Komentarze (57)
Seks? Nie, dziękuję! Skąd się bierze oziębłość seksualna?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: frx

    Oceniono 87 razy 59

    Mój się niedokładnie myje. Nie tylko w miejscach intymnych, chodzi o cale ciało. To skutecznie odebrało mi chęć na seks z nim. Nie zdradzam, bo jestem lojalna, ale po prostu żyjemy jak brat z siostrą.

    Ot i cała tajemnica mojej oziębłości.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 130 razy 84

    Naprawdę ma drugorzędne znaczenie, jaki jest powód czyjejś niechęci do seksu. Zasadnicze pytanie powinno być inne: czy danej osobie to odpowiada. Jeżeli tak - wara od niej "lekarzom"! Choćby jakaś osoba była podręcznikowym przykładem stereotypowych przyczyn niechęci do seksu, choćby była "brzydka", "gruba", pogmatwana psychologicznie czy z przykrymi doświadczeniami nagabywania seksualnego - ma prawo do życia bez seksu, jeżeli uważa, że właśnie taki, a nie inny sposób życia odpowiada jej "ja".

  • Gość: moni

    Oceniono 98 razy 72

    Jestem jak najbardziej hetero. I z tych ze zranioną duszą-jako nastolatka molestowana,trudne smutne dzieciństwo ,brak zrozumienia ,głupich kolegów -to wszystko sprawiło za jestem bardzo niesmiała,nie lubię być dotykana ,nie mówiąc o jakimkolwiek rozbieraniu się przy kimś.Dla ludzi liczy sie ylko że jestem sama-stara bez męza i dzieciorów.Jestem po 30 i nie sądze ze spotkam kogoś kto to zmieni.Mnie to nie przeszkadza ale "życzliwi "jakos nie ogarniają swoim małym rozumkiem że juz taka jestem.

  • Gość: zalamany

    Oceniono 20 razy 2

    Chcesz wyeliminowac swoje kontakty seksualne z partnerem? Nic trudnego:
    - przestan dbac o siebie, najlepiej przytyj 10 kg ponad swoja "idealna" wage,
    - znajdz sobie odpowiednie zajecie ktore bedzie zajmowalo ci czas (najlepiej meczace - dodatkowa praca, aktywnosc fizyczna, czeste sprzatanie),
    - staraj sie ograniczac czestotliwosc zblizen stopniowo (proste wymowki: zmeczenie, praca, niewygoda seksu w danym miejscu, "bo dzieci/sasiedzi uslysza", itp.),
    - daj do zrozumienia partnerowi, ze ty mozesz nie miec ochoty, ale on musi byc na kazde twoje pstrykniecie (dziala lepiej gdy jestes z kobieta, ale po roku to i facet zacznie sie tym irytowac).

    Niestety wrocic do stanu czestszej aktywnosci seksualnej jest trudniej, ale polecam zmiane partnera i wizyte u psychologa/seksuologa.

  • Gość: Marceli Szpak

    Oceniono 73 razy 37

    W każdym przypadku jest chyba inny powód. U mnie największym byłą oziębłość mojej byłej już żony. Nigdy nie była szczególnie namiętna. Seks był dla niej tylko tzw obowiązkiem. Mi natomiast taka postawa nie dawała zadowolenia. Do tego z każdym rokiem coraz bardziej się zapuszczała. Nie wspomnę już o depilacji ale nawet prysznic przed pójściem do łóżka bywał sporadyczny. Do tego barchanowe pantalony, jakiś głupi tekst i miałem dosyć. Oczywiście to ja zawsze byłem wszystkiemu winny. Powoli zacząłem w to wierzyć ale w końcu po 17 latach wniosłem o rozwód. Nigdy jednak nie myślałem o zdradzie chociaż nie jest to żaden większy problem. Teraz po 5 latach mogę stwierdzić że są kobiety które potrafią korzystać ze swojej kobiecości. I tak powinno być. Ale też i faceci powinni myśleć nie tylko o sobie. To musi działać w obydwie strony i bedzie dobrze. Inna rzecz to taka że jest teraz w tym kraju kilka kobiet które stwierdziły że jestem super w te klocki.

  • Gość: aprox99

    Oceniono 43 razy -13

    kobiety z natury brzydzą się seksem,robią to tylko żeby mieć dzieci,dla ciekawości i dla świętego spokoju.Spotkałem tylko jedną w moim życiu przed 30 laty która naprawdę lubiła ten sport.Dla nich najważniejsze to ciepło ogniska domowego,żeby nie było problemów i zeby lodówka była pełna .Na pewno można żyć i bez sekse ale z seksem jest lepiej.Kaktus zyje też bez wody tylko jak?

  • Gość: qu

    Oceniono 184 razy 106

    Skąd się bierze oziębłość seksualna?

    Moja żona uważa, że znikąd. Próbowałem rozmawiać, wysyłałem do specjalisty itp, co powodowało jedynie konflikty między nami. Po prostu nie chce się bzykać, uważając to z normalne. Jednocześnie strasznie zazdrosna, czyli pies ogrodnika. Po jakimś czasie wpadłem w depresję, bo jak żyć z kimś, kto ma cię w dupie? Wszytko na "nie", wieczny foch na mordzie. Uratowała mnie kochanka, której zawsze się chce.., która ma zawsze czas na rozmowę, uśmiech, dobre słowo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX