Przełom w badaniu serca

Wojskowy Instytut Medyczny wzbogacił się o skaner do izotopowego badania serca. Dzięki urządzeniu czas potrzebny na wykonanie badania zmniejszył się z 20 do jedynie 3 minut. W Polsce i w naszej części Europy to jak na razie pierwsze takie urządzenie będące największym sukcesem medycyny nuklearnej od 50 lat.
Do tej pory do badania serca i naczyń wieńcowych wykorzystywano tomograf, rezonans magnetyczny . Pozwalały one postawić diagnozę jednak badania są długie i uciążliwe dla pacjenta. Wymagały nieruchomego leżenia od 20 do 40 minut.

Jak wygląda badanie?

Izotopowe badanie serca polega na podaniu dożylnie izotopu, tj. substancji promieniotwórczej (jej stężenie porównywalne jest z promieniowaniem z którym stykamy się w czasie zdjęć rendgenowskich). Obserwacja przepływu znacznika przez serce i jego naczynia jest możliwa dzięki gamma kamerom połączonych z z systemem komputerowym. Ta nieinwazyjna metoda pozwala określić wielkość, lokalizację, odwracalność ognisk niedokrwiennych mięśnia w lewej komorze. W przypadku nietypowego zawału lokalizuje strefę niedokrwienną.

Badanie składa się z dwóch części. Pierwsza to próba wysiłkowa na cykloergometrze (rowerze) lub bieżni. Następnie (najczęściej następnego dnia) przy użyciu gammakamer (SPECT -technika wykonywania badań z użyciem gammakamery) obserwuje się pracę mięśnia sercowego. Czas badania uzależniony jest od rodzaju schorzenia. Scyntygrafia (metoda diagnostyczna polegająca na wprowadzeniu do organizmu izotopu) perfuzyjna mięśnia sercowego (pozwala określić ukrwienie mięśnia sercowego w czasie wysiłku) wymaga leżenia w pozycji nieruchomej 20-40 minut. W przypadku scyntygrafi ognisk zawału mięśnia sercowego na godzinę przed badanie podaje się radioznacznik a sam pomiar trwa ok. 10 minut.

Po zakończeniu testów, pacjent dostaje do wypicia ok 0,5 litra płynów obojętnych, by wypłukać resztki izotopu znajdującego się w organizmie. Scytygrafie (metoda diagnostyczna polegająca na wprowadzeniu do organizmu izotopu) można powtarzać wielokrotnie i u osób w każdym wieku. Nie może być ono wykonywane u kobiet w ciąży, mimo że dawka izotopu jest niewielka może spowodować uszkodzenie płodu. Najczęstszymi wskazaniami do jego wykonania są

-choroba wieńcowa, zwłaszcza w przygotowaniu do zabiegu przęsłowania wieńcowego (by-passu) lub angioplastyki wieńcowej (zabieg polega na udrożnieniu zatkanej lub zamkniętej tętnicy wieńcowej)

-nietypowe formy zawału mięśnia sercowego.

-elektrokardiograficzne i/lub biochemiczne trudności diagnostyczne zawału mięśnia sercowego

-ocena przecieków krwi między komorami/przedsionkami serca, zwłaszcza w kwalifikacji dzieci do zabiegów kardiochirurgicznych w ubytkach przegrody międzykomorowej i międzyprzedsionkowej lub przetrwałym przewodzie Botalla (więzadło tętnicze).

-ocena frakcji wyrzutowej obu komór serca (objętość krwi wyrzucanej z lewej i prawej komory serca w wyniku ich skurczu).

-pozawałowe zaburzenia ruchomości ściany lewej komory (akineza - brak skurczu mięśnia sercowego, ,hipokineza - zmniejszona kurczliwość mięśnia sercowego, dyskineza - nieprawidłowa kurczliwość mięśnia sercowego).

Trudne początki

Do tej pory do tego typu badań wykorzystywano scyntygrafy. Niestety są on przestarzałe, a samo badanie jest długie i uciążliwe dla pacjenta. Nie inaczej jest w przypadku tomografu komputerowego czy rezonansu magnetycznego. Podczas badania trwającego średnio ok. 40 minut pacjent nie może się poruszać, u małych dzieci wykonuje się je w znieczuleniu ogólnym. Ze względu na silne pole magnetyczne nie można go wykonać u osób z metalowymi protezami wewnątrz ciała, również u pacjentów z wszczepionym rozrusznikiem serca. Badanie wykorzystuje promieniowanie rentgenowskie. Pacjent umieszczony na ruchomym stole jest przesuwany do wnętrza aparatu, gdzie dookoła jego ciała porusza się lampa. Zdjęcia przypominają te wykonane w czasie tradycyjnego badania RTG, wykonanie wielu ekspozycji pozwala na komputerową rekonstrukcję obrazu w przekroju trójwymiarowym.

Rewolucja

Na szczęście z pomocą techniki udało się rozwiązać problem. Najnowszy aparat do izotopowego badania serca został zaprezentowany w warszawskim Wojskowym Instytucie Medycznym. Urządzenie wykorzystuje nowy w medycynie nuklearnej detektor cyfrowy wykonany z materiału półprzewodnikowego CZT. Pozwala na bezpośrednie przełożenie promieniowania gamma na sygnały elektryczne, które rekonstruowane są w obrazie diagnostycznym. Uzyskany obraz zostaje zebrany w trójwymiarowy zestaw danych. Dokładne zdjęcia o dużej rozdzielczości pozwalają uniknąć kolejnych badań jak SPECT serca. Umieszczony w nim detektor ma czterokrotnie wyższą czułość niż te stosowane dotychczas. Dzięki nim znacznie skrócił się czas potrzebny na wykonanie skanu, z 15 do zaledwie 3 minut. O połowę zmniejsza się dawka promieniowania przyjmowana przez pacjenta. Aby dostać się na badanie konieczne jest skierowania od specjalisty, jego koszt pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia.



Więcej o: