Jak walczyć z komarami i kleszczami

Komary to mądre owady. Mają system radarowy, dzięki któremu doskonale wiedzą, kto się ich boi - uważa Jerzy Smogorzewski, lekarz weterynarii. - A kleszcze potrafią bardzo długo czekać na swoją ofiarę.
Culicidae, czyli komary, wyczuwają żywiciela na odległość.

- Są jedynie dokuczliwe, ale nie niebezpieczne: w naszej strefie klimatycznej nie przenoszą praktycznie żadnych chorób - wyjaśnia dr Dorota Barańska-Kaczmarek, kierownik Oddziału Epidemiologicznego częstochowskiej stacji sanepidu.



- Gryzą tylko komarzyce. Wprowadzają one do organizmu ukąszonego substancję uczulającą. U ludzi nie uczulonych może pojawić się tylko niewielkie zaczerwienienie, u alergików - duży, czerwony, swędzący bąbel - tłumaczy Jerzy Smogorzewski.

Używać czy nie?

Przed ukąszeniami komarów można się jednak bronić. Służą temu wszelkie dostępne na rynku aerozole, mleczka czy kremy. Można stosować też świece zapachowe i parowniki odstraszające owady.

Z badań CBOS wynika, że są dwie różne grupy osób, którym komary nie przeszkadzają. Pierwsza to badani, którzy odpowiedzieli, że nie potrzebują środków przeciwko komarom, ponieważ komary ich nie gryzą. Drugą grupę stanowią ludzie, którzy stwierdzili, że komary im nie przeszkadzają i to, że gryzą, jest normalne.

Natomiast - również według CBOS - na stosowanie środków przeciwko komarom mają wpływ: płeć, wykształcenie, wiek i status społeczno-ekonomiczny. Skłonność do nieużywania żadnych środków dominuje w grupach: mężczyzn, osób starszych (od 55. roku życia), ludzi z wykształceniem podstawowym, rencistów i emerytów, osób oceniających swoje warunki materialne jako złe i średnie oraz mieszkańców wsi. Stosowanie środków antykomarowych natomiast deklarują przede wszystkim ludzie w wieku od 25 do 34 lat, osoby z wyższym wykształceniem, o wyższej pozycji społecznej (kadra kierownicza), pracownicy umysłowi niższego szczebla oraz badani oceniający swoje warunki materialne jako dobre.

Cierpliwy napastnik

W okresie letnim narażeni jesteśmy nie tylko na ukąszenia komarów, ale także kleszczy.

- One bardzo długo potrafią czekać, aż znajdą dla siebie odpowiednią ofiarę. I są niebezpieczne, ponieważ mogą przenosić choroby, na przykład kleszczowe zapalenie opon mózgowych - mówi Jerzy Smogorzewski.

Zdaniem lekarza, w przypadku, kiedy kleszcz znajdzie się już pod skórą, aby się go pozbyć, nie należy tego miejsca smarować masłem, olejem, smalcem czy jakimiś maściami. Nie wolno go też polewać np. spirytusem albo - nie daj Boże - przypalać czymś gorącym. Trzeba natomiast delikatnie ruchem obrotowym wykręcać kleszcza, ale tylko w jednym kierunku.

- Jeśli czujemy, że sami sobie nie poradzimy, najlepiej udać się do lekarza. Najniebezpieczniejsza jest bowiem główka, która siedzi głęboko w ciele, a nie odwłok, który wyrywamy - radzi doktor Smogorzewski.

Przed konsekwencjami ugryzienia przez kleszcza można się bronić poddając szczepieniu. Szczepionkę w dwóch, trzech dawkach (każda po ok. 40 zł) powinno się przyjąć wczesną wiosną. Jak twierdzą specjaliści, po przyjęciu pełnej szczepionki, czyli trzech dawek, człowiek może przez trzy lata nie obawiać się kleszczowego zapalenia opon mózgowych.

KOMARY - Culicidae, rodzina owadów z rzędu muchówek. W Polsce występuje ich około 40 gatunków. W naszym kraju dość powszechnie występuje Culex pipiens (żyją w środowisku wiejskim, podmiejskim i miejskim, lęgną się w brudnych wodach, ściekach, kanałach, kałużach, rynnach, zbiornikach naturalnych na skraju lasu, łąkach).

Komary mają długość 4-12 mm. Są żółte lub brązowawe. Owady te przechodzą przeobrażenie zupełne: z jaj składanych w wodach stojących wylęgają się larwy, które po trzech tygodniach przeobrażają się w poczwarki, potem w dorosłe osobniki.

KLESZCZE - Ixodides, pajęczaki z rzędu roztoczy, na całym świecie jest ich około 850 gatunków. Wśród kleszczy wyróżnia się dwie rodziny: kleszcze twarde (Ixodidea) - częściowo okryte twardym pancerzem oraz obrzeżki (Argasidae) - pozbawione pancerza. Mają długość od jednego do kilku milimetrów. Żywią się krwią, wczepiając się w skórę żywiciela za pomocą ryjkowatego narządu gębowego przystosowanego do ssania krwi i płynów tkankowych, zbrojnego w liczne ząbki. Ssą krew trzykrotnie w ciągu życia: w stadium larwy, nimfy i jako postać dorosła. Niezwykle odporne na brak pożywienia, wytrzymują głód przez okres dwóch lat.

Przenoszą szereg chorób niebezpiecznych zarówno dla zwierząt, jak i dla człowieka. W Polsce najczęściej kleszcze przenoszą tzw. babeszjozę (piroplazmozę), czyli zakażenie pierwotniakiem Babesia canis. Zdarzają się także przypadki kleszczowego zapalenia mózgu u ludzi oraz krętkowicy kleszczowej (borelioza z Lyme) u ludzi i psów. Ponadto kleszcze mogą wywoływać alergię miejscową w postaci zaczerwienienia i bolesności skóry.

Więcej o: