Bioenergoterapia

Ta metoda opiera się na założeniu, że każdy człowiek jest źródłem pola bioenergetycznego. U niektórych osób jest ono tak silne, że może leczniczo oddziaływać na innych ludzi. Taką właśnie moc mają bioenergoterapeuci.




Zabiegi bioenergoterapeutyczne wzmacniają organizm i pomagają zwalczyć wiele chorób. Jest to możliwe dzięki temu, że bioenergoterapeuta (zwany też bioterapeutą) porządkuje naszą wewnętrzną energię i dzieli się z nami nadmiarem swojej własnej.



Jak wygląda zabieg

Podczas pierwszej wizyty bioterapeuta przeprowadza z nami szczegółową rozmowę, pyta o dolegliwości, na jakie się skarżymy, choroby, które przeszliśmy lub na które aktualnie cierpimy, nasz styl życia. Czasem prosi o pokazanie wyników badań i pyta o leki, jakie przyjmujemy, oraz zalecenia lekarskie, do których się stosujemy. Następnie prosi o przyjęcie wygodnej pozycji - możemy leżeć, siedzieć lub stać. Do zabiegu nie trzeba się rozbierać. Bioterapeuta wodzi dłońmi po naszym ciele lub blisko niego, kierując się od czubka głowy do stóp. W ten sposób wyczuwa zakłócenia biopola i stawia wstępną diagnozę. Bioterapeuci są w stanie wyczuć nawet niewielkie zakłócenia aury (pola bioenergetycznego otaczającego człowieka), dzięki czemu mogą wykryć poważne choroby we wczesnym stadium ich rozwoju.

W czasie pierwszej wizyty bioterapeuta oddziałuje zwykle niewielką dawką energii. Przy kolejnych seansach używa już większej mocy. Może także dłużej dotykać dłońmi tych miejsc na naszym ciele, które odbiera jako cieplejsze. Wyższa temperatura sygnalizuje bowiem, że okolica ta (narząd) niedomaga. Trzyma na nim (lub nad nim) ręce tak długo, aż uczucie ciepła ustąpi. Nie znaczy to oczywiście, że już za pierwszym razem powrócimy do zdrowia. Czasem wystarczy kilka wizyt, a niekiedy potrzeba ich co najmniej kilkanaście. Podczas zabiegu niektórzy pacjenci odczuwają ciepło, inni mrowienie, jeszcze inni drętwienie tych miejsc, do których terapeuta zbliża ręce. Po wizycie od razu wracamy do domu, nie ma potrzeby stosowania się do jakichś szczególnych zaleceń. Bardzo ważne jest natomiast, byśmy nie rezygnowali na czas bioterapii z leczenia konwencjonalnego, np. z przyjmowania zaleconych przez lekarza leków. Pierwsza wizyta u bioterapeuty kosztuje 50-60 zł. Kolejne bywają tańsze nawet o połowę.

Cudów nie ma

Pamiętajmy, że nie każdy bioterapeuta może pomóc każdemu pacjentowi - czasem nasze energie nie potrafią ze sobą współgrać albo choroba, na którą cierpimy, jest tak zaawansowana, że specjalista może jedynie wzmocnić siły obronne organizmu w takim stopniu, by podjął z nią walkę. Uważajmy także na bioterapeutów, którzy leczą "taśmowo". Energia, którą przekazują chorym, stopniowo wyczerpuje się i każdy terapeuta potrzebuje czasu na jej regenerację.



Więcej o: