Napady złości u małego dziecka

Mam kłopot z 18-miesięcznym synem. Jaś jest cudownym dzieckiem, ale miewa napady szału. Kiedy mu czegoś zabraniam lub nie podaję w porę, np. butelki z piciem, zaczyna przeraźliwie krzyczeć. Czasem podnosi rączkę tak, jakby chciał mnie uderzyć. Te napady pojawiają się ostatnio coraz częściej, nie tylko w domu, ale i w miejscach publicznych. Syn nie jest rozpieszczonym dzieckiem. Proszę o pomoc, jak poradzić sobie napadami złości u tak małego dziecka?
Odpowiada psycholog Beata Melaniuk:

Jaś jak inne dzieci w jego wieku wypróbowuje różne sposoby komunikowania swoich potrzeb. Czasem właśnie wyglądają one bardzo intensywnie. Jest to związane z mniejszą dojrzałością malucha i chęcią natychmiastowego osiągnięcia swojego celu. Pani jako mama powinna jasno komunikować Jasiowi czego Pani od niego oczekuje i konsekwentnie tego przestrzegać tzn. zawsze wymagam tego samego w taki sam sposób, żeby Jaś się mógł nauczyć jakie zachowanie jest aprobowane przez rodziców. Myślę, że w tym przypadku dobrą metodą może być ignorowanie krzyków i płaczu Jasia, a dawanie mu uwagi i zainteresowania w momencie kiedy się wyciszy i uspokoi. Dobrze by było wzmocnić go jeszcze komunikatem słownym i np. przytuleniem. Proszę pamiętać, że Jaś będzie próbował swoich starych metod jeszcze przez pewien czas. Jeżeli jego zachowanie nie zmieni się chociaż trochę w ciągu dwóch tygodni to proszę się skontaktować z psychologiem dziecięcym, który pomoże rozwiązać problem.

Zobacz wszystkie porady psychologiczne

Więcej o: