Ospa u dorosłych. Chorowałeś? Nie chorowałeś? I tak możesz mieć kłopoty

Eliza Dolecka
26.02.2015 , aktualizacja: 27.02.2015 13:48
A A A Drukuj
Objawy zarażenia ospą wietrzną u osoby dorosłej są podobne, jak u dzieci, ale zarazem bardziej nasilone

Objawy zarażenia ospą wietrzną u osoby dorosłej są podobne, jak u dzieci, ale zarazem bardziej nasilone (Shutterstock)

Wirus ospy wietrznej generalnie nie należy do najgroźniejszych, jeśli dopada dzieci. Zarazem wydawało się, że pożegnamy go trwale dzięki szczepieniom. Ruch antyszczepionkowców oraz bagatelizowanie choroby sprawia, że ciężko chorują dorośli, zwłaszcza na półpaśca, konsekwencję ospy wietrznej
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Prawie 90% naszej populacji przechodzi ospę wietrzną w dzieciństwie, zazwyczaj bez groźnych powikłań. Ci, którzy uniknęli zakażenia, niekoniecznie mogą mówić o wielkim szczęściu. Przed laty nie było możliwości szczepienia się przeciwko temu tylko pozornie łagodnemu wirusowi, więc wprawdzie nie chorowali, ale nie są też odporni. Gdy w końcu herpeswirus VZV ich dopadnie, bywa naprawdę niebezpieczny. Zresztą czasem ponownie atakuje i tych, którzy przechodzili chorobę: tym razem w postaci bolesnego, trudnego w leczeniu półpaśca.

Herpes virus varicellae, powodujący ospę wietrzną, jest niezwykle zaraźliwy. W naszym klimacie najczęściej atakuje pod koniec zimy lub na początku wiosny, gdy generalnie jesteśmy osłabieni i podatni na infekcje. W tym roku jednak stwierdza się wzrost aktywności wirusa niemal przez cały rok, gdyż jest wspierany przez rodziców organizujących "ospa party". Wystarczy krótki kontakt z osobą zarażoną, która może jeszcze nie wiedzieć, że jest chora, by po mniej więcej dwóch tygodniach (czasem trzech) zaobserwować i u siebie charakterystyczną wysypkę. Jest się z czego cieszyć? Macie ospę z głowy? Niestety, niekoniecznie...

Uwaga: zabójcze powikłania ospy

Wybierasz się na przyjęcie, na którym głównym daniem jest herpeswirus VZV? Odradzamy, zarówno wtedy, gdy chcesz nim poczęstować dziecko (żeby "miało to z głowy") lub siebie, także nieświadomie (wiele osób nie wie czy na ospę chorowało...) U dzieci najczęstszym powikłaniem ospy wietrznej jest infekcja bakteryjna skóry, ale zdarzają się i poważniejsze, w tym wymagające hospitalizacji zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych , mózgu, płuc, mięśnia sercowego, stawów, nerek lub wątroby. W skrajnych wypadkach, zwłaszcza w przypadku wyraźnego obniżenia odporności, mogą doprowadzić do śmierci. U dorosłych ryzyko zgonu w wyniku powikłań jest znacznie wyższe, aż dwudziestopięciokrotnie w stosunku do dzieci w przedziale wiekowym 1-4. Dorosłych szczególnie często dopada zapalenie płuc po zarażeniu wirusem ospy wietrznej. Zwykle rozwija się w pierwszym tygodniu od pojawienia wykwitów. Czasem objawy duszności są tak nasilone, ze chorzy wymagają wsparcia respiratora (tzw. "sztucznego płuca").

Szczególną czujność powinny zachować kobiety w ciąży, które nie chorowały na ospę wietrzną. Znacznie wzrasta ryzyko porodu przedwczesnego, poronienia, obumarcia płodu. Jeśli dziecko urodzi się żywe, niewykluczone, że będzie znacznie zaburzone rozwojowo. Wirus może spowodować poważne opóźnienie umysłowe, małogłowie , wady wzroku, nieprawidłowości w układzie kostnym.

Ospa wietrzna: swędzi, źle wygląda

Przed zakażeniem ospą wietrzną, dorosłych i dzieci chroni szczepienie (niestety, odpłatne). Jeśli dla ciebie jest już jednak za późno na profilaktykę, przygotuj się przynajmniej na kilka dni nieprzyjemnych dolegliwości. U dzieci starszych i osób dorosłych wykwity zazwyczaj poprzedza niezbyt wysoka gorączka , bóle stawów i mięśni, głowy oraz brzucha , ogólne zmęczenie. Objawy, które łatwo pomylić z przeziębieniem. Wątpliwości co do przyczyny dolegliwości rozwiewają wykwity. Najczęściej są bardzo liczne, pojawiają się na całym ciele, głównie na brzuchu, plecach, szyi, głowie. Im starsza ofiara wirusa, tym więcej krostek na błonach śluzowych jamy ustnej, krocza i na spojówkach. W tych miejscach są szczególnie uciążliwe, zwłaszcza, że okropnie swędzą. Początkowo wyglądają jak drobne plamki, szybko jednak tworzą się na nich pęcherzyki wypełnione płynem. Zwykle musi upłynąć tydzień, by przyschły i utworzyły strupki. Jeśli jednak nie zapanujesz nad drapaniem, mogą pozostać nieestetyczne blizny. Grozi ci też nadkażenie bakteryjne, wymagające leczenia antybiotykiem. Nie czekaj, aż twój stan wyraźnie się pogorszy. Podejrzewasz ospę u siebie lub dziecka? Koniecznie odwiedź internistę, a gdy kłopoty ma pociecha, pediatrę. Nie tylko dlatego, że potrzebne jest zwolnienie lekarskie, a nawet najbardziej charakterystyczne zmiany skórne można jednak pomylić....

Lecz się z głową

Szczęśliwie powikłania nie dotyczą wszystkich. Podstawowym elementem terapii jest co najmniej tygodniowy odpoczynek w domu. Wielu dorosłych buntuje się przeciwko temu zaleceniu lekarskiemu, uznając, ze jego źródłem jest przede wszystkim ograniczenie rozprzestrzeniania choroby. Tymczasem wirus jest najbardziej zaraźliwy tuż przed pojawieniem wykwitów, albo zaraz po (do dwóch dni). Odpoczynek to najlepszy sposób ochrony przed powikłaniami.

Podejrzewając ospę koniecznie odwiedź lekarza. Przede wszystkim trzeba mieć pewność, że krosty wywołał akurat ten wirus (czasem można się pomylić), a ponadto lekarz może ci przepisać leki łagodzące dolegliwości i przyspieszające powrót do zdrowia (w tym doustne, przeciwwirusowe). Powie ci także, na co zwracać uwagę, by, w razie czego, na czas rozpoznać ewentualne powikłania.

Samodzielnie możesz łagodzić dolegliwości kąpiąc się w letniej wodzie z dodatkiem sody oczyszczonej (łyżeczka na litr) czy siemienia lnianego. To mit, że chory na ospę nie może się myć. Mydło to twój sojusznik. Podobnie, jak przewiewna odzież, wykonana z tkanin naturalnych, która nie przylega do ciała.

Obetnij krótko paznokcie, żeby nie drapać się dotkliwie przez sen . W razie potrzeby weź środek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy (typu parcetamol, ibuprofen), zgodnie z dawkowaniem na opakowaniu. Niektórym osobom pomagają podobno środki przeciwhistaminowe, dostępne bez recepty, ale lepiej nie przyjmować ich bez konsultacji z lekarzem.

Odległe konsekwencje i profilaktyka

Kiedy uporasz się już z ospą wietrzną, miej świadomość, że wirus może ponownie uderzyć, tym razem w postaci półpaśca. Prawdopodobnie choroba atakuje tylko tych, którzy chorowali kiedyś (nawet w bardzo wczesnym dzieciństwie) na ospę wietrzną lub przeszli infekcję bezobjawowo. Zwykle jest bowiem skutkiem reaktywacji uśpionego zakażenia, zazwyczaj w wyniku nagłego spadku odporności . Objawia się nie tylko nieestetycznym wykwitem na twarzy, ewentualnie na klatce piersiowej, po jednej stronie, ale i dokuczliwym bólem. Dolegliwości mogą utrzymywać się przez wiele tygodni (nerwobóle u osób starszych nawet miesiącami), a wśród nich porażenie nerwu twarzowego czy słuchowego. Choroba może wracać. Zawsze wymaga konsultacji lekarskiej, gdyż czasem uaktywnia się wtórnie do choroby nowotworowej.

Zarówno przed ospą wietrzną, jak i półpaścem, chroni szczepionka. Jedna i ta sama. Nie jest obowiązkowa, a jedynie zalecana. Dzieci w wieku od 9 miesięcy do 13 lat zazwyczaj potrzebują jedną dawkę, osoby starsze dwie. Warto rozważyć szczepienie, jeśli nie chorowałeś na ospę. Wprawdzie jedna dawka szczepionki to wydatek ok. 200 zł (o cenę dowiedz się aptece, a najlepiej w kilku. Rozbieżności cenowe są spore, a obecnie tylko w aptekach, samodzielnie i na receptę, można zaopatrywać się w szczepionki zalecane - poradnie lekarskie już ich nie sprzedają), ale na zdrowiu oszczędzać nie warto. Zwłaszcza, że półpasiec może na długo ograniczyć codzienną aktywność, a powikłania ospy wietrznej bywają tak poważne, że nie sposób traktować jej tak lekko, jak się powszechnie przyjęło.

Czytaj także:

Półpasiec, czyli ospa wietrzna reaktywacja

Ospa party - zarażę cię, bo kocham?


Szczepić, czy nie szczepić?


Ospa wietrzna u dzieci


Choroby zakaźne

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX