Ból brzucha w prawym boku - na pewno atak wyrostka robaczkowego?

Eliza Dolecka
20.09.2013 , aktualizacja: 20.09.2013 15:10
A A A Drukuj
Wyrostek robaczkowy może dokuczać w każdym wieku. Najczęściej atakuje jednak dzieci i młodych ludzi do trzydziestki. U maluchów przed drugimi urodzinami problem z wyrostkiem zdarza się bardzo rzadko

Wyrostek robaczkowy może dokuczać w każdym wieku. Najczęściej atakuje jednak dzieci i młodych ludzi do trzydziestki. U maluchów przed drugimi urodzinami problem z wyrostkiem zdarza się bardzo rzadko (shutterstock)

Utarło się przekonanie, że dokładnie wiemy, jak boli chory wyrostek. Zdarza się więc, że groźne zapalenie zostaje zlekceważone, gdy towarzyszą mu nietypowe objawy. Tymczasem, gdy pojawiają się pozornie charakterystyczne dolegliwości, od razu niepotrzebnie panikujemy, chociaż są one czasem spowodowane innym, mniej poważnym schorzeniem. Jak zminimalizować ryzyko pomyłki? Dlaczego z wyrostkiem nie ma żartów? I w ogóle po co on nam?
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Ostre zapalenie wyrostka robaczkowego najczęściej dopada osoby między 10., a 30. rokiem życia. Może jednak wystąpić w każdym, nawet mocno dojrzałym wieku (jeśli, oczywiście, dotąd wyrostka ci nie usunięto).

Objawy, które na nie wskazują, bywają mylące. Szczególnie trudno ocenić sytuację w przypadku najmłodszych dzieci. Nawet lekarz czasem musi zlecić dodatkowe badania, by odróżnić klasyczne, wymagające interwencji chirurgicznej, zapalenie od np. ataku owsików czy przejściowych, łagodnych dolegliwości jelitowych. Małe dzieci zwykle w ogóle nie wskazują precyzyjnie miejsca bólu, a jedynie informują, że boli je brzuch. Ten objaw niejednokrotnie towarzyszy nawet anginie czy zapaleniu oskrzeli, zatem sprawy nie rozstrzyga. Podobnie jak wymioty i niezbyt wysoka gorączka (zwiększające ryzyko, że to wyrostek): pojawiają się przecież także przy zapaleniu pęcherza, a u niemowlaków i przy kolce jelitowej.

Z dorosłymi nie musi być łatwiej. Wcale nie tak rzadko rodzice zarażają się pasożytami od dzieci i to owsiki powodują u nich dolegliwości. Ponieważ te robaki bytują przede wszystkim w jelicie ślepym (inaczej kątnicy), będącej pierwszym odcinkiem jelita grubego, od którego odchodzi wyrostek robaczkowy, ból spowodowany ich bytowaniem obejmuje podobną okolicę. Kiedyś zresztą dolegliwości kątnicy i wyrostka robaczkowego uważano za jeden problem medyczny, a wyrostek nawet nazywano (nieprawidłowo) "ślepą kiszką".

Przede wszystkim jednak problem z oceną sytuacji wynika z częstych trudności ze zlokalizowaniem prawdziwego miejsca bólu. Każdy, kto kiedykolwiek cierpiał z powodu bólu zęba i "głowę dawał", że dokładnie wie, który dokucza, a potem przekonał się, jak bardzo się mylił, rozumie, jak zwodniczy bywa ból. Kiedy jeszcze rozlewa się on na dużej powierzchni, pojawia po przejedzeniu, posiłku w niepewnym miejscu czy biesiadzie mocno zakrapianej alkoholem, raczej o dolegliwości nie podejrzewamy wyrostka robaczkowego. I zasadniczo słusznie. Sprawę jednak trzeba wyjaśnić, jeśli nie chcemy narobić sobie poważnych kłopotów.

Objaw Blumberga i nie tylko

Typowy przebieg ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego obserwuje się u 70% przypadków. U pozostałych 30% objawy są mylące, ale zwykle tylko na początku. Z czasem, najczęściej po paru godzinach, stają się coraz bardziej charakterystyczne. Ponieważ na czas usunięty chory wyrostek robaczkowy zazwyczaj nie stanowi zagrożenia zdrowotnego w przyszłości i nie prowadzi do powikłań, a zaniedbany stan zapalny to już realne zagrożenie dla życia, kiedy masz powody, by podejrzewać, że to on jest sprawcą, nie zwlekaj i odwiedź lekarza jak najszybciej.

Jeśli początkowo dokuczał ci ból kolkowy (kłujący, trudny do zlokalizowania, gdzieś w środkowej części brzucha), a po kilku godzinach zaczął przemieszczać się w prawą stronę, w okolice biodra, to może być wyrostek. Pamiętaj, że precyzyjne określenie miejsca bólu zależy od położenia wyrostka, a to w pewnym stopniu kwestia indywidualna.

Prawdopodobieństwo choroby znacznie zwiększa towarzyszący bólowi wyraźny brak apetytu (nie tylko nie chce ci się jeść, ale masz wręcz uczucie, że każda próba zjedzenia czegoś skończy się wymiotami), torsje oraz gorączka. Zdarzają się też biegunki i wzdęcia.

Bardzo charakterystycznym sygnałem wskazującym na zapalenie wyrostka robaczkowego jest tzw. objaw Blumberga. Polega na tym, że uciskany w okolicy wyrostka brzuch boli najbardziej dopiero po oderwaniu od niego palców. Wyraźny ból pojawia się także w chwili, gdy w pozycji leżącej wolno opuszczasz uniesioną wcześniej do góry prawą nogę.

Co zrobi lekarz?

Jeśli dolegliwości przypominają powyższe, ból brzucha systematycznie się nasila czy wraca, dochodzą kolejne objawy, a także pozornie nic się nie zmienia, ale źle się czujesz już od kilku dni, czas odwiedzić internistę (w przypadku dzieci: pediatrę).

Doświadczony lekarz najczęściej potrafi w taki sposób przeprowadzić badanie palpacyjne (dotykowe), że jego diagnoza jest więcej niż prawdopodobna. To, że my odczuwamy ból w różnych miejscach, nie oznacza jednak, że precyzyjne badanie nie pozwala znaleźć jego prawdziwego źródła. Często jednak lekarz zleca parę badań, by rozwiać wątpliwości. Morfologia z rozmazem krwinek białych zwykle daje odpowiedź czy to rzeczywiście wyrostek. Jego zapalenie wpływa na podwyższenie liczby leukocytów, a także dość charakterystyczną zmianę ich składu procentowego i pojawienie się tzw. leukocytów pałeczkowatych. Ponad normę rośnie OB (opad, odczyn Biernackiego) i coraz częściej kontrolowane CRP (poziom tzw. białka C-reaktywnego to czułe badanie stwierdzające stan zapalny). Bywa także konieczne badanie usg jamy brzusznej. Chociaż nie wyklucza jednoznacznie stanu zapalnego wyrostka, pozwala odkryć inne przyczyny dolegliwości, a także odkryć anomalie. Bywa przecież, że wyrostek boli zdecydowanie wyżej lub niżej niż "normalnie"(nawet po lewej stronie), bo jest położony nietypowo. Zarazem ból w jego naturalnej okolicy sygnalizuje czasem problemy z wątrobą, woreczkiem żółciowym czy drogami moczowymi. Ze względu na ten ostatni powód, zazwyczaj zawsze, gdy lekarz ma problem z postawieniem diagnozy (gorączka bez innych objawów, wyraźne osłabienie, bóle pleców i brzucha), zleca również badanie moczu. Podejrzewając owsiki, zleca badanie kału lub, w przypadku dolegliwości u przedszkolaka i jego rodziny czy wcześniejszych zgłoszeń w okolicy, przepisuje od razu tabletki pozwalające pokonać pasożyty.

Jest diagnoza. Co dalej?

Pokonanie owsików jest dziś banalnie proste (chociaż trzeba się liczyć z nawrotami problemów, gdy np. równocześnie leków nie przyjmuje cała grupa przedszkolna dziecka). Drobne dolegliwości jelitowe często przechodzą, nim zdecydujemy się na wizytę u lekarza. Ból brzucha będący objawem infekcji bakteryjnej zwalczy leczenie choroby podstawowe. W przypadku ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego konieczna jest interwencja chirurga.

Chociaż z badań naukowców z University of Texas Southwestern Medical School przeprowadzonych w 2011 roku wynika, że stan zapalny czasem można pokonać antybiotykami (więcej na ten temat: Zapalenie wyrostka robaczkowego - koniecznie pod nóż? , najczęściej rozsądne rozwiązanie jest tylko jedno i nie ma co zwlekać.

Usunięcie wyrostka robaczkowego to prosty zabieg chirurgiczny (zwykle trwa ok. 30 minut), po którym pobyt w szpitalu trwa zaledwie kilka dni. Jednak powikłania, jakie mogą się pojawić, jeśli nie usunie się go na czas, bywają groźne dla życia. Lekarze rozpoznają trzy stopnie nasilenia stanu zapalnego: najlżejszy to wyrostek kataralny, następnym stopniem jest zapalenie ropne, najcięższym zaś zapalenie zgorzelinowe. To ostatnie sprawia, że już zabieg jest skomplikowany, a potem dochodzi do powikłań, niejednokrotnie prowadzących do reoperacji, których celem jest np. usunięcie niedrożności, grożącej obumarciem jelit. Jeśli przepełniony ropą wyrostek pęka, dochodzi do zapalenia otrzewnej. Wtedy trzeba przygotować się na dłuższy pobyt w szpitalu, bo konieczne są zabiegi pozwalające oczyścić jamę brzuszną (choćby drenaż).

Operacja na wszelki wypadek?

Stanowi problem diagnostyczny, jego zapalenie zagraża życiu, a wydaje się niepotrzebny. Ze względu na położenie, często choruje. Przypominający robaka (stąd nazwa) wyrostek z jelitem grubym połączony jest w taki sposób, że do jego blokady (a potem zapalenia), może doprowadzić przechodząca przez układ pokarmowy niestrawiona pestka, guzik (np. po połknięciu przez dziecko), a nawet zbite masy kałowe.

Amerykanie jakiś czas temu wymyślili więc, że w takim razie warto go usuwać profilaktycznie. Dlaczego pomysł się nie przyjął? Sytuacja jest analogiczna, jak z migdałkami u dzieci. Zdrowe stanowią cenny filtr przeciwbakteryjny, chroniący przed groźniejszymi chorobami układu oddechowego. Gdy są przerośnięte, same stają się problemem medycznym. Usunięcie zdrowego wyrostka osłabia wyraźnie odporność. Chorego trzeba się pozbyć jak najszybciej.

Bezpłatne porady lekarskie przez internet

Więcej na ten temat:

Ból brzucha: powiedz, gdzie i jak boli, podpowiemy dlaczego

Wątroba czy pęcherzyk żółciowy? Co mnie boli?

O czym może świadczyć ból żołądka?

Zobacz także
  • 23
  • 23
Komentarze (14)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zapytaj eksperta

dr n. med. Maciej Kierzkiewicz

Gastrolog radzi

Emilia Gnybek-Ciosek

Skuteczne odchudzanie

Agnieszka Iwaszkiewicz

Życie rodzinne

Katarzyna Albrecht-Stanisławska

Zdrowie małego dziecka

Michał Lew-Starowicz

Problemy seksualne

Anna Englisz i Katarzyna Faliszewska

Zdrowa dieta