Czy to prawda, że leczenie chorób przyzębia można wspomagać aparatami ortodontycznymi?

Czasem osoby dwudziestoletnie mają poważne problemy z chorobami przyzębia
A my wiemy już, bo potwierdzają to statystyki, że w dużym stopniu choroby przyzębia mają związek z nieprawidłowym zgryzem. Dlatego bardzo często stomatolog zajmujący się chorobami błony śluzowej nie może powstrzymać stanów zapalnych dziąseł. W takiej sytuacji powinien współpracować z ortodontą, który zmieni ustawienie zębów. Na dłuższy czas opóźni to ich patologiczny zanik oraz rozchwianie, czyli paradontozę.

Oczywiście, potrzebne jest jeszcze dalsze leczenie, ale skupmy się na ortodoncji. Kiedy lekarz dobierze i założy pacjentowi odpowiedni aparat, zmieniają się siły nacisku działające na zęby- bo przecież staramy się przemieścić je w kości tak, żeby się nie rozchwiały i pozostały żywe. Zatem te siły nacisku wywierane przez aparat ortodontyczny muszą być bardzo wyważone. Oczywiście, wiemy, jaki ząb za pomocą jakiego aparatu jesteśmy w stanie przesunąć. W pewnym sensie można powiedzieć, że ortodonta wykonuje "doświadczalną parodontozę", ponieważ wywołuje resorpcję (zanik) tkanki kostnej w tym miejscu, do którego chce przemieścić ząb. Po stronie przeciwnej do kierunku przesuwania kość powinna nawarstwić się. Wtedy ząb jakby wędruje razem z nowo tworzonym wyrostkiem zębodołowym (czyli wyrostkiem kostnym, na którym osadzony jest ząb). Dzieje się to na skutek zmian w tkance kostnej wywołanych odpowiednim naciskiem aparatu ortodontycznego. Mówiąc bardziej obrazowo: naciskany ząb "wyjada" tkankę kostną z miejsca, w które będzie się przesuwał. A po stronie, z której się przemieścił, następuje nawarstwienie nowej kości. Dzięki temu ząb się nie chwieje. Cała sztuka polega na tym, żeby proces (siłę) resorpcji i nawarstwiania nowej tkanki kostnej zrównoważyć. Dlatego montujemy pacjentowi aparat ruchomy - w okresach, kiedy pacjent go zdejmuje, siły nie działają, krążenie krwi pozwala szybciej odprowadzić zużyte produkty przemiany tkankowej, dzięki czemu resorpcja i nawarstwianie tkanki kostnej przebiegają harmonijnie. Zdjęcie aparatu ma i tę zaletę, że można wtedy bardzo dokładnie oczyścić zęby i sam aparat, aby nie dopuścić do powstania próchnicy. Przeciętnie u dorosłego człowieka wyrównanie krzywych zębów trwa około trzech lat. Jeśli jednak leczenie rozpoczynamy w wieku zaawansowanym, to trzeba się liczyć z tym, że będziemy nosić aparat do końca życia. Ale będzie to aparat zakładany tylko na czas snu.

Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.

Więcej o: