"Mam HIV, szczęśliwą rodzinę i udane życie seksualne". Zakażeni mogą żyć normalnie i dożyć starości

Osoby dobrze wykształcone, zamożne, o wysokiej pozycji zawodowej, społecznej - to one coraz częściej padają ofiarami wirusa HIV. Bywa, że zakażenie następuje w czasie jednorazowej przygody, a nawet "skoku w bok" partnera. Jak wygląda życie "po zakażeniu"? Te osoby, które biorą leki i są pod stałą kontrolą lekarską, mogą prowadzić normalne życie, powiększać rodziny, dożyć starości - podkreślają eksperci.
Osoby żyjące z HIV w naszym kraju to przeważnie młodzi ludzie, którzy, tak jak ich rówieśnicy, żyją normalnie, są aktywni zawodowo, odnoszą sukcesy - zaznacza dr n. med. Justyna Kowalska, specjalista chorób zakaźnych, która na co dzień spotyka się z osobami zakażonymi HIV w Poradni Profilaktyczno-Leczniczej w Warszawie. Obecnie najczęstszą przyczyną zakażeń są ryzykowne kontakty seksualne. Coraz częściej zakażenie HIV wykrywa się u kobiet, które posiadają tylko jednego partnera seksualnego - własnego męża, który niestety nie dochowuje wierności.

Obecnie: osoby z HIV mają realną szansę dożycia wieku naturalnej śmierci

Dziś osoba żyjąca z HIV dzięki nowoczesnej terapii w naszym kraju refundowanej w całości z budżetu państwa może uczyć się, pracować, uprawiać seks, rodzić dzieci. Jedynym warunkiem jest systematyczne przyjmowanie leków, kontrole lekarskie. Życie leczonego zakażonego może być tak samo zdrowe i długie jak każdego człowieka. Ma on realną szansę dożycia wieku naturalnej śmierci. Czy to życie będzie normalne zależy głownie od społeczeństwa - dodaje dr Gąsiorowski w Rzeczpospolitej.

Życie w ukryciu: "Tylko, żeby nikt się nie dowiedział"

Znaczna część zakażonych żyje w ciągłym napięciu. Większość boi się przyznać nawet najbliższej rodzinie. Osoby żyjące z HIV nie chcą być odrzucone, naznaczone, nie chcą sprawiać bólu najbliższym. Żyją w ukryciu. Ukrywają lekarstwa, ukrywają swój ciężar i ból.

Dzieje się tak, ponieważ w naszym kraju HIV to niestety dalej temat tabu. I nie tylko, dlatego że chodzi o wirusa i chorobę, którą wywołuje, ale o seks, który jest obecnie najczęstszą drogą zakażenia.

Leki antyretrowirusowe: dobra forma na lata i ryzyko zakażenia drogą seksualną zmniejszone o 96 proc.

Lekarz specjalista chorób zakaźnych monitoruje przyjmowanie leków antyretrowirusowych. Są one coraz bardziej skuteczne - u osoby leczonej w 1 ml krwi jest mniej niż 50 kopii wirusa. Dzięki temu jakość życia zakażonych poprawia się i w dobrej formie mogą funkcjonować przez wiele lat. Ponadto leki przyjmowane systematycznie zmniejszają ryzyko zakażenia drugiej osoby drogą kontaktów seksualnych o 96 proc. Jeżeli do tego stosowane są zasady bezpieczniejszego seksu - głównie prezerwatywy - zakażenie staje się wyłącznie zagrożeniem teoretycznym. Pary, w których tylko jedna osoba jest zakażona i leczona, żyją normalnie, mają zdrowe dzieci.

Każda aktywna seksualnie osoba co najmniej raz w życiu była narażone na ryzyko zakażenia HIV

Do zakażenia HIV może dojść nawet po jednorazowej przygodzie seksualnej. Z drugiej strony można mieć 1000 przygód i się nie zakazić. To często kwestia przypadku lub pecha. Trzeba mieć jednak świadomość, że wszyscy, którzy uprawiają seks chociaż raz w życiu stają przed ryzykiem zakażenia HIV. Przy powszechnym dostępie do skutecznego leczenia oraz ograniczonej dostępności do testowania w kierunku HIV, liczba osób zakażonych HIV będzie stale rosła - mówi dr Kowalska. Niestety stygmatyzacja i społeczne

wykluczenie to nadal codzienność dla większości z nich. Warto więc o chorobie wiedzieć więcej. A jeżeli ktokolwiek choć raz podjął ryzykowne zachowanie seksualne, powinien wykonać test na obecność przeciwciał anty -HIV. Świadomość seksualna - wiedza na temat zagrożeń, ryzyka -w to powinien być wyposażony każdy młody człowiek , jeszcze przed podjęciem decyzji o współżyciu - dodaje autorka publikacji.

Co 2. osoba zakażona HIV, nie wie o tym

Polska jest jednym z niewielu krajów Unii Europejskiej, gdzie odnotowuje się rosnącą liczbę zakażeń HIV. Każdego miesiąca w naszym kraju rejestruje się przynajmniej kilka zakażeń HIV. Liczby te stale rosną, a zdaniem specjalistów są zaniżone, ponieważ testowanie w kierunku HIV nie jest w Polsce popularne.

Szacuje się, że ponad 50 proc. żyjących z HIV w Polsce nie wie o swoim zakażeniu. Nie badamy się, bo uważamy, że ten problem na pewno nas nie dotyczy. Może przydarzyć się komuś innemu, ale na pewno nie nam - mówi dr Jacek Gąsiorowski z Katedry Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu w dodatku do Rzeczpospolitej. A przecież każdy może być zakażony.

Ważne jest, że obserwuje się wzrost świadomości na temat ryzyka zakażenia, minimalnie wzrosła wiedza wśród pracowników służby zdrowia. Także wśród młodych ludzi można dostrzec dużą zmianę na korzyść - coraz częściej akceptują własną seksualność, nie wstydzą się powiedzieć: "jestem gejem", czy "jestem biseksualny". Zdaniem dr Gąsiorowskiego ta akceptacja i wyjście z podziemia ma duże znaczenie dla profilaktyki, bo można założyć , że zachowują się bezpieczniej, nie mają kontaktów przygodnych.

Tekst powstał na podstawie materiałów zamieszczonych na stronie www.aids.gov.pl

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!



Więcej o:
Komentarze (35)
"Mam HIV, szczęśliwą rodzinę i udane życie seksualne". Zakażeni mogą żyć normalnie i dożyć starości
Zaloguj się
  • wolny.kan.gur

    Oceniono 66 razy 48

    Głupi artykuł.
    Życie z HIV to nie sielanka, a obecnie istniejący metody jego przedłużania (bo na razie HIVa się nie leczy) są bardzo kosztowne. Za kilka lat m.in. z powodów demograficznych rozsypie się system refundacji leków i tanie zaleczanie HIVa stanie się niedostępne. Nikogo prawie ie stać na to aby finansować sobie leki antywirusowe prywatnie.
    Ciupcianie z losowymi partnerami to w dzisiejszych czasach sport ekstremalny.
    Jak ktoś nie potrafi się powstrzymać to ma pewność że HIVem się prędzej czy później zarazi. Dlatego trzeba mieć mózg i olewać media które każdym możliwym kanałem przekonują że dobre życie to dużo seksu z kim popadnie.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 214 razy 48

    O właśnie - wiele zakażeń jest skutkiem niewierności męża.
    Problem byłby nieporównanie mniejszy, gdyby nie społeczne przyzwolenie na seksualną nieodpowiedzialność mężczyzn!!!

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 94 razy 42

    Uprzejmie informuję, że tytuł (to długie życie) dotyczy osób nie tylko leczonych, ale i nie pieprzących się na lewo i prawo. Bo jeśli się pieprzą, a dla uniknięcia pogryzienia nie będę tu wypominał, w jakim środowisku pieprzenie się z przypadkowymi partnerami (i im więcej, tym lepiej) jest szczególnie popularne, to długo nie pożyją. Dlaczego? Dlatego, że się powymieniają odmianami wirusa (ściślej, umożliwią hybrydyzację) i spowodują powstanie lekoodporności w ciągu najwyżej kilku lat. Jest jeszcze druga linia leków (enfuvirtide, w szczególności), ale to już trzeba wstrzykiwać i odporność też powstaje.

    Wiadomy lifestyle powoduje również, że ochrona dawana przez testy jest iluzoryczna. Ot, wybiera się taki osobnik do "klubu", i jako jednostka odpowiedzialna robi test. Test wychodzi negatywny, więc dalejże. Tyle, że ELISA w postaci używanej do powszechnego testowania wykrywa przeciwciała, a nie samego wirusa . W początkowym stadium zakażenia ilość wirusa w płynach ustrojowych jest większa nawet niż w przypadku ustabilizowanej infekcji, a test donosi "zdrowy". I teraz haczyk: w dawnych, dobrych czasach te fałszywe wyniki były generowane w ciągu kilku tygodni po infekcji. No, paru miesięcy. Teraz, jak "odpowiedzialna jednostka" wie, że prowadzi ryzykowny tryb życia i zażywa leki profilaktyczne (Truvada), okienko fałszywych negatywnych wyników wydłuża się do nawet pół roku.

    A jeśli komuś powyższe się nie podoba, to dalejże - mnie w to graj, bo więcej pieniędzy na badania.

  • doomsday

    Oceniono 39 razy 35

    Ten artykuł ma uśpić Polaków. AIDS pokazuje się jako rodzaj grypy, co gorsza podaje się zakłamane , wielokrotnie zmniejszone dane statystyczne. Jest takie zdanie :

    "Każdego miesiąca w naszym kraju rejestruje się przynajmniej kilka zakażeń HIV. "

    W rzeczywistości tych zakażeń w miesiącu jest ponad setka . Pisze o tym GW w dziale regionalnym Poznań:

    "Liczba zakażeń HIV w Polsce systematycznie wzrasta. Tylko w tym roku w samym Poznaniu wykryto 73 nowe przypadki zakażeń."

    Cały tekst: poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,15056344,Czy_minister_Arlukowicz_zrobil_test_na_HIV_.html#LokPozTxt#ixzz2mHlbXplO

    Ilość zakażeń rośnie o około 40 % rocznie . Tylko w Poznaniu w 2012 roku było 83 nowych zakażeń, rok wcześniej 61.

  • boniwoj

    Oceniono 25 razy 25

    Swego czasu zakułam się igłą niewiadomego pochodzenia i musiałam przyjmowac profilaktycznie leki retrovirusowe przez miesiąc. Po 5 dniach, z objawami żółtaczki, trafiłam do szpitala. Wystąpiła u mnie większość opisanych na ulotce skutków ubocznych działania leków. To był miesiąc ciągłego wymiotowania, bóli brzucha, biegunek i bóli mięśni. Nie byłam w stanie ujść 100 metrów.
    Problem w tym, że autor artykułu nie ma bladego pojęcia o rzeczywistości.
    Dlaczego redaktorzy Michnik i Kurski nie biorą moralnej odpowiedzialności za teksty umieszczane w GW?

  • kkes

    Oceniono 44 razy 20

    VI. nie cudzołóż

  • afeu

    Oceniono 19 razy 17

    jak to z tymi dziećmi niby jest? 96% mniejsze ryzyko to jednak wciąż ryzyko 4%. Czyli te zdrowe dzieci rodzą się dzieki podjęciu przez zdrowego partnera gigantycznego ryzyka. to raczej nie jest normalne życie

  • magine22

    Oceniono 20 razy 14

    Rodzenie dziecka przy 4% szansy że będzie miało HIV jest egoistyczne -nie lepiej sobie jakieś z HIVem z domu dziecka wziąć? a nie narażać dzieciątko na straszną chorobę?

  • mo_fucker

    Oceniono 14 razy 12

    Unikac albo leczyc??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX