Pięć szczepionek do wyboru

- O zakupie szczepionki na wirusa A/H1N1 rozmawiamy już z pięcioma producentami - informuje Ministerstwo Zdrowia. Dotychczas mowa była o trzech szczepionkach, które dopuściła do obrotu Europejska Agencja Rejestracji Leków. Dwie kolejne są zarejestrowane na razie tylko na rynkach lokalnych, jak np. węgierski Fluval.
Od dwóch tygodni Ministerstwo Zdrowia uzasadnia, dlaczego nie kupuje szczepionki, którą mają już inne europejskie kraje. Minister Ewa Kopacz tłumaczy, że musi być ostrożna, bo produkt jest niesprawdzony. Nie było czasu na pełne testy i boi się ewentualnych skutków ubocznych. Minister chciałaby, żeby - jak w przypadku innych leków - to koncern farmaceutyczny ponowił za nie odpowiedzialność.

Eksperci tłumaczą, że szczepionkę powinny dostać osoby z grup ryzyka - m.in. personel medyczny i kobiety w ciąży.

Wczoraj rzecznik ministerstwa Paweł Olechno mówił "Gazecie": - Nasze priorytety są wciąż takie same: bezpieczeństwo i dopuszczenie szczepionki do obrotu aptecznego. Nie można zakreślić terminu zakupu szczepionki.

Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział jednak, że "szczepionki powinny pojawić się na początku przyszłego roku". A o negocjacjach mówił w Radiu RMF FM: - Jak się ma większą paletę możliwości, to jest inna argumentacja i szansa również na obniżanie ceny. Kiedy mamy trzech monopolistów na rynku, w sytuacji gdy nie zgadzają się, by szczepionka była dostępna w aptekach i hurtowniach, mogą dyktować warunki. Ale tu im trochę te szyki pokrzyżujemy.

Graś zapewnił jednocześnie, że pieniądze na szczepionki są.

Wśród zwolenników szczepionki pocztą pantoflową rozchodzi się metoda na jej sprowadzenie - z Węgier. W tamtejszych aptekach można zrealizować polska receptę na Fluval P Szuszpenzios injekcio 0,5 ml. Kosztuje ok. 8 euro. Problem może być z zaszczepieniem. Zgodnie z prawem lekarz w Polsce nie może stosować żadnych preparatów niezarejestrowanych w kraju.

Lidia Brydak widzi drugie dno

- Nie wiem, czy panu rzecznikowi Kochanowskiemu chodziło o szczepionki, czy o nazwisko Brydak - tak Lidia Brydak, szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy, komentowała w niedzielę w TVN 24 piątkowy atak rzecznika praw obywatelskich na minister zdrowia. Janusz Kochanowski powiedział, że w związku ze zwlekaniem z zakupem szczepionki podejrzewa min. Ewę Kopacz o popełnienie przestępstwa niedopełnienia obowiązków i wprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego. I zapowiedział zawiadomienie prokuratury. Lidia Brydak twierdzi, że działanie Kochanowskiego może mieć związek z jej bratem, prawnikiem, obrońcą w procesie afery FOZZ, który po jego wypowiedziach "założył rzecznikowi sprawę" karną o zniesławienie.


Gazeta Wyborcza


Więcej o: