Jaskra - złodziejka obrazów

Gdy patrzysz na twarz ukochanej osoby, jej portret powstaje na siatkówce twego oka. By z tej kliszy przenieść go w głąb mózgu, zobaczyć go naprawdę, potrzebny jest nerw wzrokowy. To jego dotyka jaskra.
Nerw wzrokowy można porównać do kabla elektrycznego złożonego z wielu drucików. Jaskra niszczy poszczególne przewody (włókna nerwowe) i w dnie oka powstają czarne plamy. Początkowo pojawiają się zaburzenia widzenia obwodowego - wyraźnie widzimy środek obrazu, natomiast jego obrzeża są zaciemnione. Zwęża się więc pole widzenia, ale następuje to bardzo wolno, dlatego przez długi czas nie zauważamy zmian. Jaskra nie daje też innych objawów, więc nie sposób odnotować jej istnienia bez badań okulistycznych. Wyraźniejsze symptomy ujawniają się, dopiero gdy choroba jest zaawansowana, gdy zwiększy się liczba zniszczonych włókien i dochodzi do tzw. widzenia lunetowego (widzimy tylko środek obrazu, by zaś zobaczyć jego boki, musimy przesunąć głowę).



Rodzinny problem

Dawniej uważano, że destrukcja nerwu wzrokowego jest wynikiem podwyższonego ciśnienia w gałce ocznej. Dziś wiadomo, że to ważna, ale nie jedyna przyczyna choroby. Jest ona bowiem uwarunkowana genetycznie. Wszyscy, u których w rodzinie ktoś miał jaskrę, są aż w 70 proc. narażeni na to, że to schorzenie odziedziczą. Specjaliści rozróżniają jaskrę pierwotną i wtórną. Pierwotna to genetycznie uwarunkowane schorzenie obojga oczu, którego przyczyn jeszcze nie poznano. Jej odmianą jest jaskra wrodzona, która ujawnia się w dzieciństwie lub okresie młodzieńczym. Jaskra wtórna zwykle dotyczy jednego oka. Jej rozwój jest najczęściej spowodowany chorobą samego oka bądź schorzeniem ogólnym, które spowodowało podwyższenie ciśnienia śródgałkowego i uszkodzenie nerwu wzrokowego. Najczęściej przyczyną jest miażdżyca, wysoki poziom cholesterolu, cukrzyca, niskie ciśnienie, a także znaczna krótkowzroczność.

Im wcześniej, tym lepiej

Jedyną szansą w walce z jaskrą jest wczesna diagnoza. Osoby z grupy ryzyka powinny co pół roku odwiedzać okulistę. Ważne jest, by wykonywać komplet badań (jedno bowiem może dać mylący wynik): oceniać dno oka, sprawdzać pole widzenia i mierzyć ciśnienie śródgałkowe. Badanie dna oka jest proste i bezbolesne. Okulista zagląda do wnętrza oka specjalnym przyrządem - oftalmoskopem - i ocenia zmiany. Podczas badania pola widzenia pacjent obserwuje ekran urządzenia i sygnalizuje, że zauważył punkt świetlny, który się po nim przesuwa. Ciśnienie śródgałkowe zaś mierzy się specjalnym aparatem, którym delikatnie dotyka się oka (po podaniu kropli znieczulających). Jeśli jaskra została stwierdzona, trzy podstawowe badania wykonuje się co trzy miesiące. W poradni leczenia jaskry można ponadto przeprowadzić dodatkowe testy, np. badanie kąta przesączania między tęczówką a rogówką, krzywą ciśnień (pomiarów dokonuje się wielokrotnie przez cały dzień), scaningową tomografię laserową (po rozszerzeniu źrenicy wykonuje się zdjęcie dna oka, by zarejestrować zmiany na tarczy nerwu wzrokowego). Wtedy można ustalić odpowiednie leczenie.

Postępu jaskry nie da się cofnąć, można natomiast go zahamować. Zależnie od odmiany choroby lekarz może zaordynować odpowiednie krople lub leki regulujące ciśnienie wewnątrzgałkowe. Jeśli leczenie zachowawcze nie daje rezultatów, przeprowadza się zabieg laserowy lub operację.

Nie zwlekaj!

Idź do okulisty, jeżeli:

- Masz poranne bóle głowy

- Widzisz czasem tęczowe obwódki wokół źródła światła

- Obijasz się o różne sprzęty domowe lub potrącasz przedmioty znajdujące się w zasięgu ręki

- Miewasz zawroty głowy lub niespodziewane bóle oka

- Masz stale zimne dłonie i stopy

Jedź na ostry dyżur, jeżeli:

- Masz poważne zaburzenia widzenia z zatarciem ostrości widzenia i postrzeganiem

tęczowych kół wokół źródeł światła

- W ciągu kilku dni oko stało się twarde i czerwone, a towarzyszący temu ból powoduje nudności

To ważne

Osoby cierpiące na jaskrę nie powinny bez porozumienia z lekarzem stosować leków uspokajających, przeciw przeziębieniu oraz środków przeciwhistaminowych i zawierających hydrokortyzon.

Więcej o: