Cukrzyca zjada Polaków

W Polsce na cukrzycę cierpi około 2,5 miliona ludzi. Niestety połowa z chorych nie zdaje sobie z tego sprawy. Według szacunków WHO liczba chorych w Polsce za 25 lat może sięgnąć 4 milionów. Według badań tyjemy już szybciej niż Amerykanie. Za kilkanaście lat stan zdrowia przeciętnego Polaka może być naprawdę opłakany.
Na świecie chorych na cukrzycę jest już niemal 285 milionów i liczba ta wciąż się zwiększa. Szacuje się, że cukrzyca i powikłania tej choroby stanowią 1 z 5 najczęstszych przyczyn zgonów w krajach wysoko rozwiniętych. 14 listopada, podczas Światowego Dnia Walki z Cukrzycą, Pałac Kultury i Nauki w Warszawie zaświeci się na niebiesko, żeby przypomnieć warszawiakom o problemie. W budynku będzie można również wykonać bezpłatne badanie poziomu cukru we krwi. Światowy Dzień Walki z Cukrzycą to dobra okazja, żeby zwrócić uwagę na coraz bardziej widoczny problem.

Cukrzyca jest chorobą nieuleczalną. Nie lubimy tego słowa. Nieuleczalne choroby kojarzą się ze śmiercią, cierpieniem, poważnymi problemami zdrowotnymi. To prawda - cukrzyca jest poważną chorobą. Ale dzięki Fryderykowi Bantingowi, nobliście i odkrywcy insuliny, nie jest to już choroba śmiertelna ale przewlekła. Wcześnie wykryta pozwala chorym żyć normalnie. Jeśli regularnie kontroluje się poziom cukru i umie się zrezygnować z niektórych nawyków żywieniowych, przez wiele lat można nie odczuwać żadnych objawów choroby.

Zobacz, na czym polega cukrzyca typu 1 i cukrzyca typu 2.

Cukrzyca to obecnie problem społeczny. Zwłaszcza w krajach rozwiniętych zapada na nią coraz więcej osób. Statystycznie co 5 sekund diagnozowany jest kolejny cukrzyk a co 10 sekund jedna osoba umiera z powodu powikłań cukrzycy. Dane są na tyle alarmujące, że przy różnych okazjach lekarze coraz częściej przypominają o konieczności badań. Ogólne badanie krwi wraz z określeniem poziomu glukozy na czczo powinniśmy wykonywać co roku. Teoretycznie o tym wiemy, jednak rzadko stosujemy tę wiedzę w praktyce. Polscy diabetolodzy szacują, że połowa osób chorych na cukrzycę nie zdaje sobie z tego sprawy. Zgłaszają się do lekarza, kiedy choroba powoduje już poważne i utrudniające życie objawy. Bywa też, że cukrzyca wykrywana jest przypadkowo, a pacjent zgłasza się do lekarza z zupełnie innym problemem - np. częstymi grzybicami, zespołem policystycznych jajników, zaburzeniami erekcji czy pogarszającym się wzrokiem.

Największym wrogiem cukrzyka jest zła dieta. Wszyscy jesteśmy uzależnieni od swoich nawyków i przyzwyczajeń. Osobie, która dowiaduje się o chorobie, bardzo trudno jest przyjąć do wiadomości, że od dziś musi przestrzegać diety. Żadnych batoników, szarlotki, słodkich naleśników, puree z masłem, schabowych, tortów, gorącej czekolady... W dzisiejszym świecie, gdzie na każdym kroku czyhają na nas kulinarne pokusy, świadomość ciągłych ograniczeń bywa nie do zniesienia. Dieta cukrzycowa jest przede wszystkim dietą zdrową i racjonalną. Odżywianie w oparciu o indeks glikemiczny przynosi korzyści niezależnie od tego, czy chorujemy na cukrzycę czy nie. Jest to po prostu sposób na racjonalizację i kontrole tego, co jemy.

Bardzo często z powodu dużej ilości glutaminianu sodu, soli, konserwantów i sztucznych aromatów zawartych w żywności, jedzenie bez tych dodatków wydaje nam się pozbawione smaku i nieatrakcyjne. Jednak w ciągu 3 tygodni nasz organizm powinien dostosować się do zmienionej diety i lepiej odczuwać wszystkie smaki. Najważniejsze w cukrzycy jest stałe kontrolowanie swojego organizmu, ciągła samokontrola i regularne badanie poziomu cukru tak często, jak się da i jak jest to potrzebne (np. po każdym głównym posiłku). Z biegiem czasu chory zna już swój organizm i wie, jak reaguje na nadprogramowy kawałek pizzy, niektóre owoce, rzeczy, które zawierają więcej glukozy. Przy odpowiednio prowadzonej cukrzycy nie trzeba rezygnować z ulubionych potraw na zawsze, wystarczy się - co prawda dość mocno - ograniczyć.

Zobacz, do czego służy indeks glikemiczny.

Panowanie cukrzycy, która w 2007 roku została uznana przez ONZ za pierwszą niezakaźną epidemię współczesnej cywilizacji, łączy się ze stylem życia, jaki obecnie prowadzimy. Profesor Mirosław Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia alarmował na łamach Tokfm.pl, że w ciągu ostatnich trzydziestu lat odsetek otyłych dzieci w USA zwiększył się trzykrotnie, a w populacji warszawskiej dziesięciokrotnie. Eksperci ocenili, że otyłych chłopców jest teraz trzy razy więcej niż 40 lat temu (3 proc.) A otyłych dziewczynek 10 razy więcej niż w 1970 r. (skok z 0,3 proc. do 3,5 proc.). Plagą jest też nadwaga: ma ją 20 proc. chłopców i 15 proc. dziewczynek w wieku szkolnym. Szybkość, z jaką przybieramy na wadze jest najwyższa w Europie. Jako społeczeństwo średnio zamożne jesteśmy na tyle bogaci, że nie musimy niedojadać, nadal jednak wybieramy najtańsze produkty, które są zazwyczaj produktami najbardziej przetworzonymi. Dochodzą do tego nasze przyzwyczajenia: tłuste, wieprzowe mięso, zupy z rozgotowanym ryżem lub makaronem i kromką chleba, tłuste przetwory mięsne. Tę dietę wzbogaciły dodatkowo słodkie gazowane napoje, soki z kartonów oraz żywność typu fast food. Cukrzyca typu 2 jest najczęściej wynikiem nadwagi lub otyłości.

Kiedy na każdym kroku atakują nas reklamy produktów spożywczych, a zmęczeni po całym tygodniu mamy ochotę odpocząć w łóżku oglądając ulubione seriale, czytając lub ewentualnie wyjść do kina, pamiętajmy, że nadwaga to nie defekt kosmetyczny, ale poważne zagrożenie zdrowia. Otyłość odgrywa kluczową rolę w rozwoju chorób cywilizacyjnych takich jak cukrzyca, nadciśnienie, choroba wieńcowa czy miażdżyca, sprzyja rozwojowi niektórych nowotworów (np. raka prostaty, macicy, jelita grubego), czterokrotnie podnosi ryzyko wystąpienia udaru mózgu czy zawału serca, uszkadza stawy. Dużo łatwiej jest jej zapobiegać, kontrolując wagę na bieżąco, niż walczyć z nadprogramowymi kilogramami, które uzbieraliśmy przez lata.

Czy regularnie badasz poziom cukru we krwi?
Więcej o: