Czy sposób oddychania ma znaczenie dla prawidłowego kształtowania się zgryzu?

Większość rodziców nie zdaje sobie nawet sprawy, jak ważny jest sposób oddychania
Dziecko nie powinno oddychać z otwartymi ustami. Właściwe jest tylko oddychanie przez nos (dotyczy to zresztą także dorosłych). Kiedy oddychamy z otwartymi ustami, żuchwa się obniża, a łuk zębowy dolny cofa się w stosunku do górnego. Kiedy szczęka górna nie ma podparcia, bo żuchwa przesunęła się do tyłu - zęby górne i dolne nie zwierają się z sobą - wówczas pęd powietrza wpływa do jamy ustnej właściwej i wysklepia bardzo wysoko podniebienie. Łuk zębowy górny się zwęża i powstają tzw. zgryzy krzyżowe, to znaczy zęby dolne zachodzą na zęby górne po jednej albo, częściej, po obu stronach łuku zębowego. Wpływa to niekorzystnie na rysy twarzy - widoczna jest asymetria, która jest niemiło odbierana i przez otoczenie, i przez samo dziecko.

Żeby nie doszło do tych wszystkich zniekształceń związanych z oddychaniem przez usta, musimy zadbać, aby dziecko nie przeziębiło się zbyt często, bo przyczyną oddychania przez usta są różne infekcje górnych dróg oddechowych. Jeśli jednak dochodzi do częstych zakażeń górnych dróg oddechowych, rodzice muszą skorzystać z pomocy zarówno pediatry i laryngologa, jak i ortodonty.

Skuteczną ochroną przed infekcjami jest karmienie piersią. Przy czym karmić powinno się do momentu wyrzynania się pierwszych siekaczy mlecznych, czyli do pół roku życia dziecka, dłużej nie ma potrzeby. Oddychanie przez usta może mieć jeszcze jeden niekorzystny aspekt - przy wysklepionym wysoko podniebieniu i np. nawyku ssania smoczka lub palca może zniekształcić się również przegroda nosowa, a konsekwencje też nie będą przyjemne - skrzywiona przegroda sprzyja utrzymywaniu się długotrwałych katarów.

Dzieci oddychające przez usta mogą mieć też kłopoty ze słuchem, ponieważ staw skroniowo-żuchwowy jest położony tuż przy trąbce słuchowej (Eustachiusza). Jeśli głowa żuchwy jest nieprawidłowo ułożona w stawie, to uciska otwór słuchowy i dziecko nie słyszy. Tę wadę niekiedy trzeba usuwać operacyjnie.

I wreszcie ostatni argument przeciw oddychaniu przez usta. Jeśli dziecko przyzwyczai się do tego sposobu oddychania, to tak będzie oddychać do końca życia. Dlatego m.in. osoby dorosłe chrapią, a dzieci robią wrażenie niedorozwiniętych, ponieważ mają słabo wykształconą mimikę mięśni wyrazowych twarzy. Czy rzeczywiście są niedorozwinięte? - pamiętajmy, że przy płytkim oddechu przez usta do mózgu dociera krew z małą zawartością tlenu, mózg jest gorzej odżywiony. W praktyce przekłada się to na kłopoty z nauką w szkole, trudności w skupieniu uwagi. Jednym słowem konsekwencje są bardzo poważne. Reasumując, rodzice nie mogą poprzestać na stwierdzeniu: "On jest ciągle chory". Lekarz rodzinny przede wszystkim musi zadbać o to, żeby dzieci oddychały przez nos. Wszystkie infekcje muszą być szybko eliminowane, żeby m.in. nie doszło do uczulenia i np. astmy, której leczenie jest bardzo skomplikowane i długotrwałe.

Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.



Więcej o: