Zadbaj o serce, czyli jak ustrzec się przed zawałem

Każdego roku zawał przechodzi w Polsce ok. 100 tys. osób, drugie tyle - poważne zaostrzenie choroby wieńcowej. Jak się przed nimi ustrzec i jak postępować, gdy dojdzie już do najgorszego?
Choroby układu krążenia od lat niepodzielnie zajmują pierwsze miejsce na liście przyczyn zgonów w naszym kraju. To skutek postępu cywilizacji, a właściwie związanej z nim zmiany stylu życia. Zmiany na gorsze.

Oczywiście nie za wszystko ponosimy odpowiedzialność. Społeczeństwo coraz bardziej się starzeje, a wiek jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka chorób układu krążenia. Na złe geny też nic nie poradzimy - wiadomo, że w niektórych rodzinach choroba niedokrwienna serca i zawały zdarzają się wyraźnie częściej niż w innych. Prawda jednak jest taka, że w zdecydowanej większości przypadków kłopoty z sercem to nasza własna zasługa - na którą często pracujemy przez całe życie. Palimy papierosy, nie dbamy o zdrową dietę ani o nawet minimalną aktywność fizyczną. Wszystko to odbija się na naszym sercu.

Problem z tlenem

A serce przecież nigdy nie śpi i nie odpoczywa. Jego nieustanne, niezakłócone działanie jest warunkiem sprawności całego organizmu. Wyliczono kiedyś, że w ciągu ludzkiego życia wykonuje pracę pozwalającą na wniesienie lokomotywy na Mount Blanc. Ale serce to nie perpetuum mobile i stale potrzebuje krwi, a właściwie dostarczanych z nią tlenu i składników odżywczych. Te dostawy zapewnia sieć tętnic wieńcowych. Tyle że z czasem ich sprawne funkcjonowanie może ulec zakłóceniu - najczęściej na skutek miażdżycy.

Miażdżyca to grupa schorzeń, w których dochodzi do pogrubienia ścian tętnic i utraty ich elastyczności. Na ściankach naczyń od wewnątrz tworzą się tzw. blaszki miażdżycowe - to one zwężają światło naczyń. Miażdżyca wyjątkowo chętnie atakuje właśnie odżywiające serce naczynia wieńcowe, wywołując chorobę wieńcową, zwaną inaczej chorobą niedokrwienną serca. Jak się szacuje, cierpi na nią około miliona Polaków.

Sama nazwa schorzenia wskazuje na jej istotę: do mięśnia sercowego dociera zbyt mało krwi i zawartego w niej tlenu. Pojawia się wtedy charakterystyczny objaw choroby - ból w klatce piersiowej.

Najczęściej odczuwany jest on za mostkiem, ale może także promieniować do lewego barku i ramienia, do pleców, gardła i żuchwy. Typowo ból wieńcowy wywoływany jest przez wysiłek fizyczny i utrzymuje się przez kilka minut, ustępując po odpoczynku.

Najgroźniejszym powikłaniem choroby wieńcowej jest zawał mięśnia sercowego. Dochodzi do niego wówczas, gdy któraś z tętnic wieńcowych (lub jej odgałęzień) ulegnie całkowitemu zatkaniu (najczęściej powodem tego jest powstanie zakrzepu z równoczesnym pęknięciem blaszki miażdżycowej). Fragment mięśnia sercowego, który był odżywiany za pomocą właśnie tego naczynia, szybko ulega nieodwracalnemu uszkodzeniu i traci zdolność do pracy.

U około dwóch trzecich chorych kilka dni lub tygodni przed zawałem objawy choroby wieńcowej mogą się nasilać - są częstsze, bólowi towarzyszy duszność i bardzo łatwe męczenie się przy jakiejkolwiek czynności. Czasami jednak zawał jest pierwszym objawem choroby niedokrwiennej serca.

W typowym zawale chory odczuwa ból pośrodku klatki piersiowej, za mostkiem. W porównaniu ze zwykłym bólem wieńcowym ten zawałowy jest o wiele silniejszy - dławi, rozpiera, dłużej trwa i nie ustępuje (lub tylko na chwilę) po zażyciu leków. Może też promieniować do lewego barku, pleców czy żuchwy. Często towarzyszą mu: silna duszność, poty, nudności, wymioty i uczucie silnego niepokoju (chory może mieć wrażenie zbliżającej się śmierci).

To oczywiście podręcznikowy przykład zawału - czasami kogoś serce poboli trochę dłużej, ale po nocy przejdzie, i tyle. Zdarzają się też sytuacje (według niektórych źródeł nawet u co piątego zawałowca), w których zawał w ogóle nie wywołuje żadnych objawów. Wtedy człowiek dowiaduje się o przebytym zawale przypadkowo, np. podczas rutynowego badania EKG.

Objawy zawału przebiegają w sposób nietypowy częściej u kobiet niż u mężczyzn - zamiast bólu dominują poczucie duszności czy zawroty głowy. Nieprawdą jest natomiast to, że mężczyźni są bardziej narażeni na choroby układu krążenia i częściej przechodzą zawały. Jedyna różnica polega na tym, że u panów kłopoty z sercem zaczynają się o blisko dekadę wcześniej.

Decyduje czas

Zawał serca jest zawsze bezpośrednim zagrożeniem życia i wymaga bezzwłocznej pomocy lekarskiej. Gdy do niego dochodzi, o życiu decydują pierwsze dwie godziny. Podstawową metodą leczenia pacjentów z zawałem jest obecnie tzw. angioplastyka wieńcowa. Polega ona na udrożnieniu zamkniętej tętnicy wieńcowej za pomocą specjalnie skonstruowanego balonika, który jest wprowadzany do naczyń serca poprzez układ tętniczy. Angioplastykę wykonuje się w znieczuleniu miejscowym; nie wymaga operacyjnego otwierania klatki piersiowej, zaś instrumenty wprowadza się do serca poprzez drobne nakłucie tętnicy promieniowej (w okolicy nadgarstka) lub tętnicy udowej (w okolicy pachwiny).

Kluczowy dla powodzenia zabiegu jest czas, jaki mija od momentu wystąpienia objawów do chwili, gdy pacjent trafia do szpitalnej pracowni hemodynamicznej na zabieg. Obowiązuje tu zasada "czas to mięsień serca", czyli im krótszy czas do zabiegu udrożnienia tętnicy wieńcowej, tym mniejszy fragment mięśnia sercowego ulegnie martwicy. Generalna zasada brzmi: im szybciej, tym lepiej. W języku angielskim czas ten określa się jako door-to-baloon, czyli "od drzwi (chorego) do balonika".

Podczas angioplastyki może zostać wszczepiony również stent, czyli rodzaj sprężyny rozprężającej tętnicę i utrzymującej jej właściwy przekrój.

Pamiętajmy o badaniach

O serce musimy nie tylko dbać, ale również od czasu do czasu sprawdzać, czy wszystko z nim w porządku.

Pierwsze badanie nie ma na pierwszy rzut oka wiele wspólnego z układem krążenia. Ale jak już napisano powyżej, nieprawidłowa waga naszego ciała bardzo niekorzystnie odbija się na jego pracy, warto więc regularnie kontrolować, czy nie przekroczyliśmy niebezpiecznej dla naszego zdrowia granicy.

Jednym z podstawowych testów określających nasza wagę jest tzw. wskaźnik BMI (waga w kilogramach podzielona przez wzrost w metrach do kwadratu). Ale można też prościej. Z badań naukowych wiadomo już, że najgroźniejsza dla zdrowia jest tzw. otyłość brzuszna. To nawet ważniejszy niż BMI wskaźnik pokazujący, że jesteśmy zagrożeni kłopotami sercowymi. Wystarczy zmierzyć obwód w pasie. Norma dla mężczyzn to 94, dla kobiet - 80 cm. Jeżeli mamy więcej - trzeba się wziąć do odchudzania.

EKG. Po 40. roku życia każdy z nas powinien robić sobie EKG raz do roku. Absolutnie powinni o to zadbać wszyscy, u których w rodzinie występowały choroby układu krążenia, np. zawał serca. Badać powinni się również palacze. Cena badania to ok. 30 zł.

Po ukończeniu 30. roku życia każdy z nas powinien badać sobie poziom cholesterolu raz do roku. Szczególną uwagę powinni na to zwracać ci, których krewni chorowali kiedyś na choroby układu krążenia i przeszli np. zawał serca. Cholesterol powinny też kontrolować osoby otyłe, prowadzące siedzący tryb życia i palące papierosy, osoby z rozpoznaną chorobą układu sercowo-naczyniowego - nadciśnieniem czy chorobą niedokrwienną serca - cierpiące na cukrzycę, choroby nerek, wątroby i tarczycy, osoby, w których rodzinie występowały wrodzone zaburzenia lipidowe, osoby z obecnością żółtych narośli, tzw. kępek na powiekach, skórze i w każdym innym miejscu. Cena prywatnego badania to ok. 15 zł.

Kilka dni przed badaniem, a szczególnie w dniu je poprzedzającym, nie powinniśmy spożywać bardzo tłustych potraw, co może zafałszować wyniki badań.

Pamiętajmy też, by przy każdej wizycie u lekarza, nawet niemającej nic wspólnego z układem krążenia, poprosić o zmierzenie ciśnienia tętniczego. Zajmie to zaledwie chwilę, a być może pozwoli na wykrycie nadciśnienia - jednego z najważniejszych czynników ryzyka poważnych kłopotów z sercem. I nie jest to obawa bezzasadna - dwie trzecie Polaków, którzy mają nadciśnienie (a jest ich ok. 8 mln), nie zdaje sobie z tego sprawy.

Kto jest narażony na kłopoty z sercem

- osoby z nierozpoznanym lub źle leczonym nadciśnieniem

- palacze papierosów

- otyli

- cierpiący na cukrzycę

- osoby ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu

- nadużywający alkoholu

- osoby mające bliskich krewnych, którzy przeszli zawał, udar lub chorują na cukrzycę

- osoby w starszym wieku

O co zadbać, by uchronić się przed zawałem

Pamiętaj o:

- niepaleniu tytoniu

- odpowiedniej aktywności fizycznej - przynajmniej przez 30 minut pięć razy w tygodniu

- zdrowych nawykach żywieniowych

- utrzymywaniu prawidłowej masy ciała

- utrzymywaniu ciśnienia tętniczego krwi na poziomie poniżej 140/90 mmHg

- utrzymywaniu stężenia cholesterolu we krwi poniżej 5 mmol/l (190 mg/dl)

- prawidłowym poziomie cukru we krwi

- unikaniu nadmiernego stresu

Uwaga! To może być udar

Równie groźny dla życia i zdrowia jak zawał może być udar mózgu. Każdego roku przechodzi go ok. 70 tys. Polaków, 30 tys. z tego powodu umiera. Jeżeli wystąpią któreś z poniższych objawów, natychmiast powinniśmy się skontaktować z lekarzem:

- osłabienie lub porażenie kończyn po jednej stronie i/albo drętwienie kończyn po jednej stronie ciała;

- zaburzenia mowy: chory nie może się wypowiedzieć albo nie rozumie, co się do niego mówi;

- wykrzywienie twarzy, opadnięcie kącika ust;

- nagły zawrót głowy połączony np. z osłabieniem kończyn, podwójnym widzeniem;

- nagłe kłopoty z widzeniem, np. w jednym oku - niedowidzenie lub zmniejszenie pola widzenia;

- silny ból głowy, odmienny od tych, które występowały wcześniej.

Pierwsza pomoc, czyli zanim przyjedzie karetka

Jesteśmy świadkami sytuacji, w której ktoś ulega wypadkowi lub po prostu pada nagle na ulicę. Jak wtedy postępować?

Co się dzieje

Zawołaj: "Hej, otwórz oczy!", "Co się stało?!". Jeżeli ktoś nie reaguje na dźwięk, potrząśnij za ramiona, dotknij palcem czoła. Jeżeli dalej nie ma reakcji, wezwij pomoc: telefon alarmowy 112, pogotowie 999 .

Posłuchaj, czy ofiara oddycha - przyłóż ucho do jej ust i nosa.

Masaż serca

Odsłoń klatkę piersiową i znajdź mostek. Połóż na dolnej połowie mostka podstawę dłoni, spleć palce. Ręce muszą być wyprostowane i usztywnione w stawach. Całym ciężarem ciała rytmicznie uciskaj na klatkę piersiową (na 3-5 cm) w tempie 100 uciśnięć na minutę (czyli na dwie sekundy średnio trzy uciśnięcia). Licz je na głos, nie odrywaj dłoni.

Sztuczne oddychanie

Odchyl głowę poszkodowanego, jedną rękę oprzyj na jego czole, palcem wskazującym i kciukiem zatkaj mu nos. Drugą ręką odchyl żuchwę. Szczelnie przyłóż usta do jego ust i wdmuchnij powietrze. Obserwuj klatkę piersiową - powinna się poruszyć.

Wykonuj dwa wdechy na 30 uciśnięć klatki piersiowej.

Pamiętaj: Masaż serca jest najważniejszy, ważniejszy nawet od sztucznego oddychania. Jeżeli z jakichś powodów nie jesteśmy w stanie prowadzić sztucznego oddychania, musimy zapewnić przynajmniej te 100 uciśnięć na minutę.

Więcej o: