Masturbacja nie szkodzi

22.02.2013 14:14
Masturbacja pozwala rozbudzić seksualne potrzeby i poznać sposoby ich zaspokojenia

Masturbacja pozwala rozbudzić seksualne potrzeby i poznać sposoby ich zaspokojenia (Shutterstock)

25 lutego obchodzimy Światowy Dzień Masturbacji. Chociaż nie wiadomo, skąd dokładnie się wziął, znalazł uznanie i stałe miejsce w kalendarzach z nietypowymi świętami. Poza Japonią, gdzie świętuje się 21 czerwca i USA: tam jest cały Miesiąc Masturbacji (maj). To w pełni pokazuje ogrom zmian obyczajowych, dotyczących masturbacji. Samogwałt i onanizm, jako terminy określające samozadowolenie seksualne, odchodzą do lamusa. Podobnie, jak pogląd, że masturbacja prowadzi do zaburzeń psychicznych oraz fizycznych.
Biblijny Onan powinien raczej być patronem osób, które uznają stosunek przerywany za skuteczną metodę antykoncepcyjną, niż masturbujących się, gdyż, według oryginalnego tekstu hebrajskiego, "tracił swe nasienie na ziemię", by nie zapłodnić żony brata, Tamar.

Samogwałt ma oczywisty wydźwięk pejoratywny, gdyż kojarzy się z przemocą. Tymczasem każdy, kto choć raz próbował masturbacji (przyznaje się do tego ponad 90% mężczyzn i 60% kobiet) wie, że jej celem zasadniczo nie jest robienie sobie krzywdy.

Ponad 60 lat temu, w tzw. Raporcie Kinseya ("Sexual Behavior in the Human Male", czyli "Zachowanie seksualne mężczyzn") dowiedziono, że jedynym negatywnym skutkiem masturbacji jest powszechne, bezpodstawne poczucie winy i wstydu. Kolejne, zakrojone na szeroką skalę badania, wykluczyły jej szkodliwość, zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Sprawianie sobie rozkoszy na różnych etapach życia nie powoduje trudności w osiąganiu satysfakcji podczas kontaktów seksualnych z partnerem.

Niedojrzałość?

Pierwsze, mimowolne (podczas snu, lub na jego granicy) próby masturbacji podejmują już przedszkolaki, między trzecim, a piątym rokiem życia. Zarówno chłopcy, jak i dziewczęta, najczęściej masturbują się w wieku dojrzewania. Dziewczyny zwykle skupiają się na łechtaczce (często odkrywając ją, jako źródło rozkoszy, przypadkowo, np. podczas kąpieli), chłopcy ręcznie stymulują penisa, by rozładować, niejednokrotnie bardzo nasilone, napięcie seksualne. Samodzielna stymulacja pochwy, a także stosowanie różnych akcesoriów podczas masturbacji (np. sztuczne pochwy i penisy) to zjawisko znacznie rzadsze i zwykle dotyczy osób w wieku dojrzałym.

Zazwyczaj znalezienie stałego partnera i podjęcie regularnego współżycia zdecydowanie ogranicza masturbację, chociaż aż 70% masturbujących się kobiet przyznaje, że nie zrezygnowało z tych praktyk nawet po ślubie. Masturbacja jest bowiem najłatwiejszym sposobem zbadania, jakie pieszczoty sprawiają największą przyjemność. Tą wiedzą można podzielić się z partnerem. Niewiele jest masturbujących się osób, które w ten sposób nie osiągają orgazmu.

Lepsza od zdrady

Seksuologowie podkreślają, że masturbacja to wyśmienity sposób na poznawanie własnego ciała, jego potrzeb, metod stymulacji, dlatego sprawdza się i w stałych związkach. Zarazem jest sposobem rozładowania napięcia przez osoby samotne, czy przymusowo rozdzielone z partnerem. Z pewnością to zdrowsze i bezpieczniejsze rozwiązanie, niż nawiązywanie przypadkowych kontaktów seksualnych. Chroni przed zarażeniem groźnymi chorobami wenerycznymi, a zarazem uwalnia od potrzeby uprawiania seksu bez miłości. To szczególnie istotne dla kobiet, które mają znacznie większe opory przed fizycznym kontaktem bez uczuciowej więzi, a zarazem ich ewentualna nadmierna swoboda seksualna wciąż spotyka się ze znacznie mniejszą akceptacją społeczną.

Opory przed masturbacją mają przede wszystkim osoby głęboko wierzące. Rzeczywiście, w katolicyzmie, w niektórych odłamach protestantyzmu, czy islamie, masturbacja jest traktowana w najlepszym razie jako objaw seksualnej niedojrzałości (a nawet jako grzech), gdyż nie ma celu prokreacyjnego.

Robię to i nie mogę przestać

Dzisiaj chyba już nikt nie wierzy, że od masturbacji wyrastają włosy (albo błony) między palcami. Rzadkie są poglądy, że może doprowadzić do obłędu. Zarazem jednak do seksuologów (czy na fora internetowe) wciąż trafiają młodzi ludzie, którzy boją się, że z powodu prób autoerotycznych będą mieć trudności podczas "normalnych" stosunków. Obawy te dotyczą głównie mężczyzn, którzy wierzą, że masturbacja prowadzi do impotencji, przedwczesnego wytrysku, etc.

Trudno uznać za naturalne zachowanie, gdy mężczyzna wyraźnie unika współżycia i preferuje masturbację. Także sytuację, gdy masturbuje się wielokrotnie w ciągu dnia, mając trudności z wypełnianiem codziennych obowiązków. Specjaliści podkreślają jednak, że wszelkie zachowania odbiegające od normy, w tym obsesyjno-kompulsyjne, nie są spowodowane masturbacją. Nadmierne zainteresowanie samozadowoleniem to raczej jedynie objaw innych kłopotów (np. nerwicy). Zatem masturbacja jako jedno z zachowań seksualnych, to zdrowa norma. Kiedy jednak zaczyna komplikować życie, warto zgłosić się po pomoc do seksuologa, bądź psychologa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Zobacz także film:





Czy uważasz, że masturbowanie się jest zachowaniem negatywnym?
Zobacz także
  • Im lepiej sama poznasz własną łechtaczkę i jej potrzeby, tym większa szansa, że partnerowi udzielisz pomocnych lekcji Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu
  • Transwestytyzm nie musi służyć zaspokajaniu potrzeb seksualnych. Czasem zapewnia przyjemność w sferze emocji, psychiki Transwestytyzm - zasadniczo męska sprawa
  • Seks uzdrawia i upiększa! Orgazm kobiety
Komentarze (21)
Masturbacja nie szkodzi
Zaloguj się
  • Gość: tadeo

    Oceniono 47 razy 39

    Bicie konia czyści krew, człowiek czuje się jak lew. A poranne bicie konia, daje zwinność małpy i siłę słonia

  • zognik

    Oceniono 33 razy 1

    Powoływanie się na skompromitowany raport Kinseya, którego badania pod względem metodologicznym urągają wszelkim normom naukowym wskazuje na niską wartość tego tekstu. Kinsey respondentów do swoich badań zbierał nie tylko wśród normalnych obywateli ale i wśród więźniów odsiadujących kary za przestępstwa seksualne: kazirodców, pedofili, gwałcicieli (stanowili oni 25% respondentów), homoseksualistów. Sam był zresztą aktywnym homoseksualistą, czy fakt ten nie mógł wpłynąć więc na gloryfikacje homoseksualizmu w jego raporcie ?(wyszło mu, że co 3 mężczyzna miał kontakty homoseksualne), odpowiedzcie sobie sami. Do wielu badanych docierano za pośrednictwem męskich i żeńskich prostytutek. Jako małżeństwo kwalifikowano konkubinaty, przelotne związki oraz związki alfonsów z prostytutkami. Najgorsze jednak jest to co robił dzieciom. Sprawdzając ile orgazmów są w stanie osiągnąć dzieci kazał stymulować seksualnie nawet kilkumiesięczne niemowlęta!!! W 1990 r. W Stanach Zjednoczonych ukazała się książka „Kinsey – seks i oszustwo”, autorstwa Judith Reisman i Edwarda Eichela, która otwarcie zdemaskowała zboczenia zespołu Kinseya, można zajrzeć jeśli to kogoś interesuje, ale wyjątkowo drastyczna jest. Można też film "Kinsey" obejrzeć. W związku z tym Kinsey to dla mnie żaden autorytet.
    A ogólnie to być może rzeczywiście pojedyncze przypadki masturbacji nie muszą okazać się groźne, ale regularna masturbacja to igranie z ogniem. Dwa papierosy to jeszcze nic, ale popalane regularnie kończa się na paczce dziennie. Ciało przyzwyczaja się do pewnych bodźców i się ich domaga. Można też powiedzieć: po co mam czekać aż mąż się domyśli gdzie mnie dotknąć, sama to załatwię i szybciej i wygodniej, i dla niego i dla mnie, ale gdzie tu więź, gdzie bliskość, gdzie jedność między kochankami. W ogóle przestajemy być sobie potrzebni. Łatwy rzadko kiedy oznacza dobry. Proszę nie wciskać ludziom kitu. Trochę odpowiedzialności za słowo, pani Elizo.

  • jose-444

    Oceniono 4 razy 0

    Piszcie dalej, że jest to norma, że wszystko ok, że przecież ci "seksuolodzy" takie piękne rzeczy mówią. A jaka jest prawda? Odpowiedz sobie na pytanie, czy potrafiłbyś/potrafiłabyś wytrzymać miesiąc bez masturbacji? Jeśli tak, to gratuluję, jeśli nie to, chyba oznacza, że coś zaczyna mieć kontrolę nad tobą, a co innego jak nie nałóg? Pornografia jest ochyda, czego sam się przekonałem na własnej skórze. Powoduje ona w młodym człowieku okropny zamęt, który ma wpływ na jego przyszłość. Oczywiście droga jest prosta, aby się od niej uzależnić. Ważnym problemem jest to, Po co ktoś po to sięga? Jest wiele czynników i człowiek chcąc się "dowartościować" korzysta z tych, a nie innych sposobów. Szukałem i znalazłem :) Trafiłem na wspaniałych ludzi, którzy pomogł mi wyjść z tego bagna. Napisałem maila do Stowarzyszenia Pomoc2002, która właśnie pomogła mi, ale i wielu innym osobom wydostać się z przeróżnych nałogów. Chciałbym się z Wami podzielić tym wszystkim, aby jeśli faktycznie gdzieś się zagubiłeś, to nie ma na co czekać. Jezus działa przez drugiego człowieka. :)

  • Gość: exic

    Oceniono 25 razy -5

    tatko mawiali nie rób tego samemu co można robić we dwoje morał z tego jasny...

  • Gość: mamb

    Oceniono 11 razy -7

    http://www.komdax.com/ polecm

  • zognik

    Oceniono 17 razy -9

    Powoływanie się na skompromitowany raport Kinseya, którego badania pod względem metodologicznym urągają wszelkim normom naukowym wskazuje na niską wartość tego tekstu. Kinsey respondentów do swoich badań zbierał nie tylko wśród normalnych obywateli ale i wśród więźniów odsiadujących kary za przestępstwa seksualne: kazirodców, pedofili, gwałcicieli (stanowili oni 25% respondentów), homoseksualistów. Sam był zresztą aktywnym homoseksualistą. Do wielu badanych docierano za pośrednictwem męskich i żeńskich prostytutek. Jako małżeństwo kwalifikowano konkubinaty, przelotne związki oraz związki alfonsów z prostytutkami. Najgorsze jednak jest to co robił dzieciom. Sprawdzając ile orgazmów są w stanie osiągnąć dzieci kazał stymulować seksualnie nawet kilkumiesięczne niemowlęta!!! W 1990 r. W Stanach Zjednoczonych ukazała się książka „Kinsey – seks i oszustwo”, autorstwa Judith Reisman i Edwarda Eichela, która otwarcie zdemaskowała zboczenia zespołu Kinseya, można zajrzeć jeśli to kogoś interesuje, ale wyjątkowo drastyczna jest. Można też film obejrzeć. W związku z tym Kinsey to dla mnie żaden autorytet. A ogólnie to być może rzeczywiście pojedyncze przypadki masturbacji nie muszą okazać się groźne, ale regularna masturbacja to igranie z ogniem. Dwa papierosy to też nic, ale regularnie popalane kończą się na paczce dziennie itd. Ciało się przyzwyczaja do pewnych bodźców i się ich domaga. Można myśleć: po co mam czekać aż mąż się domyśli gdzie mnie dotknąć, sama to załatwię i szybciej i wygodniej, i dla niego i dla mnie, ale gdzie tu więź, gdzie bliskość, gdzie jedność między kochankami. W ogole przestajemy być sobie potrzebni. Łatwy rzadko kiedy oznacza dobry. Proszę nie wciskać ludziom kitu. Trochę odpowiedzialności za słowo, pani Elizo.

  • Gość: sadas

    Oceniono 91 razy -31

    Masturbacja szkodzi nie wiem dlaczego artykuł sugeruje inaczej, zapewne ma to jakieś podłoże finansowe. Dlaczego sądze, że masturbacja szkodzi, ponieważ kiedyś sam byłem od niej uzalęzniony, jakie objawy? W wyniku ciągłej masturbacji tracimy energię ( utrata testosteronu), co objawia sie brakiem chęci do działania, brazkiem zainteresowania aktywnym spędzaniem czasu ( sportem np. ), najgorszym objawem masturbacji są problemy z koncentracją oraz skupieniem uwagi, jak i jak by to nazwać chwiejność emocjonalna. Sam to przeżywałem więc niech nikt nie próbuje mi mówić, ze jest inaczej. Jeżeli masz powyższe objawy i nie wiesz co jest ich przyczyną, a poddajesz się temu uzależnieniu, to odpowiedź jest prosta.

  • Gość: czysta_wolnosc

    Oceniono 129 razy -61

    Warto poświecić te 5 min żeby spróbować się uwolnić. To do was Młodzi. Masturbacja to Uzależnienie, Grzech i coś co powoli zrobi z ciebie egoistyczną istotę która będzie kochała najbardziej siebie. Wiem bo sam się masturbowałem, często i w różne dziwne sposoby jak Wy. Poznałem te chwilowe przyjemności i uczucie niezaspokojenia którego nie można się pozbyć, albo tylko na chwile. Internet, Telewizja mogą mówić ze to OK, bo na tym zarabiają..Porno i inne gadżety. Nawet znajomi powiedzą ze to normalne i całkiem ludzkie. Ale prawda jest Inna. Pierwsza sprawa to to że twoje nadąży przestają się rozwijać, proste.. zaczynasz robić coś na co jeszcze nie przyszedł czas, i Nie Tak Jak Trzeba bo nie z Płcią Przeciwną. Wiadome że to na początku ciekawość jak to działa i jakie to uczucie.. ale później robi sie z tego uzależnienie.. spróbuj wytrzymać bez tego 3 tygodnie. Jeśli nie dasz rady to
    ..MASZ PROBLEM. Od ciebie zależy czy zostaniesz w nim bo nudzi ci się(też mi wymówka), czy nie wierzysz w to co pisze( że niby jakiś imbecyl)
    ..:ALBO MOŻESZ TO POKONAĆ- wejś się w garść! NIE daj sobą rządzić jakimś Opalonym Pustym Lalą I Bezmuzgim "Wieśką" z dużą fujarką z Filmów PORN.TO TAK JAK BY CI mówili ''ZRUB TO TERAZ'' przez swoje żałosne udawane''Kwięnki''. Czy napewno chcesz być jak Oni?? .Dorastasz zaczynasz kojażyć fakty, to że świat jest pełny SZajsu! I życie jest trudne. Czy na pewno chcesz już na początku zepsuć sobie psyche i przed 18 Popełnić samobójstwo(w najgorszym wypadku) albo stawać się z czasem kłembkiem nerwów i wrakiem człowieka który jest uzależniony od czego tylko można. Bo jeśli poddasz się przy jednym uzależnieniu, niedługo możesz to zrobić przy następnych. Nasi Opiekunowie Nie Nauczyli Nas Jak Sobie z Tym Radzić Dlatego Musimy Zrobić To Sami!! NIE jesteśmy Nimi. JESTEŚMY SOBĄ!. ...Wiem ze nie będzie łatwo to Odstawić... Ale to tylko twoje życie(tylko jedno) po tym co przeszedłem wiem ze lepiej ''iść pod prąd, bo tylko ścierwo płynie z prądem' .:JEŚLI DACIE SOBIE Z TYM RADE- Będziecie mieli okazje poznać Prawdziwe Szczęście i cieszyć się tym
    za jakiś czas w Prawdziwy sposób! TEN NAJLEPSZY!(to jedyna droga). CZym szybciej z tym skączysz tym mniej ucierpisz i łątwiej bedzie ci z tego wyjść, Jeśli się uda! NIE mów ze nie masz SIŁY! WIeże w Ciebie! Mam na Imię Adam. Masturbowałem się 6 lat, Jestem Całkowicie Wolny(od tego) i Naprawdę Żyje Od 10 Miesięcy
    Potrzebujesz pomocy napisz: czysta_wolnosc(małpa)o2.pl przynajmniej sprubuje a nie oleje cię jak inni że niby wszystko ''ok''. Przez to co zrobiła ze mną masturbacja, straciłem dziewczynę która kochałem i z którą byłem od 2 lat... Uważajcie na siebie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o On i Ona: