Rozwód? Winny Facebook!

Facebook staje się głównym czynnikiem wpływającym na rozpad małżeństw. Coraz częściej jest także wykorzystywany jako źródło dowodów w sprawach rozwodowych - czytamy w The Daily Mail. Portale społecznościowe zdradzają nasze sekrety czy raczej popychają nas do zdrady?
Zdjęcia przyjaciół z wakacji. Plaża, słońce, świetna zabawa. Wtem na jednej z opublikowanych w Internecie fotografii w tle twój małżonek w czułym uścisku i to wcale nie z tobą. Czasem bardziej niefortunnie towarzyszy mu twoja przyjaciółka lub przyjaciel. Partner miał być w delegacji. I pewnie żyłbyś w błogiej nieświadomości, gdyby nie portal społecznościowy. Takie historie to nie wymysł scenarzystów, jest ich coraz więcej. Co jedna, to bardziej niewiarygodna.

Portale społecznościowe to winowajcy co trzeciego rozwodu, do którego doszło w wyniku nieuzasadnionych zachowań - twierdzą prawnicy. W ciągu ostatnich 2 lat o połowę wzrosła liczba pozwów o rozwód zawierających słowo "Facebook" - podają prawnicy z Divorce-Online. Wydało się przez Facebooka czy na jego łonie się zrodziło?

Od niewinnego flirtu do poważnych kłopotów

"Facebook dla wielu ludzi stał się główną metodą komunikacji ze znajomymi. Za jego pośrednictwem kontaktujemy się z byłymi partnerami, co na początku bywa niewinne, ale może prowadzić do poważnych konsekwencji" - mówi Mark Keenan, dyrektor zarządzają Divorce-Online. "Portale społecznościowe ułatwiają nawiązanie romansu czy flirtu z przedstawicielem płci przeciwnej" - dodaje.

"Najczęściej spotykanym powodem uwzględniania Facebooka w pozwie rozwodowym jest znalezienie wiele mówiących wiadomości małżonka, zdjęć z imprez i spotkań, na których nie powinno go być, u boku osoby, z którą z pewnością nie jest po słowie" - twierdzi Keenan.

Na Facebooku wyjdzie szydło z worka

"Jeśli ukrywasz coś przed partnerem, Facebook sprawi, że będzie ci dużo trudniej utrzymać to w tajemnicy" - mówi Anne-Marie Hutchinson z Dawson Cornwell Solicitors. "Ludzie powinni być ostrożni w kwestii tego, co zamieszczają na Facebooku, bo informacje udostępniane na portalu są często wykorzystywane przez zdradzanych małżonków w sądach" - dodaje. Właśnie dlatego prawnicy przestrzegają swoich klientów przed swawolą w sieci. Czasem jednak nasze grzechy z powodzeniem przedostają się na światło dzienne za pośrednictwem naszych znajomych, zamieszczanych przez nich zdjęć, komentarzy i postów.

Facebook w pewien sposób umożliwia nam i ułatwia nawiązywanie znajomości, które czasem przeradzają się w nieplatoniczne, ale także może stać się skarbnicą dowodów zbrodni. Portale społecznościowe choć kuszą, to równie często karzą. Małżonkowie, zastanówcie się, czy gra jest warta zachodu.



Etapy miłości: od zakochania do rozpadu

W kim się zakochujemy? Poznaj reguły!

Czy Facebook zmienia nasz mózg?

Więcej o: