Korzystanie z Facebooka pogrubia?

Będziesz się obżerać, twoja waga skoczy w górę. Ba, grozi ci nawet zadłużenie się i kryzys finansowy. Wszystko to może cię spotkać za sprawą Facebooka lub innego portalu społecznościowego - ostrzegają badacze. Jednak tylko pod pewnym warunkiem. Jakim?
Korzystanie z Facebooka może zwiększać naszą skłonność do spożywania niezdrowych przekąsek - ustalili badacze z Columbia University i University of Pittsburgh

Badacze odkryli, że osoby często korzystające z portali społecznościowych w celu komunikowanie się z przyjaciółmi i śledzenia losów znajomych cieszą się zazwyczaj większym poczuciem własnej wartości, lepszym samopoczuciem. Co w tym złego? Ano nic, z drugiej strony jednak obniża się u nich zdolność samokontroli nad zachowaniami. A co za tym idzie...

Pogawędka z przyjacielem na Facebooku? A potem skok na lodówkę

Użytkownicy mogą być przez to bardziej skłonni do sięgania po niekoniecznie zdrowe przysmaki zaraz po wylogowaniu się z portalu - zaznaczają naukowcy. W mniejszym stopniu potrafią odeprzeć impulsy prowadzące ich ku lodówce i kuchennym szafkom.

Okazało się, że uleganie kulinarnym zachciankom było szczególnie nasilone po rozmowie z bliskimi przyjaciółmi. Zasada ta nie sprawdzała się już w przypadku osób, które podczas korzystania z portalu skupiały się raczej na dalszych znajomych, z którymi nie łączyła ich silna więź.

Poczucie własnej wartości zazwyczaj kojarzy się z wartością dodatnią, jednak w połączeniu z niską samokontrolą może mieć negatywne skutki uboczne - zaznaczają naukowcy. Nasz wizerunek w oczach bliskich zazwyczaj nie jest zagrożony. Czujemy się tak dobrze, że mogą puszczać nam hamulce. Badacze uważają, że może być to jeden z czynników odpowiedzialnych za przyrost wagi w tym przypadku nawet bardziej znaczący niż to, że korzystanie z portali społecznościowych wiąże się z przyjmowaniem energooszczędnej pozycji siedzącej.

Nie tylko obżarstwo i nadwaga, ale i długi

Badania wskazały na związek między użyciem internetu, a niską samokontrolą dotyczącą nie tylko jedzenia, ale i wydawania pieniędzy. Okazało się, że osoby, które korzystały z Facebooka, aby porozmawiać z przyjaciółmi, nie tylko były bardziej skłonne do obżarstwa i nadwagi, ale także ich karty kredytowe były w większym stopniu zadłużone.

Facebook wszędzie

Facebook ma obecnie ponad miliard aktywnych użytkowników, z czego 65 proc. przekroczyło 35. rok życia. Na świecie przybywa coraz więcej użytkowników w wieku średnim. Ci w wieku studenckim stanowią zaledwie 9 proc. zarejestrowanych a uśredniony wiek użytkownika portalu wynosi 38 lat. W naszym kraju wciąż dominują osoby w wieku od 18 do 24 roku życia.

"Badanie wskazuje na to, że ludzie spędzają coraz więcej czasu, używając portali społecznościowych. Mają do nich coraz większy dostęp, także za pośrednictwem smartfonów i innych gadżetów, które umożliwiają łączenie się z siecią z różnych miejsc" - mówią autorzy badania. "Biorąc pod uwagę to, że samokontrola jest ważne dla utrzymania porządku społecznego i samopoczucia, to nawet niewielkie konsekwencje mogą mieć duże znaczenie. Dotyczy to szczególnie nastolatków i młodych dorosłych, dla których Internet stanowi część codziennego życia." - dodają.

Jak myślicie, naukowcy przesadzają czy grozi nam nadwaga od pofacebookowych napadów głodu? J

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!

Chcesz się dowiedzieć więcej, coś Cię niepokoi, zapytaj lekarza

Więcej o:
Komentarze (4)
Korzystanie z Facebooka pogrubia?
Zaloguj się
  • Gość: Dzidzia

    Oceniono 4 razy 4

    W Ameryce jak najbardziej, ale u nas marne szanse...

  • Gość: Ivo

    Oceniono 2 razy 2

    Mnie odchudziłlo.odkad siedze na facebooku godzinami, mało jem , nie jem w ogóle.TAK mnie tem wciaga. No i mam lepsze wypróznienie. Bo SR.M na wszystko!!!!!

  • Gość: B.

    0

    No a na samym końcu: "Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!"
    Facepalm

  • Gość: Nowy05

    0

    Według mnie to naukowcy dobrze mówią, bo jeśli się już wejdzie na facebooka to wystarczy dobry temat a zapomina się o tym co się miało zrobić. Większość mówi "chwilka i wychodzę" lub inne tego typu, lecz ta chwilka zamienia się w minuty a nawet godziny. Znam osobiście osoby dla których facebook to jak zapalenie papierosa wchodzą na niego, ale muszą minimum te 40 minut posiedzieć na nim. Popieram jak najbardziej naukowców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX