Hałas nas niszczy

Hałas otacza nas we współczesnym świecie z każdej strony. Rano budzi nas budzik lub odgłosy robót drogowych albo ćwierkanie wróbli, szczekanie psa, krzyk dzieci. W kuchni, łazience, na ulicy, w pracy, sklepie, w sypialni - przez cały dzień i noc, nieustannie słyszymy jakieś dźwięki. To męczy nas, stresuje i niszczy nasze zdrowie.
Szum informacyjny męczy nasze mózgi

Dźwięki to drgania, które stale docierają za pomocą narządu słuchu do naszego mózgu i są przez niego ciągle analizowane i przetwarzane. Kiedy coś tyka, ćwierka, dzwoni - rozróżniamy te dźwięki i kojarzymy je z obiektami, które je wydają. Gdy słyszymy szepty lub rozmowę telefoniczną, którą ktoś prowadzi za ścianą, wiemy, że to ludzki głos, a jeśli nie zagłuszają go inne dźwięki, rozumiemy, co dana osoba mówi. Wszystkie dźwięki, które do nas dochodzą, są analizowane niezależnie od naszej woli.

Znajdując się w miejscu, gdzie stale jesteśmy poddawani hałasowi, narażamy swój mózg na większy "szum informacyjny" niż kiedy przebywamy w cichym otoczeniu. Głośne dźwięki wpływają też niekorzystnie na sam narząd słuchu. Silne drgania towarzyszące dźwiękom o natężeniu powyżej 120 dB mogą na stałe uszkodzić ludzki słuch. Nawet hałas o natężeniu 80 dB jest w stanie trwale uszkodzić ludzkie ucho, jeśli musimy go znosić dłużej niż 8 godzin dziennie. 80 dB to poziom natężenia dźwięku, jaki emituje np. głośny odkurzacz lub klakson czy głośna muzyka w zamkniętym pomieszczeniu.

Dopuszczalny w Polsce poziom hałasu w pomieszczeniach mieszkalnych to 40 dB w dzień i 30 dB w nocy. 40 dB to poziom natężenia dźwięku odpowiadający szumowi morskich fal czy darciu kartki papieru. Najgłośniejszym odnotowanym dźwiękiem na Ziemi był odgłos towarzyszący wybuchowi wulkanu Krakatau w 1883 roku - poziom natężenia dźwięku, jaki spowodowała fala uderzeniowa wynosił ponad 180 dB w odległości 160 km od miejsca wybuchu, a eksplozja była słyszalna w odległości 4325 km! Tak głośny dźwięk jest oczywiście zabójczy dla człowieka i większości organizmów.

Hałas przeszkadza spać... ale nie wszystkim

Sen to stan, w którym zostaje zniesiona świadomość. Mimo, że rola snu nie jest do końca poznana, wiadomo, że udany sen o odpowiedniej długości jest podstawą dobrego samopoczucia. Ma również wpływ na nasze zdrowie. Każdy, kto obudzi się niewyspany, czuje, jakie skutki niesie ze sobą niedobór snu. Osłabienie odporności, stany depresyjne, kłopoty z sercem, koncentracją, zaburzenia rytmu serca i podwyższenie ciśnienia, zaburzenie wydzielania hormonów - to tylko niektóre konsekwencje bezsenności i zaburzeń snu.

Hałas jest jednym z ważnych czynników, które dobry i nieprzerwany sen uniemożliwiają. Jednak niektórzy z nas potrafią sobie w naturalny sposób lepiej radzić z nocnymi odgłosami. Amerykańscy naukowcy starają się wyjaśnić, dlaczego podczas gdy jednych budzi odgłos kroków za ścianą czy szmer zasłony, inni są w stanie spać do południa mimo odgłosów dobiegających z mieszkania, telewizji a nawet włączonego odkurzacza.

Zespół, któremu przewodził Dr Jeffrey Ellenbogen z Harvard Medical School w Bostonie, analizował sen 12 ochotników w trakcie 3 nocy spędzonych w klinice. W pierwszym dniu sen odbywał się w normalnych warunkach, w trakcie kolejnych nocy spokój badanych miały zakłócać różne odgłosy - od dzwoniącego telefonu czy odgłosów ulicy po dźwięki wydawane przez aparaturę medyczną czy spuszczaną w sedesie wodę. Czynności mózgu śpiących były cały czas monitorowane za pomocą elektroencefalografów. Emitowane dźwięki były powtarzane co 30 sekund a natężenie każdego dźwięku stopniowo zwiększane.

Okazało się, że osoby, które reagują dopiero na głośniejsze dźwięki, zawdzięczają swój niewzruszony sen pracy wzgórza, które według naukowców hamuje przetwarzanie impulsów docierających do mózgu podczas snu. Wykresy EEG osób, które są bardziej odporne na wybudzenia podczas snu, charakteryzowały się większą częstotliwością występowanie tzw. wrzecion snu, tzn. fal sigma, które wskazują na początek fazy NREM snu. Badacze z Harvardu mają nadzieję, że to odkrycie pomoże w przyszłości przynieść ulgę osobom, które skarżą się na przerywany sen, lub które wypoczywają w bardzo głośnym środowisku. Wyniki badań opublikowane zostały w najnowszym numerze magazynu Current Biology.

Wycisz się

Zanim naukowcy dowiedzą się jak "manipulować" wrzecionami snu i jak wzmocnić nasz sen, możemy zadbać o to, żeby hałas, którego codziennie doświadczamy był jak najmniejszy.

  • Kupując sprzęty, których używasz w domu, sprawdzaj, czy dźwięki, jakie z siebie wydają nie są zbyt głośne. Nawet jeśli czasami lubisz słuchać głośnej muzyki, pamiętaj, że szkodliwy dla zdrowia jest już hałas o natężeniu 65 dB odpowiadający hałasowi emitowanemu z głośno grającego telewizora czy radia, jeśli trwa stale.

  • W mieszkaniu zwróć uwagę na akustykę - jeśli kupujesz lub wynajmujesz mieszkanie, w którym dokładnie słyszysz kiedy kłócą się sąsiedzi i kiedy ktoś wyprowadza psa lub wynosi śmieci, wkrótce poczujesz się zmęczony i rozdrażniony. Jeśli problemem są odgłosy dobiegające z ulicy czy klatki schodowej, pora wymienić okna i drzwi. Przy wyborze nowych koniecznie zwróć uwagę na wskaźnik Rw, który informuje o tym, w jakim stopniu drzwi czy okno izolują nas od odgłosów dochodzących z zewnątrz. Im wyższy wskaźnik Rw, tym lepiej. Jest on podawany w decybelach. Gdy wynosi 10 dB, odczuwalne natężenie hałasu w pomieszczeniu jest aż o połowę niższe niż na zewnątrz.

  • Zastanów się, jakie jest najcichsze znane ci miejsce i staraj się tam przebywać przynajmniej przez godzinę dziennie. Jeśli czytasz książkę, nie narażaj się dodatkowo na hałas dobiegający z telewizora. Być może masz podzielną uwagę, jednak zamykając się w cichym miejscu, w którym nic nie będzie cię rozpraszać, lepiej się zrelaksujesz i zapamiętasz więcej. Czytanie to czynność, w której dużą rolę odgrywa wyobraźnia. Lepiej ją wykorzystasz, jeśli nie będziesz się dodatkowo rozpraszać.

  • Jeśli lubisz słuchać muzyki w ciągu dnia, stosuj raczej słuchawki douszne, które dobrze tłumią dźwięki dobiegające z zewnątrz , ale nie słuchaj muzyki zbyt głośno! Stosowanie tego typu słuchawek ma sens i jest bezpieczne tylko wtedy, gdy odgłosy dobiegające z zewnątrz zostają wytłumione na tyle, że nie trzeba już głośno słuchać muzyki. Gdy korzystamy ze słuchawek, dźwięk dociera do błony bębenkowej pomijając naturalny filtr, jakim jest dla fal dźwiękowych powietrze. Granica bezpieczeństwa to dźwięk o natężeniu 80 dB, a większość odtwarzaczy jest w stanie wyemitować ponad 110 dB.

  • Kiedy czujesz się zmęczony, nie możesz spać, wydaje ci się, że szumi lub dzwoni ci w uszach, różne odgłosy utrudniają ci zaśnięcie - wypróbuj stopery do uszu.

  • Czy uważasz, że hałas ci szkodzi?
    Więcej o: