Nadużywanie antybiotyków zmniejsza ich skuteczność
2010-11-16
, aktualizacja: 16.11.2010 16:15
Antybiotyki to jak do tej pory najlepsza broń w walce z bakteriami. Niestety, ich nadużywanie znacznie osłabiło jej skuteczność.
Pneumokoki, gronkowce, pałeczki zapalenia płuc i inne bakterie błyskawicznie uodporniają się na antybiotyki. Zakażenia szerzą się zwłaszcza w szpitalach. - Dziś coraz częściej mówi się o erze postantybiotykowej - alarmuje Narodowy Instytut Leków.
ZOBACZ TAKŻE
- Wykształcony i z miasta? Potencjalny lekoman! (24-11-10, 16:56)
- Leki - z czym to się je? (05-11-10, 17:41)
- Antybiotyki - prawdy i mity (18-11-09, 12:26)
- Antybiotyki - jak się nimi leczyć (21-10-09, 12:26)
Niby o tym wiemy, lekarze przypominają o problemie co roku, jednak ilość recept wydawanych co roku na antybiotyki nie spada. Jeszcze gorszym problemem jest przyjmowanie leków na własna rękę, kiedy w ogóle nie sa nam one potrzebne, a mogą jedynie zaszkodzić. W czwartek w Unii Europejskiej obchodzony będzie Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach, mający zwrócić uwagę pacjentów i lekarzy na problem niewłaściwego stosowania antybiotyków.
Kiedy antybiotyk szkodzi
- Częste, zwłaszcza u małych dzieci, przeziębienia i katar, a także inne infekcje - zapalenie gardła, krtani, tchawicy, oskrzeli - wywoływane są prawie zawsze przez wirusy, na które antybiotyk nie działa, więc nie tylko nie jest potrzebny, ale dodatkowo może wywołać ciężkie działanie niepożądane i spowodować eliminację flory naturalnej, która w dużej mierze chroni nas przed kolonizacją i zagrożeniem prawdziwym patogenem. Co gorsza, ta naturalna flora, dzięki ciągłemu poddawaniu jej działaniu antybiotyków, staje się oporna i może przekazać tę cechę bakteriom wywołującym ciężkie zakażenie - tłumaczy przewodnicząca Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków w Narodowym Instytucie Leków prof. dr hab. med. Waleria Hryniewicz.
Przypomina zarazem, że w całej Europie nadużywanie antybiotyków jest zjawiskiem powszechnym, a według statystyk uzyskanych w Europejskim Programie Monitorowania Konsumpcji Antybiotyków ESAC (European Surveillance of Antibiotic Consumption), Polska zajmuje pod tym względem miejsce w ścisłej czołówce.
Polska norma: leczenie bez diagnozowania przyczyn
Powodem nadużywania antybiotyków jest według niej niewystarczające diagnozowanie przyczyn dolegliwości pacjenta. - Tylko w 55 proc. przypadków lekarze wiedzą, jaki szczep jest przyczyną zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W przypadku sepsy czy zapalenia płuc bywa jeszcze gorzej. Tymczasem, dokładna znajomość przeciwnika pozwala leczyć skuteczniej i taniej. Ponadto, lekarze, nawet w praktyce szpitalnej i to w przypadku ciężkich zakażeń, nie zawsze pobierają materiał na posiew, który ma służyć zidentyfikowaniu drobnoustrojów odpowiedzialnych za zakażenie, lub robią to dopiero po niepowodzeniu leczenia. Takie działanie prowadzi do narażenia zdrowia i życia pacjenta, a także do powstawania i rozprzestrzeniania się szczepów opornych - wyjaśnia Hryniewicz.
Natomiast lekarze pierwszego kontaktu nierzadko przepisują antybiotyk nawet wtedy, kiedy wiedzą, że infekcja ma podłoże wirusowe. - Potwierdziło to badanie przeprowadzone w jednym z województw Polski w ramach Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków. Lekarze POZ wyposażeni zostali w szybkie testy diagnostyczne umożliwiające potwierdzenie lub wykluczenie etiologii bakteryjnej zapalenia gardła. (...) Antybiotyk został przepisany w ponad 19 proc. przypadków ujemnego wyniku testu wykluczającego konieczność podania leku z tej grupy - informuje Hryniewicz.
Tracimy broń w walce z bakteriami
Wszystko to powoduje, że zagrożenie bakteriami wzrasta. Jak tłumaczy ekspertka, w Polsce średnio około 20 proc. gronkowców złośliwych jest opornych na meticylinę. Na niektórych oddziałach szpitalnych niewrażliwych na antybiotyk bywa nawet 80 proc. tych bakterii. Problemem w Polsce stały się też Klebsiella pneumoniae (pałeczki zapalenia płuc), które poza odpornością na wszystkie beta-laktamy (penicylina, cefalosporyna, karbapenema), są także niewrażliwe na wiele innych grup antybiotyków, a nawet opisano już szczepy tej bakterii odporne na wszystkie antybiotyki.
Z kolei poza szpitalami, najgroźniejsze są niewrażliwe na antybiotyki pneumokoki. - 40 proc. izolowanych w Polsce pneumokoków z zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych jest opornych na penicylinę. (...) Co gorsza, 20 proc. tych przypadków nie może być leczonych także innymi lekami - dodaje Hryniewicz.
Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach został ustanowiony w 2008 roku przez Komisję Europejską. W jego ramach organizowane są kampanie edukacyjne skierowane do lekarzy i pacjentów. W Polsce będą to m.in. plakaty i ulotki w przychodniach oraz spoty telewizyjne poświęcone racjonalnemu stosowaniu antybiotyków. W polskich mediach temat poruszany jest co roku, jednak o problemie zdają się nie pamiętać nawet lekarze, którzy w ten sposób wytrącają sobie z rąk najlepszą broń w walce z bakteriami.
Kiedy antybiotyk szkodzi
- Częste, zwłaszcza u małych dzieci, przeziębienia i katar, a także inne infekcje - zapalenie gardła, krtani, tchawicy, oskrzeli - wywoływane są prawie zawsze przez wirusy, na które antybiotyk nie działa, więc nie tylko nie jest potrzebny, ale dodatkowo może wywołać ciężkie działanie niepożądane i spowodować eliminację flory naturalnej, która w dużej mierze chroni nas przed kolonizacją i zagrożeniem prawdziwym patogenem. Co gorsza, ta naturalna flora, dzięki ciągłemu poddawaniu jej działaniu antybiotyków, staje się oporna i może przekazać tę cechę bakteriom wywołującym ciężkie zakażenie - tłumaczy przewodnicząca Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków w Narodowym Instytucie Leków prof. dr hab. med. Waleria Hryniewicz.
Przypomina zarazem, że w całej Europie nadużywanie antybiotyków jest zjawiskiem powszechnym, a według statystyk uzyskanych w Europejskim Programie Monitorowania Konsumpcji Antybiotyków ESAC (European Surveillance of Antibiotic Consumption), Polska zajmuje pod tym względem miejsce w ścisłej czołówce.
Polska norma: leczenie bez diagnozowania przyczyn
Powodem nadużywania antybiotyków jest według niej niewystarczające diagnozowanie przyczyn dolegliwości pacjenta. - Tylko w 55 proc. przypadków lekarze wiedzą, jaki szczep jest przyczyną zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W przypadku sepsy czy zapalenia płuc bywa jeszcze gorzej. Tymczasem, dokładna znajomość przeciwnika pozwala leczyć skuteczniej i taniej. Ponadto, lekarze, nawet w praktyce szpitalnej i to w przypadku ciężkich zakażeń, nie zawsze pobierają materiał na posiew, który ma służyć zidentyfikowaniu drobnoustrojów odpowiedzialnych za zakażenie, lub robią to dopiero po niepowodzeniu leczenia. Takie działanie prowadzi do narażenia zdrowia i życia pacjenta, a także do powstawania i rozprzestrzeniania się szczepów opornych - wyjaśnia Hryniewicz.
Natomiast lekarze pierwszego kontaktu nierzadko przepisują antybiotyk nawet wtedy, kiedy wiedzą, że infekcja ma podłoże wirusowe. - Potwierdziło to badanie przeprowadzone w jednym z województw Polski w ramach Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków. Lekarze POZ wyposażeni zostali w szybkie testy diagnostyczne umożliwiające potwierdzenie lub wykluczenie etiologii bakteryjnej zapalenia gardła. (...) Antybiotyk został przepisany w ponad 19 proc. przypadków ujemnego wyniku testu wykluczającego konieczność podania leku z tej grupy - informuje Hryniewicz.
Tracimy broń w walce z bakteriami
Wszystko to powoduje, że zagrożenie bakteriami wzrasta. Jak tłumaczy ekspertka, w Polsce średnio około 20 proc. gronkowców złośliwych jest opornych na meticylinę. Na niektórych oddziałach szpitalnych niewrażliwych na antybiotyk bywa nawet 80 proc. tych bakterii. Problemem w Polsce stały się też Klebsiella pneumoniae (pałeczki zapalenia płuc), które poza odpornością na wszystkie beta-laktamy (penicylina, cefalosporyna, karbapenema), są także niewrażliwe na wiele innych grup antybiotyków, a nawet opisano już szczepy tej bakterii odporne na wszystkie antybiotyki.
Z kolei poza szpitalami, najgroźniejsze są niewrażliwe na antybiotyki pneumokoki. - 40 proc. izolowanych w Polsce pneumokoków z zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych jest opornych na penicylinę. (...) Co gorsza, 20 proc. tych przypadków nie może być leczonych także innymi lekami - dodaje Hryniewicz.
Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach został ustanowiony w 2008 roku przez Komisję Europejską. W jego ramach organizowane są kampanie edukacyjne skierowane do lekarzy i pacjentów. W Polsce będą to m.in. plakaty i ulotki w przychodniach oraz spoty telewizyjne poświęcone racjonalnemu stosowaniu antybiotyków. W polskich mediach temat poruszany jest co roku, jednak o problemie zdają się nie pamiętać nawet lekarze, którzy w ten sposób wytrącają sobie z rąk najlepszą broń w walce z bakteriami.
-
Nadużywanie antybiotyków zmniejsza ich skuteczność
drzejms-buond
18.11.10, 09:52
Już w dzieciństwie faszerowano mnie antybiotykami dwa razy do roku.Lekarze nie byli w stanie odróżnić alergii od anginy.O tym ze to alergia dowiedziałem się dopiero od emerytowanego lekarza »
-
Nadużywanie antybiotyków zmniejsza ich skuteczność
kynologia
07.12.10, 19:03
Lekarze już często odradzają stosowanie antybiotyku jeśli nie jest konieczny, ale niestety weterynarze to nie mają umiaru. Praktycznie przy każdej okazji wciskają antybiotyki psom, kotom, »
Najczęściej Czytane24 htydzień
Zapytaj eksperta

Dowiedz się, jak dbać o siebie i swoich bliskich.
Przykładowy newsletter











