Neuralgia nerwu trójdzielnego: nie pomyl z migreną lub problemem stomatologicznym

Eliza Dolecka
30.01.2014 , aktualizacja: 30.01.2014 11:04
A A A Drukuj
Ból po jednej stronie głowy nie musi oznaczać migreny. Tak objawia się też neuralgia nerwu trójdzielnego

Ból po jednej stronie głowy nie musi oznaczać migreny. Tak objawia się też neuralgia nerwu trójdzielnego (Shutterstock)

Chociaż pierwszy opis tego nerwobólu powstał w XVII wieku, wciąż bywa mylony z innymi przyczynami bólu głowy. Wymaga starannej diagnostyki, nie tylko dlatego, że neuralgia może być bardzo dokuczliwa, a klasyczne leki przeciwbólowe zwykle nie przynoszą ulgi. Bywa objawem poważnych schorzeń i może prowadzić do groźnych powikłań.
Neuralgia nerwu trójdzielnego bywa też nazywana rwą twarzową. To nerwoból jednej lub więcej gałęzi nerwu trójdzielnego, czyli nerwu ocznego, szczękowego i żuchwowego. Nerw trójdzielny tworzy literę V i u niektórych pacjentów objawia się w trzech miejscach (np. okolice skroni, ucha, policzka), ale może też promieniować do oczodołu, nosa, etc. Klasyczna neuralgia objawia się ostrym, krótkotrwałym bólem, opisywanym przez chorych, jako rwanie, ukłucie, porażenie prądem. Początkowo ataki są sporadyczne. Z czasem może być ich coraz więcej, zwiększa się obszar bólowy, co wyraźnie obniża jakość życia. Bywa, że chory nie może nawet przełknąć posiłku czy swobodnie rozmawiać, gdyż takie banalne czynności mogą już uruchomić atak bólu.

Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

Od lekarza do lekarza

Ponieważ najczęściej nerwoból obejmuje jedną stronę twarzy (głowy), neuralgia bywa mylona z migreną. Zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszy jej aura, a ból obejmuje przede wszystkim nerw oczny i dokucza powyżej oka, w okolicy skroniowej. Jednak neurolog powinien bez trudu odróżnić te schorzenia, dlatego tak istotne jest, by każdy uporczywy, wyjątkowo nasilony lub przewlekły ból głowy konsultować u specjalisty. Samodzielne dobieranie preparatów bez recepty to droga donikąd.

Bywa, że chorzy z neuralgią nerwu trójdzielnego trafiają do laryngologa. Zasadniczo to niezły trop: bywa, że objawy przypominające neuralgię, to w rzeczywistości zapalenie zatok (więcej o tej chorobie) czy uszu (te bolą tam, gdzie może dokuczać nerw żuchwowy). O pomyłkę nietrudno szczególnie wtedy, gdy atakom bólowym towarzyszy przewlekły katar. Tymczasem bywa i tak.

Jeśli jednak laryngolog wykluczy stan zapalny, niezbędna będzie pomoc neurologa. Także tym, którzy z neuralgią trafiają do dentysty . Jeśli bowiem zaatakowany jest nerw szczękowy, wielu pacjentów, ale i lekarzy przyczyny szuka od razu w obrębie zębów. Zdarza się, niestety nie tak znowu rzadko, że dochodzi do usunięcia zdrowego zęba. Dopiero wówczas stomatologa może najść refleksja...

Choroba częsta czy rzadka?

Pozornie nie należy się dziwić, że lekarze standardowo nie biorą pod uwagę neuralgii nerwu trójdzielnego. To rzadka choroba, której częstość w populacji szacuje się na 1 do 15 tysięcy. Z drugiej strony, jak podkreślają neurolodzy, to jedna z najczęstszych przyczyn uporczywego, dotkliwego jednostronnego bólu twarzy i jamy ustnej. Objawy podobne do neuralgii trzeba koniecznie wyjaśnić, gdyż bywa ona spowodowana bardzo poważnymi schorzeniami, w tym: stwardnieniem rozsianym (aż u ok. 10% chorych właśnie neuralgia nerwu trójdzielnego była jednym z pierwszych objawów stwardnienia), tętniakiem mózgu (więcej o tętniaku) , guzami kąta mostowo-móżdżkowego.

W większości przypadków neuralgia jest jednak samoistna, a odkrycie pierwotnej przyczyny choroby niemal niemożliwe. Podejrzewa się, że może ją wywołać ucisk naczynia krwionośnego, uraz, stan zapalny, toczący się w obrębie nerwu. Wówczas zaatakowany nerw traci swoją osłonkę izolacyjną, czyli osłonkę mielinową. Dochodzi do zakłócenia pracy nerwu, swoistych "zwarć" elektrycznych (stąd ten krótki, niejednokrotnie poniżej minuty, ból).

Grupa ryzyka

Neuralgia nerwu trójdzielnego zwykle ujawnia się ok. czterdziestego roku życia, ale rozpoznawano ją już u dzieci. Częściej atakuje kobiety niż mężczyzn, ale nie są to duże różnice. U wielu chorych dolegliwości nasilają się zimą. Mogą ustąpić nawet na kilka miesięcy i powrócić ze zdwojoną siłą.

Większość chorych uważa, że atak następuje samoistnie, bez wyraźnej przyczyny. Kiedy jednak dokładniej analizują okoliczności bólu, okazuje się, że wywołały go takie czynności, jak mówienie, żucie, mycie zębów. Czasem wystarczy powiew zimnego powietrza.

Powikłaniami neuralgii bywa depresja i neurastenia (postać nerwicy). Stąd, niejednokrotnie, chorzy na neuralgię prędzej trafiają do psychiatry , niż neurologa.

Leczenie neuralgii nerwu trójdzielnego

Właściwa terapia jest możliwa dopiero wtedy, gdy lekarz wykluczy inne przyczyny bólu, niż sama neuralgia. W jej leczeniu pomocne są preparaty dostępne na receptę, w tym niektóre leki przeciwpadaczkowe, leki przeciwdepresyjne. Ich skuteczność bywa jednak ograniczona. Czasem konieczny jest zabieg operacyjny.

Czytaj także:

Powiedz, gdzie i jak cię boli głowa, podpowiemy, dlaczego

Depresja: jak nad nią zapanować

Prozac i następcy: jak zmienili świat?

Czy umiesz pokonać migrenę?

Wroga trzeba dobrze poznać, by skutecznie z nim walczyć. Sprawdź swoją wiedzę na temat tej choroby. Jeśli cię dopadnie, warto wiedzieć, co robić.

1.Jak objawia się migrena?

  • zwykle ból obejmuje połowę głowy, chociaż może promieniować na całą. Jest pulsujący, ostry. Czasem towarzyszą mu nudności, wymioty, światłowstręt,
  • ból jest tępy, obejmuje okolice nosa i policzków. Nasila się przy pochylaniu,
  • pojawia się dokuczliwy ból potylicy (tylnej części głowy). Najczęściej atakuje rano, towarzyszy mu dzwonienie w uszach i pobudzenie.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
Zobacz także
  • 9
  • 4

Komentarze (4)

Zaloguj się
  • Oceniono 10 razy 10

    Jako neurolog rozstrzygnę ten spór.Poprawna nazwa brzmi "neuralgia nerwu trójdzielnego" po łacinie " neuralgia nervi trigemini"."Neuralgia" to po polski "nerwoból".Natomiast w skrócie mówi się czasami "neuralgia" lub "nerwoból" trójdzielny.

  • Oceniono 2 razy 2

    Neuralgia bywa też wstępną diagnozą dla chorych na klasterowe bóle głowy, które przez polskich neurologów leczone są ... środkami przeciwbólowymi. Oczywiście model terapii klastra zgodny z światowymi ustaleniami w tym zakresie można spokojnie sobie wygoglać nawet na wikipedii, ale neurolog nie jest od tego, żeby czytać wikipedię. Łatwiej jest paść chorego przez 5 lat środkami przeciwbólowymi. I piszę teraz o realnym przypadku, realnego pacjenta - który miał zdiagnozowany klaster, z napadami powalającego bólu po 5 razy dziennie bez przerwy, a leczenie u warszawskich neurologów polegało na zapisywaniu środków przeciwbólowych. Pacjent w końcu przeszukał wikipedię, znalazł leki które zatrzymają ataki i poprosił o nie lekarza. Bóle ustały.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zapytaj eksperta

dr n. med. Maciej Kierzkiewicz

Gastrolog radzi

Emilia Gnybek-Ciosek

Skuteczne odchudzanie

Agnieszka Iwaszkiewicz

Życie rodzinne

Katarzyna Albrecht-Stanisławska

Zdrowie małego dziecka

Michał Lew-Starowicz

Problemy seksualne

Anna Englisz i Katarzyna Faliszewska

Zdrowa dieta

Zadaj pytanie ekspertowi