Gorączka i tiki nerwowe u dziecka

Mój 2-letni syn od ponad 2 tygodni cały czas ma gorączkę, która bardzo słabo reaguje na lekarstwa. Przy temperaturze 37.8 zaczyna dostawać drgawek, a potem traci przytomność. Raz już musiałam wzywać pogotowie, bo przestawał oddychać. Nikt nie wie, co jemu jest. Lekarz mówi, że to podobno wirus i organizm musi sam go zwalczyć. Jestem tak strasznie wystraszona, dniami i nocami mierzę synkowi temperaturę. Kiedy zaczyna niebezpiecznie się podnosić, przemywam go szmatką zamoczoną w chłodnej wodzie. Dodatkowo zauważyłam, że syn zachowuje się inaczej niż kiedyś. Biega po mieszkaniu jak szalony, śmieje się, nagle kładzie na podłodze i leży tak bez ruchu. Kiedy go wołam po imieniu, dopiero po jakimś czasie patrzy na mnie takim nieobecnym wzrokiem. Dzisiaj zauważyłam, ze nie potrafi otworzyć szafki. Zamiast pokręcić uchwytem ciągnie bez sensu za klamkę. Martwi mnie to, bo tę czynność miał opanowaną do perfekcji już jak miał 8-9 miesięcy, gdy ledwo, co chodził. Czasem syn dziwnie mruga oczami tak jakby miał tiki nerwowe. Natomiast podczas snu czasem podskakują mu ramiona. Co to może być i co powinnam zrobić, jakie badania wykonać? To mi nie wygląda na wirusa ani przeziębienie, ale na jakiś problem neurologiczny.
Odpowiada lekarz Marek Wolski:

Jeżeli chodzi o niewyjaśnioną gorączkę utrzymującą się od ponad 2 tygodni i niereagującą na leczenie przeciwgorączkowe, zdecydowanie potrzebna jest jej diagnostyka, biorąca pod uwagę zakażenia układu moczowego, choroby rozrostowe układu krwiotwórczego i chłonnego (chłoniaki, białaczki), przewlekłe zakażenia bakteryjne (gruźlica, ropnie, infekcyjne zapalenie wsierdzia) czy choroby autoimmunologiczne. Należy zwrócić uwagę na obecność innych objawów ogólnych w postaci zlewnych potów (szczególnie nocnych), ubytku masy ciała i zaburzeń wzrastania. Drgawki, które Pani opisuje nie wyglądają na proste drgawki gorączkowe, szczególnie że towarzyszą im zaburzenia zachowania i świadomości. Konieczna jest w takiej sytuacji hospitalizacja dziecka w celu poszerzenia diagnostyki neurologicznej (w tym badanie płynu mózgowo - rdzeniowego, EEG, badania krwi, ew. tomografia komputerowa głowy), gdyż bez dodatkowych danych nie da się w sposób pewny wykluczyć zakażenia ośrodkowego układu nerwowego (OUN), procesów rozrostowych w mózgu czy zaburzeń czynnościowych OUN np. w postaci padaczki.

Zobacz wszystkie porady

Więcej o: