Cukrzyca w natarciu

Na świecie co 5 sekund diagnozuje się cukrzycę u kolejnej osoby. Co 10 sekund ktoś z powodu powikłań tej choroby umiera. Cukrzyca to epidemia XXI wieku - alarmują eksperci. Według ich szacunków w roku 2025 liczba chorych sięgnie 380 mln
Cukrzyca to w zasadzie nie jedna choroba, lecz grupa schorzeń metabolicznych, podczas których zwiększa się stężenie cukru we krwi. Dawniej dzielono ją ze względu na wiek chorych (cukrzyca młodzieńcza i dorosłych) oraz rodzaj stosowanego leczenia (cukrzyca insulinozależna i insulinoniezależna). Dziś wyróżnia się cukrzycę typu 1 i typu 2.

W obu przypadkach kluczową rolę odgrywa hormon - insulina - wydzielany przez trzustkę, gdy wzrasta stężenie cukru we krwi, czyli np. po posiłku. Dzięki insulinie cukier przemieszcza się z krwi do komórek, gdzie służy jako paliwo niezbędne do ich prawidłowej pracy.

W cukrzycy typu 1 w wyniku uszkodzenia komórek trzustki wydzielanie tego hormonu wyraźnie spada. Do owego uszkodzenia dochodzi na wskutek ataku własnego układu odpornościowego pacjenta. Dlaczego tak się dzieje - nie jest do końca jasne. Naukowcy sądzą, że może to być skutek współdziałania kilku niekorzystnych czynników - genów, niektórych wirusów (np. różyczki, cytomegalii) i składników diety (ze zwiększonym ryzykiem cukrzycy typu 1 łączono np. fakt karmienia noworodków mlekiem krowim).

Cukrzyca typu 1 to co dziesiąty przypadek tej choroby. Z reguły pojawia się ok. 10. roku życia, jednak, jak ostrzegają lekarze, w ostatnich latach coraz częściej dotyka młodsze dzieci. Leczenie polega na podawaniu insuliny.

Cicha epidemia

90 proc. przypadków cukrzycy to typ 2. W jego wczesnej fazie stężenie insuliny często jest bardzo duże. Problem w tym, że nawet to nie wystarcza do utrzymania poziomu cukru w ryzach. Bo, po pierwsze, o wiele więcej glukozy jest wytwarzane przez wątrobę, a po drugie (i to jest główny kłopot z tą postacią cukrzycy), komórki organizmu uodparniają się na insulinę - przestają na nią reagować.

Z czasem trzustkowe zapasy insuliny się wyczerpują i ilość tego hormonu się zmniejsza. To sprawia, że cukru w naszej krwi jest więcej i więcej.

Wiadomo już, że w rozwoju cukrzycy typu 2 bardzo ważną rolę odgrywają geny - ryzyko zachorowania wyraźnie wzrasta, jeżeli ktoś z najbliższej rodziny cierpiał na to schorzenie. Geny to jednak nie wszystko - na cukrzycę typu 2 pracujemy sobie sami, prowadząc niezdrowy styl życia. Przede wszystkim chodzi tu o nieodpowiednią - tłustą i słodką - dietę oraz niedbanie o właściwą (czyli codzienną) aktywność fizyczną. Skutkiem tego wszystkiego jest otyłość - główny czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2.

Choroba przeważnie ujawnia się w wieku dorosłym, jednak coraz częściej rozpoznawana jest wśród dzieci - według niektórych szacunków nawet 40-50 proc. wszystkich zachorowań na cukrzycę u dzieci to właśnie typ 2. Naukowcy nie mają wątpliwości - winna jest coraz powszechniejsza wśród dzieci otyłość.

Wielkim problemem, i to nie tylko w Polsce, jest zbyt późne rozpoznawanie cukrzycy. Ma ona bardzo podstępny przebieg - "nie boli", jak mawiają lekarze, i przez nawet wiele lat nie daje żadnych wyraźnych sygnałów o swoim rozwoju. To taka "cicha epidemia". Często zdarza się, że człowiek na pierwszą wizytę u specjalisty (i pierwsze badanie cukru) trafia dopiero, gdy pojawią się objawy ze strony innych narządów uszkodzonych w przebiegu choroby - nerek, oczu, serca i układu nerwowego.

Konieczne zmiany

Cukrzyca jest niestety chorobą nieuleczalną - możemy jedynie zwalczać jej objawy, łagodzić skutki, sprawić, że pacjent prowadzi w miarę normalne życie.

Medycyna dysponuje szeregiem nowoczesnych leków pomagających kontrolować poziom cukru we krwi. Leki to jednak za mało - bez zmiany stylu życia nie można wygrać z cukrzycą, szczególnie z jej drugim typem.

Zmiany tej powinny oczywiście dokonać nie tylko osoby z już rozpoznaną chorobą (dla nich to wręcz obowiązek), ale wszyscy ludzie narażeni na zachorowanie: otyli, niedbający o aktywność fizyczną, mający podwyższony poziom cholesterolu, u których w rodzinie ktoś wcześniej już chorował na cukrzycę. To bez wątpienia najlepszy sposób profilaktyki, i to nie tylko cukrzycy, ale też wielu innych schorzeń, np. nadciśnienia czy choroby niedokrwiennej serca.

Zdrowy styl życia to głównie zdrowa dieta i dbanie o aktywność fizyczną.

Dieta oznacza przede wszystkim ograniczenie tłuszczów i węglowodanów. Mniej smażonej i pieczonej wieprzowiny czy wołowiny, a więcej gotowanego drobiu i ryb. Miejsce słodyczy powinny zająć warzywa i owoce (do jutrzejszej "Gazety Wyborczej" zostanie dołączona tabela pozwalająca obliczyć zawartość m.in. cukrów i tłuszczu w najczęściej spożywanych produktach spożywczych).

Ważne jest zachowanie równowagi pomiędzy wielkością spożywanych posiłków a wydatkiem energetycznym. Zdrowe i umiarkowane jedzenie należy wspomagać wysiłkiem fizycznym. Sam w sobie poprawia on wykorzystanie glukozy zawartej we krwi przez komórki organizmu, wspomagając w ten sposób działanie insuliny.

Dwaj odkrywcy i pies

W 1922r. dwóm Kanadyjczykom: Frederickowi Bantingowi i jego asystentowi Charlesowi Bestowi udało się wyizolować z trzustki insulinę i dowieść jej roli w rozwoju cukrzycy (utrzymując przy życiu dzięki zastrzykom z insuliny psa po usunięciu trzustki). Już rok później odkrycie to zostało wyróżnione Nagrodą Nobla. Jej przyznanie wzbudziło jednak duże kontrowersje - wśród laureatów zabrakło Besta, znalazł się natomiast John Macleod - kierujący wówczas ośrodkiem, w którym dokonano odkrycia. Frederick Banting uznał, że wkład Besta w sukces był o wiele większy niż Mcleoda, i podzielił się z nim swoją połową nagrody.



Cukrzycowe liczby

* Na cukrzycę choruje dziś na świecie ok. 240 mln ludzi, z czego ponad 2 mln przypada na Polskę.

* W ciągu tylko jednego pokolenia częstotliwość występowania cukrzycy wzrosła na świecie sześć razy.

* Ponad 50 proc. osób chorych na cukrzycę nie jest tego świadomych.

* Liczba przypadków cukrzycy typu 1, atakującej głównie młodych ludzi, zwiększa się o 3 proc. każdego roku.

* Z powodu cukrzycy każdego roku umiera ok. 3,8 mln ludzi. Jest to obecnie czwarta przyczyna zgonów na świecie.





Kto jest narażony na rozwój cukrzycy

osoby z nadwagą (BMI>=25);

osoby z cukrzycą występującą w rodzinie (rodzice bądź rodzeństwo);

osoby mało aktywne fizycznie;

kobiety z przebytą cukrzycą ciężarnych;

kobiety, które urodziły dziecko o masie ciała >4 kg;

osoby z nadciśnieniem tętniczym (>=140/90 mm Hg);

osoby z chorobą wieńcową, po przebytym zawale czy udarze mózgu;

osoby z nieprawidłowym stężeniem cholesterolu (stężenie cholesterolu frakcji HDL <40 mg/dl [1,0 mmol/l] i/lub stężenie triglicerydów >250 mg/dl [2,85 mmol/l]);

kobiety z zespołem policystycznych jajników.







Kto powinien się zbadać

Każda osoba powyżej 45. roku życia powinna badać sobie poziom cukru przynajmniej raz na trzy lata.

Niezależnie od wieku badanie to należy wykonać co roku u osób z powyższych grup ryzyka.







Co powinno nas zaniepokoić:

zwiększone pragnienie

częste oddawanie moczu

osłabienie

chudnięcie

zmiany ropne







Badanie cukru

Krew pobrana na czczo

Stężenie cukru:

poniżej 100 mg/dl (5,6 mmol/l) - wynik prawidłowy

100-125 mg/dl (5,6-6,9 mmol/l) - wynik nieprawidłowy

126 mg/dl (7,0 mmol/l) lub powyżej - cukrzyca (wynik musi

zostać powtórzony dwa razy)

Krew pobrana w dowolnym momencie:

200 mg/dl (11,1 mmol/l) lub powyżej - cukrzyca (wynik musi zostać powtórzony dwa razy)

Krew pobrana dwie godziny po wypiciu 75 g glukozy (test obciążenia glukozą):

poniżej 140 mg/dl (7,8 mmol/l) - wynik prawidłowy

140-199 mg/dl (7,8-11 mmol/l) - nieprawidłowa tolerancja glukozy

200 mg/dl (11,1 mmol/l) lub powyżej - cukrzyca







Epidemia kosztów

Cukrzyca to także jeden z najbardziej kosztownych problemów współczesnej medycyny. Według Światowej Federacji Cukrzycowej (International Diabetes Federation - IDF) na walkę z cukrzycą w 2007 r. wydano od 232 do 422 miliardów dolarów. Jeżeli epidemia będzie się rozwijać dalej w takim tempie, do 2025 r. suma ta sięgnie 303-559 mld dol.

Mowa tu oczywiście o bezpośrednich kosztach - lekach i opiece medycznej. Do tego dochodzą tzw. koszty niebezpośrednie - związane np. z nieobecnością w pracy, wypłatą rent czy przedwczesnymi emeryturami. Są one bardzo trudne do określenia, ale badanie z 25 krajów Ameryki Łacińskiej pokazało, że mogą aż pięciokrotnie przewyższać koszty leczenia.

Wymienione wyżej sumy są oczywiście ogromne, ale dobrze, że w ogóle są. Wiele państw nie jest w stanie zapewnić swoim obywatelom dostępu do leków, co oczywiście wpływa na wskaźniki umieralności. Pacjent z Mali z rozpoznaną cukrzycą typu 1, wymagającą podawania insuliny, żyje średnio 30 miesięcy od momentu postawienia diagnozy; chory z Mozambiku - 12 miesięcy.





Korzystałem z publikacji "Interpretacja wyników badań" autorstwa dr Katarzyny Wrotek; Mediaprofit 2008

Więcej o: