Rozstanie - gdy stary świat się rozpadł, a nowy jeszcze nie istnieje

Gdy związek się rozpadnie trzeba przeżyć żałobę jak po śmierci kogoś bliskiego - zaznaczają psycholodzy. Wiąże się ona z różnorodnymi, emocjami - często bardzo intensywnymi: smutkiem, poczuciem winy, pustki, złością. Wszystko to jest częścią naturalnego, adekwatnego do sytuacji procesu, u krańca którego czeka nowe. Jak on przebiega i jak przez niego przejść?
Żałoba po rozstaniu jak żałoba po śmierci bliskiego

Rozstanie to szczególny rodzaj straty. Gdy związek się rozpada, niezależnie co jest tego przyczyną: odejście, zdrada, zmiana warunków życiowych następuje okres żałoby podobny do tego, który przeżywamy po śmierci kogoś bliskiego. W końcu żałoba pojawia się wtedy, gdy zerwaniu ulega więź z drugą osobą. Jest naturalną reakcją naszej psychiki na stratę, która nas dotknęła, jednocześnie wielowymiarowym i rozłożonym w czasie procesem. Początek tego procesu prawdopodobnie miał miejsce dużo wcześniej zanim powiedzieliście sobie "to koniec", a rzeczywisty koniec nastąpi znacznie później niż z momentem zamknięcia za sobą drzwi.

"Rozstanie to bolesny moment dla obu stron związku. Nie jest jednak wyizolowanym wydarzeniem, które nagle spotkało parę, a jednym z etapów relacji między dwojgiem ludzi" - mówi Anna Gnich psycholog i terapeuta z Instytutu Psychologii Zdrowia PTP. "Jego skutki są tak dotkliwe, ponieważ dalsze losy dwojga ludzi toczą się już osobno" - dodaje. Jak przebiega żałoba po rozstaniu, czego się spodziewać?

Fala następujących po sobie emocji

Początkowo możemy czuć się trochę jakby z innego świata, bo do starego świata w związku już nie należymy, a nowy jeszcze nie zaistniał. Następuje zderzenie z nową rzeczywistością, z którą niezbyt chętnie chcemy się konfrontować. Żyjąc w związku, żyliśmy według pewnych reguł, schematu. Teraz te reguły już nie obowiązują, a nowych jeszcze nie wypracowaliśmy.

W naszym życiu może zatem pojawić się pewna dezorganizacja szok i niedowierzanie. Osoby po rozstaniu zaczynają analizować to, co było, dociekają przyczyn konfliktów, nieporozumień, szukają winnego - myśli koncentrują się na tym, co było. Zdarza się, że pojawiają się myśli: "on/ona jeszcze wróci, to jakieś nieporozumienie, wystarczy, że do niego zadzwonię i przeproszę"

W kolejnych etapach żałoby może pojawić się złość: na siebie za to, że tyle lat tkwiło się w takim, a nie innym związku lub na partnera, że rozstał się z nami, wykorzystał. Może towarzyszyć temu bunt i rozgoryczenie np. na widok innych szczęśliwych par. Gdy fala gniewu nieco zelżeje w nowej rzeczywistości, w której jesteś od jakiego czasu, pojawić się może poczcie zranienia, odrzucenia, smutek, osamotnienie, żal, rozczarowanie, uczucie pustki, braku wpływu na to, co się dzieje. Łatwiej wtedy myśleć o sobie w kategoriach kogoś gorszego, niezasługującego na dobre życie i szczęście. Człowiek może stać się apatyczny, zaniedbywać swoje obowiązki.

Przełom: zamiast "my" zaczynasz myśleć "ja"

Końcowym etapem żałoby jest akceptacja, pogodzenie się z nową rzeczywistością. Mówi się, że żałoba kończy się wtedy gdy nasz umysł zamiast myśleć w kategoriach "my", myśli w kategoriach "ja". Wtedy pojawia się perspektywa tego, że potrzeby, plany i marzenia można realizować samodzielnie lub z kimś innym niż nasz były partner.

"Pojawiające się po rozstaniu trudności to rodzaj kryzysu emocjonalnego w obliczu straty. Z tego kryzysu można jednak wyjść i zbudować swoje życie na nowo" - zauważa Anna Gnich.

Każdy przeżywa stratę trochę inaczej

Warto pamiętać, że nie każdy przechodzi przez wszystkie etapy żałoby i towarzyszące im uczucia. Różnić się może także intensywność i czas trwania poszczególnych faz. Etapy żałoby często się przenikają, zamieniają kolejnością, a nawet powtarzają.

Jak sobie poradzić z rozstaniem?

1. Pamiętaj, że to co czujesz, jest naturalne w obliczu zaistniałej sytuacji

Złość, gniew, smutek, poczucie odrzucenia, wracanie do wspomnień, szczególnie tych dobrych, płacz to adekwatne reakcje naszej psychiki na sytuację utraty. Daj sobie do nich prawo, pozwól im wybrzmieć. Pojawiające się uczucia pomagają przeżyć stratę i opanować lęk przed utratą kontroli nad własnym życiem.

2. Wspominaj z uwagą

Wspominanie, sięganie myślami do chwil, które były, pomagają poradzić sobie z tym, że zostaliśmy sami. Pamiętaj jednak, że możesz wpaść w pułapkę idealizacji. Nasz umysł ma tendencje do pamiętania dobrych chwil. Warto zachować dobre wspomnienia. Z drugiej strony, ważne jednak by być obiektywnym i przypominać sobie z jakiego powodu się rozstaliśmy - jest to szczególnie pomocne gdy mamy np. ochotę na kontakt z byłym partnerem, a wiemy, że nie ma to sensu i jest mało konstruktywne.

3. Analizuj konstruktywnie

Analizowanie dlaczego się wam nie udało i co można było zrobić lepiej i co by się stało, gdybyście się inaczej zachowali niekoniecznie pomaga. Nie dojdziesz do tego, i co by było gdyby, bo to już się zadziało. Analizy dokonuj w kontekście samego siebie. Co mi dał ten związek, jak w nim funkcjonowałem? Jakie sytuacje najczęściej się powtarzały? Z czym najczęściej był problem? Przyjrzenie się temu, jak się funkcjonowało w relacji może pomóc unikać błędów w przyszłości i tworzyć bardziej dojrzałe relacje.

4. Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla Ciebie najtrudniejsze w tej sytuacji? Może chodzi o lęk przed samotnością lub nowością? Może zakończenie związku odbierasz jako osobistą porażkę i pewien fakt świadczący o Tobie?

5. To nie stan, a proces

Pamiętaj, że żałoba nie jest stanem ciągłym i niezmiennym. Z czasem okresy cierpienia stopniowo będą przeplatane falami ulgi, będą się skracały i zmniejszały swoją intensywność.

6. Daj sobie czas

Bycie w związku oznacza wytworzenie emocjonalnej więzi, intymności, zaangażowania, które wymagało czasu i wysiłku. Im bardziej byliśmy zaangażowani w budowanie związku, tym bardziej uznawaliśmy go za ważny - w przeciwnym razie nie inwestowalibyśmy w niego tak wiele. Im dłużej trwał związek, w który się angażowaliśmy, tym więcej czasu potrzebujemy na to, by sobie poradzić z jego zakończeniem. To trochę jak z gojeniem się rozbitego kolana w dzieciństwie. Najpierw była rana, szczypało, bolało. Potem robił się strup, swędziało i ciągnęło. Ostatecznie strup odpadł i pojawiała się blizna lub świeży naskórek i zapominaliśmy o upadku na rowerze w letnie wakacje u babci - ale potrzebny był czas.

Centrum Pomocy Kryzysowej Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oferuje nieodpłatną pomoc psychologiczną w postaci Telefonu Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym nr tel. 116-123.

W ramach struktury Instytutu działa również:

- Telefon Zaufania dla Osób Uzależnionych Behawioralnie 801-889-880 (koszt połączenia z telefonu stacjonarnego to jeden impuls według taryfy operatora, połączenia z telefonów komórkowych - według taryfy operatora)

- Psychologiczna Poradnia Mailowa IPZ (odpłatnie).

- stacjonarny NZOZ Ośrodek Psychoterapii i Promocji Zdrowia "Ogród", zlokalizowany na ul. Jana Olbrachta w Warszawie.

Więcej informacji można znaleźć na stronie www.psychologia.edu.pl

Materiał powstał w ramach współpracy z Instytutem Psychologii Zdrowia w Warszawie.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Więcej o:
Komentarze (1)
Rozstanie - gdy stary świat się rozpadł, a nowy jeszcze nie istnieje
Zaloguj się
  • serafin.m

    Oceniono 43 razy 37

    Niestety niejednokrotnie łatwiej powiedzieć (napisać) niż zrobić ;/
    Ale jak to mówią co Cię nie zabije to Cię wzmocni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX