Fruktoza - naturalna słodycz, która budzi wątpliwości

Fruktoza to cukier prosty występujący przede wszystkim w owocach. Mogłoby się wydawać, że jego naturalne pochodzenie rozwiązuje problem nadmiernej ilości cukru w diecie. Niestety, szereg badań przypisuje jej bezpośredni wpływ na rozwój cukrzycy, chorób serca czy otyłości. Jak jest naprawdę?
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Ten wszechobecny cukier owocowy (można go znaleźć w wielu produktach spożywczych np. w miodzie, a także lekach) jest znacznie słodszy od sacharozy i dużo gorzej trawiony przez organizm. Gdy znajdzie się w organizmie trafia do mięśni, tkanki tłuszczowej oraz wątroby. Posiada bardzo niski indeks glikemiczny i nie jest tak sycący jak sacharoza.

Zdarza się, że stanowi zastępnik cukru w przypadku chorych na cukrzycę, korzystnie wpływa na pracę serca, gdy to zaczyna zawodzić. Fruktozie przypisuje się również działanie przeciwnowotworowe. Zatem dlaczego, mimo tylu zalet część badaczy przypisuje jej groźne właściwości?

10 proc., nie więcej

Obowiązujące od dawna dyrektywy dotyczące zdrowego żywienia opracowane przez WHO zakładają, że cukier powinien stanowić zaledwie 10 proc. (25 g) dziennego zapotrzebowania energetycznego. Ale powodu szybko rosnącej fali otyłości rozważa się zmniejszenie tej porcji o niemal połowę. Redukcja ta miałaby dotyczyć także fruktozy. Podobnie jak wszystkie cukry proste może sprzyjać cukrzycy, występowaniu chorób układu krążenia, nadciśnieniu tętniczemu czy dyslipidemii (to stan w którym, wraz z niskim poziomem LDL podnosi się stężenie trójglicerydów.

To ona stoi za otyłością?

Prowadzone przez blisko 20 lat przez dr. Richarda Johnsona z University of Colorado testy na myszach wykazały, że regularnie przyjmowana fruktoza bezpośrednio odpowiada za otyłość, marskość wątroby, cukrzycę, wzrost ciśnienia tętniczego, a nawet zmiany w nerkach. W opinii badacza ludzki organizm zachowa się identycznie.

Mniej radykalny w ocenie szkodliwości fruktozy jest dr John Sievenpiper z McMaster University w Hamilton (Ontario). W komentarzu do własnych badań nad wpływem fruktozy na otyłość podkreśla, że ważne jest ile spożywamy dziennie kalorii, a nie jakie jest ich pochodzenie. Jego zdaniem, o przybieraniu na wadze decyduje zawartość kalorii, a nie ilość fruktozy w danym produkcie.

Czytaj także:

Cukier, słodziki i inne produkty słodzące - wybierz słodycz dla siebie

Owoce i warzywa, o czym świadczy ich kolor?

ABC nadwagi i otyłości

Cukier nie musi być biały, by szkodzić!

Choroby, które prowadzą do otyłości

Więcej o:
Komentarze (3)
Fruktoza - naturalna słodycz, która budzi wątpliwości
Zaloguj się
  • sateda

    Oceniono 4 razy 4

    Wiecie, co budzi wiele wątpliwości? Ten przecinek bezpośrednio między podmiotem a orzeczeniem w teaserze na głównej gazeta.pl.

  • instytutzdrowegozywienia.pl

    Oceniono 1 raz 1

    Świetny artykuł, siadaj, pała. Dopowiem bo zabrakło szczegółów - wg najnowszych badań fruktoza jest tak szkodliwa, że właściwie powinniśmy nawet ograniczyć owoce do niskowęglowodanowych owoców jagodowych, spożywanych sporadycznie. Polecam poczytać dra Lustiga z University of California, SF, światowego eksperta w tej dziedzinie. A już twierdzenie, że tylko ilość kalorii się liczy - czy jak zjem 1000 kcal w batoniku, czy w mięsie, to niby jest to samo?? Przecież nie jesteśmy workiem na kalorie tylko skomplikowanym systemem z wieloma procesami fizjologicznymi!

  • Janina Koczara

    Oceniono 1 raz 1

    Fruktoza okazuje się wcale nie lepsza niż sacharoza. Pani Margit Kossobudzka popełniła ostatnio świetny artykuł o stewii, który mnie przekonał do tego naturalnego słodzika: wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16498002,Stewia___slodsza_od_cukru_i_bez_kalorii_.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX