Zbadaj tarczycę, warto!

Jedno ze schorzeń tarczycy - chorobę Hashimoto - trudno jest rozpoznać, bo może nie dawać odczuwalnych objawów, niszcząc jednocześnie miąższ tego gruczołu. Warto więc co jakiś czas skontrolować stan tarczycy.
Jest bardzo mała. Waży zaledwie 30 gramów, ale steruje niemal całym naszym organizmem. Tarczyca to gruczoł położony u podstawy szyi pomiędzy krtanią a tchawicą. Pracuje niestrudzenie przez całą dobę, wytwarzając niezbędne nam hormony: tyroksynę (T4), trójjodotyroninę (T3) i kalcytoninę. Dzięki nim w życiu płodowym rośniemy i rozwijają się nasze układy (np. nerwowy, mięśniowy, szkieletowy). Później hormony tarczycy wpływają m.in. na procesy wzrastania i dojrzewania płciowego, regulują przemianę materii, transport wody, przemianę cholesterolu, białek, wapnia oraz fosforu. Wpływają też na procesy intelektualne, nastrój, pracę serca, mięśni, jelit, a u kobiet - także jajników.

Ten mały-wielki gruczoł nie jest całkiem niezależny. Ma szefa w postaci przysadki mózgowej. Przysadka sprawdza, czy tarczyca pracuje prawidłowo i, jeśli hormonów we krwi jest za mało, popędza ją, a jeśli za dużo - hamuje. Owa kontrola odbywa się za pośrednictwem produkowanego przez przysadkę hormonu TSH. Można tę zależność porównać do pracy banku. Przysadka to centrala, tarczyca to oddział banku, zaś TSH - zarządzenie płynące z góry: wypłacić tyle a tyle pieniędzy lub ograniczyć na jakiś czas wypłaty.

CEL - TARCZYCA

U niektórych osób zdarza się, że z niewiadomego powodu komórki układu odpornościowego (immunologicznego) nagle zaczynają atakować inne komórki naszego organizmu. Wtedy dochodzi do rozwoju jakiejś choroby z autoagresji (autoimmunologicznej). Jeśli zaczną atakować komórki tarczycy, mamy do czynienia z chorobą Hashimoto, określaną też jako przewlekłe limfocytowe zapalenie tarczycy. Przeciwciała, wytwarzane przez nasz układ odpornościowy, mylnie rozpoznają wroga w jednym z białek oraz enzymów tarczycy i zaczynają je niszczyć. Z takim atakiem związane jest powsta-nie zapalenia gruczołu tarczowego i, często, powolne uszkodzenie jego miąższu.

Dlaczego komórki układu odpornościowego "wariują"? Tego do końca nie wiadomo. Wiadomo jednak, że do tego schorzenia można mieć predyspozycje genetyczne - częściej ujawnia się ono u członków najbliższej rodziny; że choroba Hashimoto dość często towarzyszy innym schorzeniom autoimmunologicznym (np. układowy toczeń rumieniowaty, reumatoidalne zapalenie stawów); że niekiedy tzw. czynnikiem wyzwalającym (ale nie przyczyną) bywa stres.

Na szczęście, u wielu osób, nawet po wielu latach choroba Hashimoto nie wyrządza większych szkód organizmowi. Trzeba jednak kontrolować pracę gruczołu tarczowego, bowiem skutkiem tego schorzenia bywa niedoczynność lub przejściowa nadczynność tarczycy. Ponieważ choroba ta ujawnia się najczęściej u kobiet pomiędzy 30. a 50. rokiem życia, dobrze by było w tym czasie zgłosić się na badanie do endokrynologa.

GRA W RULETKĘ

Najczęściej choroba Hashimoto przebiega bez widocznych objawów i wykrywana jest przypadkowo na podstawie badania poziomu hormonów i obecności we krwi szkodliwych przeciwciał. Niekiedy jednak tarczyca się powiększa i czujemy ucisk w gardle, możemy mieć trudności z połykaniem. Ponieważ przeciwciała atakują miąższ tarczycy, może ona produkować coraz mniej hormonów i może dojść do niedoczynności tego gruczołu. Przy niedoczynności możemy czuć zmęczenie, osłabienie, przygnębienie (nawet depresja), skarżyć się na suchość skóry, zaparcia, możemy gorzej tolerować chłody, mieć chrypkę i bez uzasadnienia przybierać na wadze. U kobiet niekiedy wydłuża się czas krwawienia miesiączkowego. Zbyt niskie stężenie hormonów tarczycy, a zbyt wysoki poziom TSH wydzielanego przez przysadkę może też spowalniać akcję serca i wywoływać obrzęki powiek, twarzy i dłoni.

Zdarza się, choć nie za często, że w chorobie Hashimoto niedoczynność tarczycy poprzedzona jest przejściową kilkumiesięczną nadczynnością tego gruczołu. Wówczas pojawiają się objawy przeciwne do tych, jakie odczuwa się przy niedoczynności. Możemy więc chudnąć mimo większego apetytu, źle tolerować wyższe temperatury, nadmiernie się pocić, skarżyć się na szybsze bicie serca i bóle głowy, cierpieć na bezsenność i łatwo wpadać w złość.

NIEZBĘDNE PALIWO

W przypadku choroby Hashimoto leczenie nie jest potrzebne (wystarczy regularna kontrola pracy tego narządu) albo - gdy np. tarczyca jest znacznie powiększona lub pojawiły się objawy jej niedoczynności czy nadczynności - stosuje się terapię hormonalną. Nie leczy się jednak samej choroby Hashimoto, lecz towarzyszącą jej nadczynność albo niedoczynność tarczycy. Leki zwykle trzeba przyjmować do końca życia, bo są to schorzenia przewlekłe. Na początku terapii dawki hormonów są mniejsze, potem stopniowo się je zwiększa. Lekarz modyfikuje także terapię, gdy początkowa nadczynność "zamieni się" w niedoczynność tarczycy.

Nie jest to proste. Nie wystarczy bowiem zbadać tylko stężenie hormonów T3, T4, TSH oraz poziom przeciwciał atakujących komórki tarczycy (aTPO i ATG). Dla pełnej diagnostyki potrzebne jest też USG gruczołu tarczowego, jego scyntygrafia (badanie tarczycy po połknięciu kapsułki z niewielką ilością promieniotwórczego jodu) i biopsja cienkoigłowa (pobranie cieniutką igłą niewielkiej ilości tkanki tarczycy i obejrzenie jej pod mikroskopem). Rozszerzone badania wykonuje się po to, żeby wykluczyć inne schorzenia tarczycy.

Więcej o: