Bez ruchu ani rusz

Dla miłośników tańca jazz-funk, dance aerobic albo afro przy bębnach afrykańskich. Dla walecznych aeroboxing. Dla wymagających trener osobisty trener. Jeżeli chcesz mieć chudsze biodra, uda czy brzuch albo trochę więcej mięśni, powinnaś ćwiczyć co najmniej dwa razy w tygodniu od 45 do 90 minut.
Wysiłek fizyczny i racjonalne odżywianie to znacznie lepsza metoda schudnięcia, zwłaszcza w wybranych partiach ciała, niż sama dieta. Dlaczego? Bo w trakcie restrykcyjnej diety najpierw spala się mięśnie, dopiero później fałdki tłuszczu. Również ćwicząc, nie możesz jeść za mało, bo wtedy organizm będzie zjadał mięśnie i trening straci sens. Oczywiście jeżeli będziesz ćwiczyć i obżerać się batonikami, nigdy nie schudniesz. Bo nadal ważny jest bilans kalorii musisz spalać więcej, niż zjadasz.

Żeby pozbyć się jednego kilograma, trzeba spalić 7000 kcal. To pięć godzin spinningu, czyli intensywnego aerobiku na rowerach stacjonarnych, albo 17 godzin spokojnej jazdy na zwykłym rowerze .

Pamiętaj też, że im więcej wyrobisz sobie komórek mięśni, które mają duże zapotrzebowanie na energię, tym szybciej będziesz chudnąć, czyli spalać tłuszcz. Jest jeszcze jeden wielki plus ćwiczeń: przy wysiłku wydziela się endorfina (tzw. hormon szczęścia), która ma działanie podobne do niektórych środków antydepresyjnych. Dzięki temu poprawia ci się humor.

Zdecydowałaś się na ćwiczenia? Masz do wyboru: ćwiczyć w domu albo na własną rękę poza domem (basen, rower, rolki). Możesz też wybrać indywidualny trening pod okiem instruktora na siłowni albo na grupowe zajęcia fitness.

WF domowy

W domu również musisz pamiętać, żeby ćwiczenia poprzedzić rozgrzewką, która przygotuje mięśnie i stawy do dużego wysiłku. Bez niej możesz naderwać mięśnie lub uszkodzić stawy. A ćwiczenia powinny być intensywne zbyt wolne tempo i przerwy spowodują, że nie będzie efektu. Musisz być zdyscyplinowana: brzuszki, wymachy nogami, przysiady nie podziałają odchudzająco, jeśli będą trwały krócej niż 45 minut dopiero po półgodzinie intensywnego wysiłku zaczyna się spalanie tłuszczu (to samo dotyczy jazdy na rowerze, pływania, marszu itp.). Bardzo dobrym rozwiązaniem są intensywne marsze. Nie biegi i nie jogging, tylko szybki, energiczny marsz. Jednak ćwiczenie w domu zwykle daje gorsze efekty niż zajęcia w grupie pod okiem instruktorki . Ktoś, kto nie zajmuje się na co dzień sportem, nie wie, co i jak ćwiczyć. W domu trudno też o mobilizację, która powstaje w grupie . Dlatego warto znaleźć w okolicy dobry klub fitness i zapisać się na dwa-trzy różne zajęcia tygodniowo. Raz w tygodniu to zdecydowanie za mało, choć oczywiście lepiej chodzić raz niż wcale. Trudno jednak wtedy spodziewać się widocznych efektów.

Więcej o: