu nerwowego osiągnięcie orgazmu staje się niemożliwe (płciowa oziębłość).

Z punktu widzenia ośrodkowego układu nerwowego zostało wykazane istnienie rdzeniowego ośrodka orgazmu w odcinku krzyżowym rdzenia kręgowego. Odbiera on bodźce z wyższych ośrodków korowych, co powoduje, że orgazm jest wynikiem kombinacji mechanizmów korowych i rdzeniowych. Badania wykazały, że komórki sensoryczne, znane jako ciałka genitalne, które są końcowymi narządami percepcyjnymi orgazmu, znajdują się przede wszystkim w łechtaczce u kobiet, natomiast u mężczyzn są zlokalizowane w żołędzi prącia. Mogą być obecne także w wargach mniejszych i w mięśniach dolnej części pochwy, choć zasadniczo pochwa nie ma nerwów sensorycznych. Wyniki badań wykluczają hipotezę psychoanalityczną, sugerującą, że odczucia zlokalizowane w łechtaczce powinny zostać przeniesione wraz z osiągnięciem dojrzałości płciowej do pochwy oraz że łechtaczka powinna stracić na znaczeniu w osiąganiu orgazmu. Wpływ ośrodków korowych, pociąg płciowy, miłość, fantazja, chęć zaakceptowania swojej seksualnej roli nie tylko stymulują ośrodek rdzeniowy, lecz także pozwalają kobiecie na rozluźnienie się i doświadczenie przyjemnych doznań, które począwszy od łechtaczki, rozprzestrzeniając się poprzez ściany pochwy, wprowadzają całe ciało w stan orgazmu. U mężczyzny po ejakulacji następuje okres niewrażliwości na bodźce seksualne, co w większości przypadków uniemożliwia natychmiastowy następny orgazm. Kobieta natomiast może przedłużyć orgazm na dość długi czas i powtórzyć go kilka razy z rzędu (orgazm wielokrotny).

Znaczenie czynników psychologicznych

Połączenie mechanizmów rdzeniowych z korowymi wyjaśnia wpływ czynników psychologicznych na osiągnięcie orgazmu lub jego brak (anorgazmia) w cyklu reakcji seksualnej. Zwykle rozróżnia się anorgazmię pierwotną, która dotyczy wszelkich form stymulacji seksualnej, w tym także masturbacji, oraz anorgazmię wtórną, związaną z określonymi praktykami seksualnymi. Pierwsza postać jest rzadka u mężczyzn, lecz częsta u kobiet. Pojawia się z powodu niekompatybilności standardów seksualnych partnera, anormalnych zachowań nabytych w określonym kontekście społeczno-seksualnym lub głębokich konfliktów, które sprawiają, że osiągnięcie przyjemności jawi się jako zagrożenie. Zagrożenie to może być związane z lękiem przed kastracją, lecz także ze strachem przed stłumionymi sadystycznymi impulsami. W takiej sytuacji Ja musi zrezygnować z przyjemności doznania orgazmu, aby usatysfakcjonować potrzeby Superego i zachować w ten sposób akceptowalną integralność osobowości.

Zygmunt Freud (1856-1939) uzasadniał niezdolność do osiągnięcia orgazmu nerwicą lękową, pojawiającą się w wielu przypadkach abstynencji seksualnej i praktyce przerywanego spółkowania. Nerwica lękowa wg Freuda (Moje opinie na temat roli seksualności w etiologii nerwic, 1905), jest pozbawiona etiologii psychicznej, ponieważ stanowi natychmiastową ekspresję zastoju seksualnego, który nie pozwala na przetwarzanie substancji seksualnych. W związku z tym nerwice lękowe przypominają pod względem objawów zjawiska zatrucia określonymi alkaloidami i abstynencję od nich, czemu towarzyszą kołatania i nieregularność bicia serca, ostre stany lękowe, nagła potliwość i inne objawy obejmujące układ wegetatywny. Interpretacja ta jest podzielana przez austriackiego psychoanalityka Wilhelma Reicha (1897-1957), który w "Funkcji orgazmu" (1942) pisze: "[ ] potencja erekcyjna i ejakulacyjna są jedynie koniecznym wstępem do potencji orgastycznej, która polega na zdolności oddania się, bez żadnych zahamowań, przepływowi energii biologicznej oraz na zdolności rozładowania nagromadzonego podniecenia seksualnego poprzez przyjemne skurcze ciała. Żaden neurotyk nie posiada takiej zdolności". W związku z powyższym "[ ] ciężkość każdej choroby psychicznej jest bezpośrednio proporcjonalna do ciężkości zaburzeń płciowych. Rokowania (każdej choroby psychicznej) i rezultat terapeutyczny zależą bezpośrednio od zdolności uzyskania pełnej satysfakcji płciowej". Opinia ta jest krytykowana przez Davida Grahama Coopera (1931-1986), który w Seksualności i polityce (1976) stwierdza: "Orgazm jest unicestwieniem umysłu na wierzchołku doświadczenia seksualnego. W orgazmie nie ma pożądania, nie ma instynktu, nie ma pasji ani miłości. Nie istnieją dwie osoby w orgazmie, ponieważ nie zostaje nawet jedna osoba". Z tego punktu widzenia opór w odczuwaniu orgazmu jest oporem przed utratą kontroli nad własnym Ja i nad ciągłością swojego istnienia.



Zobacz także
  • Im lepiej sama poznasz własną łechtaczkę i jej potrzeby, tym większa szansa, że partnerowi udzielisz pomocnych lekcji Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu
  • Seks uzdrawia i upiększa! Orgazm kobiety
  • Ocenia się, że co piąta para regularnie współżyjąca bez zabezpieczeń ma trudności z poczęciem potomka Tajniki męskiego orgazmu
Skomentuj:
Orgazm
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX