Komentarze (98)
Rak karmiony niewiedzą. Polska rzeczywistość to wciąż chińskie ziółka, sok z buraka i skrajne, prowadzące do śmierci, niedożywienie
Zaloguj się
  • Nina Kolory

    0

    Gdybym czekała na "pomoc" lub właściwe reakcje lekarzy, dziś już bym nie żyła! Konowały udając mądrych i wiedząc! Opieka nad pacjentami onkologiczny to nieporozumienie!

  • ananda63100

    0

    Już przed 2 wojną św. pr. Gerson leczył terapią sokową nawet nowotwory i to z dużym powodzeniem. Dieta sokowa wraca do łask, bo jest prosta i skuteczna. I tak jak piszą na terapiasokami.pl/rak-leczenie najlepiej zaopatrzyć się w wyciskarkę wolnoobrotową i samemu wyciskać soki. Wówczas będą to soki pełnowartościowe w witaminy i enzymy i co najważniejsze świeże. Tego soki ze sklepu ci nie dadzą. Sok na bazie buraka ma antyrakowe właściwości i dlatego warto pić taki sok. Picie soków można traktować jako uzupełnienie codziennej diety

  • ananda63100

    0

    Na raka i nie tyko polecam pić soki warzywne na bazie buraka. Wg. .terapiasokami.pl/dlaczego-warto-pic-soki burak ma silne działanie antynowotworowe które może skutecznie walczyć z nowotworem. Takie soki z buraka wykorzystywał w leczeniu prof. Gerson który miał duży procent wyleczeń. Też w swojej terapii korzystał z lewatyw na bazie kawy.

  • acc4

    0

    Na dietetyków brak pieniędzy, na księży idą miliony.

  • ananda63100

    0

    Sok z buraka pomaga w walce z rakiem. Takim sokiem m.in. leczył ludzi z nowotworów prof. Gerson i to z dużym powodzeniem. W swojej kuracji korzystał też z lewatywy na bazie kawy. Osobiście piję sok z warzyw wg. porad terapiasokami.pl/dlaczego-warto-pic-soki i jestem zadowolony. Praktycznie nie choruję i mam mnóstwo energii.

  • Antonina Zawadzka

    0

    Jest to cenna, że posiada wiedzę, że to jeden ważną rolę w naszym życiu, bez wiedzy nigdy nie będzie wiedział, co on jest dobry. dołączyć tutaj Preply Chiński prywatnie szczecin

  • gadda33

    Oceniono 6 razy 4

    1. Rak to choroba CAŁEGO organizmu, a nie tylko jednego wybranego narządu - lekarze o tym zapominają podając leki działające "pozytywnie" tylko na zaatakowany przez nowotwór narząd ! Nikt nie troszczy się o resztę ciała pacjenta. Efekt ? Leczenie przynosi zazwyczaj marne rezultaty. Rak jest chorobą całkowicie uleczalną, ale trzeba wiedzieć jak się za niego zabrać. Nie ma takiej woli ze strony branży medycznej.

    2. Lekarze leczą objawy, a nie przyczyny chorób nowotworowych - dlatego też efekty takich działań są w większości mizerne, a stan pacjenta nadal się pogarsza. W takiej sytuacji podaje się coraz mocniejsze leki, aż dochodzi się do końca skali z morfiną w kroplówce. Wtedy lekarze załamują ręce robiąc smutne miny i pacjent zostaje przeniesiony do hospicjum, gdzie porzucony przez system umiera w cierpieniu.

    3. Terapie rakowe typu naświetlanie i chemioterapia, ze względu na to, że nie są terapiami selektywnymi, wpływają ekstremalnie niszcząco na resztę organizmu. Co z tego, że udaje się zmniejszyć guza jak rozwaliło się pacjentowi wątrobę lub nerkę, co jeszcze bardziej osłabiło organizm i doprowadzenie tych narządów do zdrowego stanu po chemii zajmuje często kilka lat lub nie da się tego w ogóle naprawić.

    4. Lekarzom, NFZ i przede wszystkim firmom farmaceutycznym, nie zależy na uleczeniu !!! Tutaj liczy się zysk i scenariusz, gdzie nagle wynajdzie się lek zabijający raka, będzie samobójstwe dla całego systemu. Ludzie przestaną chorować - zyski firm będą zerowe. Pacjenci mają być przewlekle chorzy bo tylko taka sytuacja napędza tą wielką machinę do robienia setek miliardów USD rocznie. Choroby i śmierć to WIELKI biznes ! Firmy pogrzebowe zabiegają od wieków o kontrakty ze szpitalami.

    5. Żaden lekarz (poza nielicznymi wyjątkami) nie doradzi pacjentowi radykalnej zmiany diety !!! Strzeliłby sobie we własną nogę po prostu. Rządom państw także nie zależy na edukacji zmierzającej do zmiany nawyków żywieniowych społeczeństwa. Zdrowi ludzie to upadek branży farmaceutycznej, zero zysków i brak wpływów do kasy państwa w postaci podatków.

    I na koniec uwaga ode mnie - medycyna alternatywna !!!
    Jest jakby zaprzeczeniem większości tego, co napisałem powyżej. Inaczej widzi się pacjenta, inaczej się z nim rozmawia i postępuje. Inne są sposoby analiz (choćby fenomenalna irydologia), interpretacji i stosowania preparatów leczniczych. To jest inny świat, znienawidzony przez wszystkie branżowe korporacje. Walczy się z naturoterapeutami, ludżmi, którzy twierdzą inaczej i mają dowody na skuteczność własnych działań. Uważa się za szarlatanów zielarzy, wmawiając publice, że nie ma dowodów na ich poczynania.

    Medycyna chińska ma ponad 5.000 lat. Medycyna współczesna niecałe 200 !
    Niech każdy wyciągnie swoje wnioski.......

    Wniosek mój - nie umieramy od chorób, umieramy od tysięcy leków i kompletnie niewchłanialnych suplementów, którymi zatruwa się Nas codziennie. Wiadomo to od dziesięcioleci (ekstremalne przypadki to eksperymentalne szczepienia skutkującem zrujnowaniem zdrowia milionów ludzi na świecie) ale lobby medyczne broni kasy jak własnego oka !! Obawiam się, że nic się nie zmieni w najbliższej przyszłości w tej czarnej materii.

    Dlatego też apeluję do wszystkich, aby zatroszczyli się w porę o swoje zdrowie i zdrowie najbliższych. Zmiana nawyków żywieniowych, rzucenie nałogów, aktywność fizyczna i odsunięcie od siebie stresu, zaprocentują pełnią szczęścia !!!

    Pozdrawiam - Marek

  • skwierz55

    Oceniono 1 raz 1

    dupku, niewiedza jest w tobie buraku,
    każdy organizm jest inny

  • 3-kuleczka

    Oceniono 4 razy 2

    dawno nie czytałem takich pierdoooł. W szpitalu dieta ustalana indywidualnie? Te pomyje i chleb z margaryna dla kazdego to dieta? A w domu niby jak? Zaprosic na prywatna wizyte pania dietetyczkę? kogo na to stać jak jest tyle innych wydatków wóczas?
    Pacjenci nie sa wycieńczeni i wychudzeni przez raka czy drakońskie diety ale chemie i naświetlania, które to absolutnie zaburzaja gospodarke organizmu i truja cały organizm

  • drzejms-buond

    Oceniono 5 razy 3

    Polskie warunki leczenia ZMUSZAJĄ obywateli do leczenia się "na własną rękę"
    Prędzej uznałbym polską onkologie za czary niż naturalne metody leczenia chorób.
    Nie bez powodu reżyser Krauze wyjechał do RPA leczyć się z tego co mu w Warszawie zepsuli...
    CHEMIA i NAŚWIETLANIA to jeden ze sposobów (!) ale czy najlepszy? Dyskutowałbym.
    Próbuje się nam wmówić ze TYLKO NFZ wie jak nalezy leczyć pacjenta.
    50% wyleczalności każdej choroby to WIARA W PACJENTA W TO ŻE TO POMAGA.
    My już NFZtom nie wierzymy od lat. Stąd problem.

  • jerzyt21

    Oceniono 5 razy 3

    W ogromnej większości rak to choroba ludzi starszych. Niestety NFZ nie finansuje leczenia raka u osób powyżej 70-ego roku życia (czasem 75 bo mamy kilka OW NFZ) "z braku pieniędzy", chociaż tłumaczy się to wykrętnie np. osteoporozą . A Ci starsi ludzie najdłużej opłacali składki na ubezpieczenie zdrowotne.

  • smallwoodek

    Oceniono 2 razy -2

    "Polska rzeczywistość"?
    To niby gdzie indziej jest lepiej? Niestety cały zachodni świat zaczyna odchodzić od logiki na której został zbudowany na rzecz multikulti i "konstruktów społecznych" i przez to ludzie gardłujący za "alternatywną" czy też "holistyczną" "medycyną" mogą na idiotach zarabiać duże pieniądze. Patrz akceptacja homeopatii jako metody leczenia przez NHS w UK.

  • enedue3

    Oceniono 1 raz 1

    Aktorka P[rzybylska miała super opiękę i zmarła. Póki co przed śmiercią się nie schowasz :)

  • bernard82

    Oceniono 8 razy 0

    Prawda jest taka, że ziołolecznictwo jest bardziej skuteczne, Wyleczalnośc raka "klasyczną" medycyną to zaledwie kilka procent chorych. W dodatku czekają oni po rok i dłużej na ZACZĘCIE terapii, więc o czym nieodpowiedzialny matole piszesz ? Wileu ludziom medycyna naturalna pomogła dotrwać do medycznych terapii albo wzmocnić organizm, dla innych to bnył wogóle najlepszy sposób żeby podreperować zdrowie - więc takie tendencyjne artykuły pworwadzają tylko zamieszanie. Piszecie tu takim tonem, jakby cudowne terapie były w zasięgu ręki, zastanówcie się krętacze co robicie próbując obrzydzić ludziom czxasami jedyną deskę ratunku.

  • 6rolnikzwilkowiecka

    Oceniono 9 razy 3

    "Karmić raka ignorancją! Polska rzeczywistość to wciąż ziółka, algi i sok z buraka"

    To prowda !!!
    Ludzie - trza być nowoczesnym !!! "Bogowie" czekają !!!!
    Optymistycznie oczekiwać na wizytę u onkologa 2 lata spokojnie sprzedając mienie aby ułaskawić tego specjaliste i sowicie wynagrodzić mu skrócenie czasu oczekiwania na operację w szpitalu.
    Ludzie - trza być nowoczesnym !!! "Bogowie" czekają !!!

  • Anna Gerlich

    0

    przeciez na tym glownie opiera sie ; POMOC LEKARSKA W POLSCE, to jest wlasnie SLAWETNA W EU POLSKA SLUZBA ZDROWIA

  • 160cm

    Oceniono 6 razy 6

    przecież sok z buraka to nie lekarstwo na raka
    ale
    jest bardzo pomocny na wzrost czerwonych krwinek
    Podczas chemioterapii i radioterapii spada ich poziom i właśnie codzienne picie soku z buraka i jedzenie natki pietruszki, brokułów i innych warzyw pomaga w utrzymywaniu wyników krwi na przyzwoitym poziomie.
    Bujam sie :) po tym świecie już ponad 6 lat po walce z rakiem i z NFZ.
    a zespoły żywieniowe w szpitalach niech się uczą od pacjentów :)

  • jkal

    Oceniono 2 razy -2

    jaki zond,taka reforma w wykonaniu frontmenki Kopaczowej, machera Grzegorka i łapówkary Sawickiej POlegajaca przede wszystkim na kręceniu lodów!

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 3 razy -1

    Proszę nie ukrywać mojego komentarza przed społeczeństwem!

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 5 razy -3

    Nic tak nie leczy raka jak wiara w moc Bożą! Rak jest tajemniczym owocem zła, sprzeniewierzeniem się Bogu, który stworzył człowieka, a wszystkimi antydotami i środkami zapobiegawczymi zawartymi w nim i w Naturze. Bóg tylko tak naprawdę wie, co leczy, więc trzeba Mu ufać!

  • posmakuj

    Oceniono 3 razy 3

    Tylko konsultacji z dietetykiem NFZ nie refunduje. Dietetyk w szpitalu tylko od żywienia zbiorowego. Zgłaszając się do przychodni nie ma szans na konsultacje z dietetykiem. Pytam przy każdej wizycie - NIE MA dietetyka na wizyty

  • admcanarisfanclubpoland

    Oceniono 12 razy 2

    Artykul pisany pod lobby lekarskie i farmaceutyczne.
    Nie kazde stadium raka mozna wyleczyc ziolami ale mozna zmienic diete na tyle by wyeliminowac jego rozwoj prawie do minimum.
    Problemem jest to ze lecza sie ziolami ludzie starzy ktorych cialo posiada juz inne wspolistniejace choroby ktore nie kwalifikuja sie do wyleczenia ze wzgledu na ich zbyt wysoki rozwoj.
    Najpierw nalezy oczyscic organizm z pasozytow,pozniej krew i wiazania DNA,zastosowac diete z bialkiem pochodzacym z drobiu ,potas,magnez i suplementy witamin plus sport.Maksymalny wiek pacjenta to 35-45 lat.Takie leczenie z dieta miesiecznie kosztuje tyle co minimalna pensja w polsce wiec nie jest dla ludzi biednych.
    Polecam dla inteligentnych i potrafiacych umiejetnie zastosowac zestaw ziol ktore spozywal slynny chinczyk zielarz (zestaw nie dziala na kazdego i wczesniej trzeba wyleczyc choroby ktore sie posiada)

    en.wikipedia.org/wiki/Li_Ching-Yuen

  • Stanisław N.

    Oceniono 4 razy 4

    Moja sąsiadka, która chwali się, że śpi z różańcem pod poduszką, chciała kupić materac za 10 tys. złotych, który rzekomo miał uzdrowić jej córkę. Średniowiecze.

  • menaka2

    Oceniono 69 razy 59

    To okrutnie przykre,ale prawda jest taka ,że ludzie dowiadują się o JUŻ zaawansowanej chorobie nowotworowej ,bo lekarze pierwszego kontaktu nie zwracają uwagi na objawy i nie kierują na odpowiednie badania .Ludzie umierają nie z uwagi na chęć leczenia ziółkami a z uwagi na ignorancje lekarzy. I jeśli w szpitalu jest obowiązek ułożenia diety przez dietetyka ,to niestety nie jest on przestrzegany.

  • Max Neutrino

    Oceniono 1 raz 1

    Ostatnio ktoś wciska kit, że kolagen wspomaga leczenie. Bożeeee!

    maxxximalizator.blox.pl

  • malpapolska2

    Oceniono 40 razy 38

    Niech NFZ w Polsce Bogu dziekuje za taka "ciemnote" ludu, bo w innych krajach, przy takim wspomaganiu sluzby zdrowia w walce z choroba rakowa- to by juz kilka szpitali splonelo! A tak, narod- szuka, uzywa, ocenia- cos , czego natura nauczyla przez wieki, a przede wszytskim, tego sie narod ima, co przy zyciu t go trzyma!

  • jedyny_twardziel

    Oceniono 5 razy 1

    Pijmy chińskie ziółka
    I soczek z buraka,
    Bo nauka nie ma
    Sposobu na raka.

  • iremus

    Oceniono 117 razy 95

    .....Polska rzeczywistość to wciąż chińskie ziółka, sok z buraka.....
    ___________________________________________________________________
    Nie wiem jak chińskie ziółka ale sok z buraka daje rewelacyjne efekty podczas chemioterapii . Natomiast maść z kasztanowca działa rewelacyjnie na żyły którymi aplikuje się kroplówki z "chemią".
    ......................................................................................................................................
    Burak ćwikłowy jest warzywem cennym ze względu na znaczącą wartość odżywczą. Ma bardzo dużo kwasu foliowego (już 200 g buraka pokrywa połowę jego dziennego zapotrzebowania), zawiera potas, żelazo, mangan, kobalt, witaminy A, C i z grupy B.

    Jednym z najważniejszych związków występujących w soku z buraka ćwikłowego jest kwas foliowy, który reguluje rozwój i funkcjonowanie komórek oraz wpływa na prawidłową pracę układów w organizmie. Razem z witaminą B12 współuczestniczy w powstawaniu czerwonych krwinek. Pobudza procesy krwiotwórcze hamując powstawanie anemii.

  • leonleonidas

    Oceniono 13 razy -1

    Amigdalina jest jak najbardziej opcja w walce z rakiem. W artykule, jak mozna byloby sie spodziewac, mowi sie nieprawde.
    Ponizej link na decyzje sadu niemieckiego odnosnie aptekarza ktory produkowal i sprzedawal amigdaline, a ktorego Niemiecka Izba Lekarska scigala. Sad zdecydowal ze amigdalina nie jest, jak to Niemiecka Izba Lekarska i w artykule fachowiec twierdzi, szkodliwa. Sad nie stwierdzil ze jest lekarstwem (nie o to szlo w sprawie).
    www.nebel.cc/OVG_Niedersachsen_AZ_11_LB_350_05.pdf
    W USA przeprowadzono badania nad wplywem amigdaliny na komorki rakowe. Badania celowo oparte zostaly na probkach "nie czystej" amigdaliny. Celowo probki zawieraly cjanek po to by wynik byl negatywny.
    Amigdalina jest pomoca w walce z rakiem.

  • pkkp

    Oceniono 9 razy -7

    w australii znaleziono substancje z nasion Blushwood tree ktora potrafi zniszczyc raka w 24 godziny, bez sutkow ubocznych.

  • roztoka

    Oceniono 10 razy -2

    Moja znajoma, od 30 lat mieszkająca w USA i od dzieciństwa miała problemy z krwią. Kilka lat temu miała atak białaczki i w stanie krytycznym trafiła na ostry dyżur do szpitala. Zajął sie nią onkolog, znający chińską metodę leczenia białaczki przy pomocy niewielkich dawek ... arszeniku. Zresztą w jej stanie nic innego nie pozostawało. I tym arszenikiem dawkowanym przez 4 tygodnie (?) uratował jej życie. Oczywiście nasi onkolodzy uznali by go znachora.

    Dobrze, że w USA nie zabronili takich praktyk (chociaż tam też miewają niezłego hopla). Bo np. Unia Europejska arbitralnie nakazała zmienić skład PADMY 28 i usunąć ze składu tojad, bo trujący. I PADMA jest już dużo słabsza i mniej skuteczna, ale za to bardziej konwencjonalna i słuszna.

    Ja osobiście gdybym nie daj Boże miał raka, udałbym się do ośrodka dr Ewy Dąbrowskiej w Gołubiu na Kaszubach, gdzie leczy sie specjalna dietą, składającą się z warzyw niskoskrobiowych, soków warzywnych i owocowych oraz wody.

    DIETA WARZYWNO – OWOCOWA
    JAKO METODA PROFILAKTYKI I LECZENIA
    ewadabrowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10&lang=pl

  • hansvonkloss

    Oceniono 11 razy 1

    To nie koniecznie ignorancja;to jest alternatywa ktora bardzo czesto jest bardziej skuteczna .Uszczupla za to zyski wielkich koncernow farmaceutycznych a to wtedy jest ignorancja pacjenta.

  • malykazio77

    Oceniono 16 razy -6

    Tylko 2.4 procenta pacjentów dożywa 5 lat od chwili rozpoczęcia chemio czy radioterapii. Takie są statystyki.

  • pawel.lewski

    Oceniono 11 razy 1

    Może ten "mundry" autor artykułu pokaże choć jeden skuteczny lek na nowotwory, jak nie to niech ludziom doopy nie zawraca, leczenie dla samego leczenia i wyciągania kasy z budżetu przy okazji robienia statystyki potrzebnej do bzdurnych doktoratów to jedynie przedłużanie agonii i oszukiwanie pacjenta. Lepiej żyć dobrze przez 50 lat niż w bólach i cierpieniu przez 100.

  • beba2

    Oceniono 8 razy 0

    Czy to leczenie burakiem czy chemią rokowanie w większości takie samo. Wystarczy popatrzeć na statystyki przeżywalności

  • Remo Drake

    Oceniono 67 razy 55

    A obok artykuł o tym jaka to kiszona kapusta świetna w profilaktyce raka.

  • wuyi

    Oceniono 48 razy 36

    Właściwa dieta to ważna kwestia profilaktyki ale i leczenia raka. Lepiej zapobiegać niż leczyć, ale jak już leczyć to jest mnóstwo przykładów na to co jeść - książka ANTYRAK podpowiada doskonale wiele ciekawostek. Problem większy obecnie to sama jakość produktów żywnościowych, owoców, warzyw, kwestia ich pochodzenia i składu. Jajko jajku nierówne, a ostatnio dowiedziałem się że bardzo mało jest siemienia lnianego o tych prawidłowych właściwościach. Stąd i olej lniany wartościowy nie będzie poza tymi wytworzonymi z gatunku siemienia Opal i szafir. Uważam że dobrze że ludzie szukają innych metod, służba zdrowia i przemysł farmaceutyczny to są hieny. Już Dr. Budwig się o tym przekonała wiele lat temu. Nie ma się co dziwić że ludzie szukają alternatyw, takich jak np. lapacho, vilcacora, czy ostatnio coraz głośniej jest o czystku czy oleju lnianym, konopnym.

  • aria_pura

    Oceniono 112 razy 104

    I po raz kolejny okazuje się, że winni są pacjenci. Nie lekarze olewający ich skargi i odpowiadający "w pana wieku musi coś boleć", nie NFZ każący czekać rok na byle USG, tylko tonący łapiący brzytwę.

  • s0ap

    Oceniono 120 razy 96

    No tak, bo radioterapia i chemioterapia dają 100% skuteczność....
    To są po prostu trucizny, które podaje się człowiekowi z nadzieją, że rak tego nie wytrzyma...

  • mishkha

    Oceniono 86 razy 82

    Zgadzam się @zuuuraw. U mojego ojca od badań krwi, które potwierdziły nowotwór do podania chemii minęło 4 tygodnie i to tylko dzięki "kontaktom". W międzyczasie spychologia pomiędzy oddziałami i brak jakiekolwiek koordynacji/zainteresowania pacjentem.

  • dziesieciokrotne

    Oceniono 54 razy 42

    POLSKA rzeczywistość to wciąż chińskie ziółka... To przeczytajcie w tym samym, dzisiejszym wydaniu GW, jak leczył się z raka trzustki STEVE JOBS, który nie był 1) Polakiem, 2) Katolikiem 3) homofobem, 4) sympatykiem PIS-u itd.

  • veehoora

    Oceniono 70 razy 56

    A kto powiedział, że niewiedza może być najlepszym lekarstwem na raka? Do dzisiaj oficjalna medycyna wykorzystuje efekt placebo, którego nikt nie potrafi sensownie wytłumaczyć.
    Gdy chory na raka nie wie, że jest chory, to może wyzdrowieć. I nigdy nie dowie się, że miał problem tego typu...
    W naszym mózgu, świadomości i podświadomości tyle jest niezbadanych obszarów...
    Czytałem kiedyś o leczeniu raka "wizualizacją". Młody chłopak miał guza mózgu. Nie można go było wyciąć. Sprawa beznadziejna...
    Psycholog podjął się wyzwania. Zalecił chłopcu rozgrywanie w swojej wyobraźni walkę z rakiem. Wyobrażenia chłopca mialy z choroby zrobić grę komputerową (którą uwielbiał).
    No i chłopak atakował w swojej wyobraźni wrednego raka swoimi "statkami kosmicznymi" itp.
    Po guzie nie został ślad. Lekarze zgłupieli...
    Niewiedza, powiadacie...
    Niewiedza bywa zbawienna, a wyobraźnia i nasz mózg kryją w sobie wiele tajemnic.

  • Pies Jadowity

    Oceniono 9 razy -3

    Polacy walczą z rakiem, jak Afrykanie z ebolą.
    Niestety zabobon rządzi, katolicyzm w pełnej krasie.
    Mnie tam powinno wisieć, ale to bydło narzuca innym jak mają żyć!

  • jarr17

    Oceniono 31 razy 27

    GW walczy z ciemnotą i zabobonem:
    horoskopy.gazeta.pl/horoskopy/0,0.html#TRNavPoz

  • dorbi

    Oceniono 135 razy 103

    Skoro rak w Polsce to wyrok śmierci to ludzie nie przebierają w środkach skoro i tak nie mają nic do stracenia. Do kosza artykuł. Jest udowodnione, że wiele form raka da się powstrzymać dietą. Niską w cukry i białka zwierzęce. Bogatą w warzywa i ryby. Nic odkrywczego. Taka dieta jest zawsze najzdrowsza. Antyutleniacze, odkwaszacze (buraki ćwikłowe) i kwasy omega z ryb. Lepsze to niż zdychanie w kolejce do tomografu...

  • plconsul

    Oceniono 142 razy 136

    Proponuję, aby Pani Doktor zainteresowała sie bliżej jakością żywienia w Centrum Onkologii na ursynowie. Mówią, że pod latarnią zwykle jest najciemniej, ale tak światła osoba może coś zrobi, aby te zimne "pomyje" jakie są tam serwowane zamienić na godne chorych onkologicznie pożywienie. Może porozmawia z właściwymi kolegami z pracy!!!
    Sytuację ratuje bufet na parterze, serwujący bardzo smaczne, ale drogie posiłki. Wielu pacjentów na nie zwyczajnie na nie nie stać. Zapewne wielu z nich zgodziłoby sie dopłacić jakąś kwotę, aby otrzymać posiłek choćby częściowo podobny do tego z bufetu. Wiem, bo od ponad roku mam okazję to nieszczęście regularnie to obserwować.
    A może o to chodzi, aby wydrenować chorych. Świetny biznes.

  • zuuuraw

    Oceniono 226 razy 216

    Wkurza takie ględzenie. Właśnie pochowałam bliska mi osobę, która zmarła bardziej z niedożywienia niż raka. Leczyła się prywatnie u ordynatorów dwóch oddziałów onkologicznych w mieście, w obu szpitalach trzymali ja do tygodnia ! W domu wszystko zwracała, góra i dołem, wiec jedyna szansą było karmienie pozajelitowe. Szansa której nie dostała. Nawet za ściąganie wody trzeba było płacić ! Żeby pisać o walce z rakiem w polskich warunkach trzeba zacząć od wizyty w poczekalni Centrum Onkologii w W-wie, najlepiej z samego rana. Poczekać w kolejce te 5-6 godzin, nasłuchać się i wtedy się mądrzyć.

  • Oceniono 63 razy 55

    no i o czym ten wywiad - o niemożności, bezsilności, o niewiedzy i niechciejstwie lekarzy, o tajemniczym "systemie". a efekt - śmierc w męczarnich, której można było uniknąc

  • Dariusz Irad

    Oceniono 120 razy 98

    od czasu kiedy zamiast leków staram się jeść dużo witamin w owocach i warzywach , mało mięsa i żadnego cukru, oraz żadnych konserwantów dziwnie dobrze się czuję, nie choruję, zamiast reklamowanych pierdół jem to co ma wartość i jakoś przestałem chorować. Dziwne tym bardziej że mam już 50+ . Gdy miałem 30+ wiecznie byłem chory. a od czasu kiedy pani dohtor bez badania oceniła że nie mam raka jelita po prostu uważam że większość lekarzy to cwaniacy i oszuści wraz z korporacjami farmaceutycznymi.

  • Piotr Kowalczyk

    Oceniono 15 razy 3

    Ciekawe, pytałem mojej matki, czy rak też był wszechobecny w zgonach 30-40 lat temu. Odpowiedziała, że nie. Być może nie potrafili wszystkich zdiagnozować, ale bez przesady, nie ma człowieka, który by nie miał kogoś w rodzinie albo nie znał kogoś kto umarł na raka. Zbiera żniwo większe niż jakakolwiek inna choroba. A sposoby dziadków są równie skuteczne, jak te dla bogaczy jak oglądam waszą pierwszą stronę, tylko znacznie tańsze dla wyzyskiwanego społeczeństwa. Tonący brzytwy się chwyta...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX