Problemy ze snem. Groźna bezsenność

11.04.2009 07:03
Od tygodni nie możesz spać? To grozi nadciśnieniem i zwiększa ryzyko podjęcia próby samobójczej. Bezsenność to poważna choroba, nie lekceważmy jej - ostrzegają naukowcy
Nadchodzące święta to okazja do odpoczynku i odreagowania stresu. Zamiast więc gotować i sprzątać do rana, a potem w podłym nastroju siedzieć pół dnia za stołem, po prostu się wyśpijmy. To najlepszy sposób regeneracji sił, w jaki wyposażyła nas natura. Niestety, często zdarza się nam go lekceważyć, kraść cenne godziny przeznaczone na sen. To z kolei prosta droga do bezsenności. A jak groźna może ona być - pokazują wyniki przedstawionych w ostatnich dniach badań.

Są różne rodzaje kłopotów ze snem. Mamy problemy z zasypianiem, z wielokrotnym budzeniem się w nocy lub zrywamy się zaledwie po dwóch-trzech godzinach od zaśnięcia.

Naukowcy z Penn State College of Medicine w Hershey (USA) zbadali, czy zbyt krótki sen wpływa niekorzystnie na układ krążenia. Interesowało ich przede wszystkim nadciśnienie. Zespół kierowany przez dr. Alexandrosa Vgontzasa zaprosił do eksperymentu 1741 mieszkańców stanu Pensylwania w wieku średnio 49 lat. Okazało się, że 8 proc. z nich cierpiało na przewlekłą, trwającą ponad rok bezsenność, a 22 proc. miało inne problemy ze snem.

Następnie naukowcy za pomocą specjalnego urządzenia - polisomnografu - sprawdzili, ile godzin (przeciętnie) spali każdej nocy uczestnicy badania. Wyniki były następujące: 21 proc. spało wyjątkowo krótko, bo mniej niż pięć godzin na dobę, 23 proc. od pięciu do sześciu godzin, a 56 proc. tyle, ile przeciętnie każdy z nas, czyli powyżej sześciu.

Warto zaznaczyć, że wśród osób śpiących krótko, a więc w przedziałach: poniżej pięć i pomiędzy pięć a sześć godzin, znajdowali się zarówno ludzie cierpiący na bezsenność, jak i zdrowi - tyle wystarczało im do normalnego funkcjonowania.

"Wyniki, jakie otrzymaliśmy, nie pozostawiają wątpliwości - problemy ze snem bardzo niekorzystnie odbijają się na pracy układu krążenia" - pisze Vgontzas w najnowszym wydaniu czasopisma "SLEEP". "Okazało się, że w przypadku osób, które cierpią na bezsenność i śpią mniej niż pięć godzin na dobę, ryzyko nadciśnienia jest prawie pięciokrotnie większe w porównaniu z osobami zdrowymi. U tych, którzy spali tylko pięć do sześciu godzin, ryzyko to było trzykrotnie większe" - pisze Vgontzas.

Jak to wyjaśnia? "Z wcześniejszych badań wiadomo, że bezsenność i krótki sen sprzyjają szybszemu biciu serca, nieprawidłowej przemianie materii i zwiększonemu wydzielaniu hormonów takich jak kortyzol czy adrenalina, a wszystkie te czynniki niekorzystnie wpływają na ciśnienie krwi" - pisze uczony.

Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają wyniki badań, jakie przedstawił dr Marcin Wojnar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Michigan (USA) podczas zakończonego we Florencji zjazdu Światowego Towarzystwa Psychiatrycznego. Kierowany przez niego zespół dowiódł, że przewlekłe problemy ze snem zwiększają ryzyko zachowań samobójczych.

Według Światowej Organizacji Zdrowia samobójstwo popełnia rocznie 877 tys. ludzi. Jak się szacuje, na każdy zgon z tego powodu przypada od 10 do 40 nieudanych prób samobójczych. - Dlatego tak ważne jest zidentyfikowanie tych, którzy są najbardziej narażeni na podjęcie takich prób. Z naszych badań wynika, że alarmującym sygnałem może być trwająca przez dłuższy czas bezsenność - mówił podczas swego wystąpienia dr Wojnar.

Naukowiec skupił się na trzech rodzajach zaburzeń snu: trudnościach z zaśnięciem, przerywanym snem i wczesnym (co najmniej dwie godziny wcześniej, niżby się chciało) budzeniem się.

Wraz ze współpracownikami przez rok obserwował 5692 mieszkańców USA, spośród których 35 proc. miało przynajmniej jeden z trzech wymienionych problemów. W ciągu owego roku 2,6 proc. obserwowanych osób przyznało się do myśli samobójczych, a 0,5 proc. podjęło taką próbę.

Po uwzględnieniu wszystkich innych czynników (takich jak m.in. używanie środków odurzających, zdiagnozowana depresja i poczucie niepokoju, status cywilny i finansowy) okazało się, że gdy występowały dwa objawy bezsenności lub więcej, ryzyko podjęcia próby samobójczej było ponaddwukrotnie większe. Najgroźniejsze jest przedwczesne budzenie się. Uczestnicy badania, którzy zgłaszali ten problem, byli bardziej narażeni zarówno na pojawianie się myśli samobójczych, planowanie próby samobójczej, jak i jej podjęcie.

W jaki sposób zaburzenia snu wpływają na zwiększone ryzyko samobójstwa? Tego do końca nie wiadomo.

Według niektórych badaczy brak wystarczającej ilości snu osłabia funkcje poznawcze człowieka, upośledza zdolność podejmowania prawidłowego osądu i samokontrolę oraz wzmacnia poczucie braku wyjścia z sytuacji, w jakiej się znalazł. W rozwoju bezsenności podejrzewa się też rolę serotoniny - hormonu odgrywającego ważną rolę w regulacji nastroju, ale też w prawidłowym śnie.

Zobacz także
  • Odpowiednia dieta chroni przed wieloma chorobami. Problem z ciśnieniem
  • Uczniowie warszawskiego gimnazjum śpią na przerwie albo kiedy mają 'okienko' w lekcjach. Dzięki temu, że mogą się zdrzemnąć, szkoła dobrze im się kojarzy 1,2,3 i misio śpi. O naukowej teorii drzemki
Skomentuj:
Problemy ze snem. Groźna bezsenność
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX