Winna dieta?

Mam 28 lat i poważny problem z próchnicą, chociaż dbam o zęby, usuwam kamień, itp. Nie ma kwartału, żeby znowu nie zrobiła mi się dziurka w zębie. Nie lubię słodyczy, ale moja dentystka mówi, że skutek spożywania zbyt wielu owoców. To jest możliwe? Kocham jabłka, słyszałam, że są świetne dla dziąseł, a teraz słyszę, że mam od nich próchnicę. Jak to możliwe? Może jednak przyczyna jest inna?
Odpowiada stomatolog Iwona Gnach-Olejniczak:

Jabłka, ani żadne inne owoce, nie wywołują próchnicy. Są zbyt zdrowe, by robić im czarny PR. Proszę więc bez obaw nadal chrupać jabłka. Oczywiście stomatolodzy przestrzegają przed owocami, ale tylko jeśli są spożywane bezpośrednio po umyciu zębów. Mogą wtedy zwiększać nadwrażliwość zębów, a nawet nadtrawiać szkliwo, ponieważ nie zdążyła się na nim wytworzyć tak zwana osłonka nabyta, zabezpieczająca zęby przed działaniem kwasów. Dlatego najlepiej przez pół godziny po szczotkowaniu nie pić soków owocowych i nie jeść owoców. Bezwzględnie nie wolno też jeść jabłek na noc zamiast mycia zębów. To kolejny przesąd wynikający z niezrozumienia. Prawdą jest, że twarde owoce, takie jak jabłka, w trakcie gryzienia mechanicznie oczyszczają kpowierzchnię zębów, ale jednocześnie zostawiają w jamie ustnej cukier i kwas jabłkowy. Zafundowanie bakteriom takiej pożywki na całą noc w połączeniu z osłabieniem szkliwa za sprawą kwasu - to prosta droga do nadwrażliwości, ubytków szkliwa i próchnicy.

Zobacz wszystkie porady

Więcej o: