Po urodzeniu dziecka

Narodziny dziecka to wielkie szczęście i błogosławieństwo, ale i duży stres. Psychologowie podkreślają, że jest to moment przełomowy dla związku. Również w dziedzinie seksu.
Nagle z pary kochanków stajemy się parą rodziców - zmienia się więc nie tylko nasza rzeczywistość, nasze problemy i priorytety, ale też nasze postrzeganie siebie nawzajem. Zwykle musi minąć trochę czasu, zanim nauczymy się oddzielać te dwie role - z jednej strony być matką czy ojcem, a z drugiej - żoną lub mężem prowadzącymi - jak kiedyś - aktywne życie seksualne. Warto wiedzieć, jakie pułapki czyhają na pary w tym okresie życia, by móc je skutecznie omijać.Już wiadomość o ciąży może mieć wpływ na intymne sprawy. Jeśli kobieta dobrze się czuje i ciąża przebiega prawidłowo, nie ma przeciwwskazań do prowadzenia życia seksualnego. Czasem jednak lekarz odradza współżycie (np. gdy ciąża jest zagrożona) albo samopoczucie przyszłej mamy jest nie najlepsze i zupełnie nie ma ona ochoty na seks. Dla jej męża rozpoczyna się więc trudny okres abstynencji, który może potrwać kilka dni, tygodni lub miesięcy. Trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość i czekać. Czasami bywa wręcz odwrotnie - ciężarna małżonka tryska entuzjazmem i ma tak duży apetyt na seks, że budzi w mężu zachwyt albo... pewien niepokój, bo trudno jej w tych porywach namiętności dorównać.

W trójkę w sypialni

Po porodzie sprawy się komplikują. Następuje czas obowiązkowej abstynencji - lekarze mówią, że współżycie można rozpoczynać najwcześniej sześć tygodni po porodzie, czyli mniej więcej wtedy, kiedy ustanie krwawienie poporodowe. Jednak nie zawsze ponowne wejście w świat seksu odbywa się gładko i szybko. Stoją za tym zarówno przyczyny hormonalne, jak i psychologiczne. Po pierwsze, trzeba pamiętać, że kiedy kobieta karmi piersią, jej organizm wydziela hormony, które mogą osłabiać libido. Potrzeby seksualne młodej matki mogą być zatem stłumione. Poza tym poród i opieka nad małym dzieckiem są niezwykle męczące. Jeśli partner angażuje się w te sprawy i dzieli obowiązki z żoną, z pewnością wie, co to zarwane noce, ciągłe niedospanie, brak chwili dla siebie. Jeśli jednak sprawy opieki nad dzieckiem pozostawia żonie, może nie rozumieć, czym ona właściwie jest tak zmęczona - przecież cały dzień "siedzi w domu" albo leży z dzieckiem na kocyku... Jej odmowę intymnych kontaktów może zatem traktować jako wykręty lub odrzucenie (na zasadzie: "odkąd ma dziecko, ja przestałem być jej potrzebny"). To poczucie może się dodatkowo pogłębić, jeśli ze względów praktycznych (np. matka karmi na żądanie) dziecko zaczyna sypiać w łóżku rodziców, a ojciec ląduje na kanapie w innym pokoju, bo w trójkę w małżeńskim łożu robi się za ciasno. Oczywiście są pary, którym takie oddalenie w niczym nie przeszkadza - uprawiają seks poza sypialnią i niekoniecznie w nocy. Jednak dla wielu małżeństw łóżko to punkt zborny i jeśli przestają spać razem, tracą pewien rodzaj intymności, który jest im potrzebny, by realizować się w seksie.

Kompleksy młodej mamy

Kolejna bariera, jaka może pojawić się między małżonkami, to strach przed następną ciążą. Kobieta, umęczona porodem i opieką nad dzieckiem, może stronić od męża, podświadomie obawiając się, że znów zajdzie w ciążę. Intymnym kontaktom często nie sprzyja też jej odbieranie siebie. Wiele młodych mam czuje się mało atrakcyjnie - denerwują je fałdki czy rozstępy, które pozostały po ciąży. Rzadko mają czas zadbać o siebie tak, jakby chciały, więc odczuwają skrępowanie własnym ciałem, tracą pewność siebie w sytuacjach intymnych, obawiają się, że nie są już tak samo pociągające w oczach męża. Do tego dochodzi kilka technicznych niedogodności, jak choćby laktacja - przy stymulacji seksualnej z piersi wycieka mleko, co bywa dla obojga partnerów dość krępujące. Jeśli na wszystkie te trudności nałoży się depresja poporodowa u kobiety, para może przechodzić przez naprawdę trudne chwile. Można je jednak przetrwać dzięki wzajemnemu zrozumieniu i tolerancji oraz kilku ważnym strategiom.

Rady dla rodziców

Rozmawiajcie o tym, co was trapi

Nie zamykajcie się w sobie, gdy czujecie się pokrzywdzeni lub odrzuceni, nie oczekujcie, że partner domyśli się, co was boli. Starajcie się mu te potrzeby jasno komunikować. Być może żona, pochłonięta opieką nad malutkim dzieckiem, nie zauważa, że czujesz się odstawiony na boczny tor. Zamiast się obrażać, złościć, spróbuj z nią o tym porozmawiać. Nie formułuj zarzutów, tylko mów o własnych uczuciach. Daj jej szansę na wytłumaczenie, jak sytuacja wygląda z jej strony (być może ona odbiera twoje wycofanie jako pozostawienie jej samej z problemami) i czego ona oczekuje od ciebie.

Nie pozwólcie, by dziecko unieruchomiło was towarzysko

To zrozumiałe, że musicie teraz zmienić nieco styl życia, nie zamykajcie się jednak na świat. Pamiętajcie, że para zawsze definiuje się w jakimś kontekście towarzyskim, a "wyjście do ludzi" zmusza nas do tego, by o siebie zadbać, oraz mobilizuje, by bardziej zabiegać o swego partnera. W towarzystwie można bowiem znaleźć konkurentów, mężczyzn i kobiety, którzy z zachwytem patrzą na naszego partnera, w domu zaś wiemy, że jesteśmy bezkonkurencyjni, a to rozleniwia. Z podobnych względów powrót kobiety do pracy po urlopie macierzyńskim, jeśli ona tego chce, nie musi być wcale złym rozwiązaniem. Żona, która realizuje się zawodowo, jest kobietą niezależną i atrakcyjną, o którą warto zabiegać.

Mówcie sobie miłe rzeczy

Podkreślajcie to, że jesteście dla siebie atrakcyjni. W ten sposób pielęgnujecie element damsko-męski w waszym związku, zaznaczacie, że nadal jesteście przede wszystkim kobietą i mężczyzną, a nie tylko mamą i tatą. Duża porcja komplementów należy się zwłaszcza kobiecie, która, jak już pisaliśmy, może nie do końca akceptować swoje ciało po ciąży i być pełna obaw co do akceptacji partnera. Jednak mężczyźnie również potrzebne jest dowartościowanie, potwierdzenie tego, jak dobrze się spisuje w nowej roli, jak nieodzowna jest jego pomoc - nic tak nie uskrzydla jak świadomość, że żona nadal go podziwia i potrzebuje.

Zadbajcie o równy podział obowiązków przy dziecku

Przekonacie się, że opłaci się to wam obojgu, nie tylko kobiecie. Mężczyzna, który odciąża żonę w opiece nad maleństwem, sprawia, że ona szybciej dochodzi do siebie, gdyż jest bardziej wypoczęta, zadbana, zadowolona z życia. Ma nie tylko więcej czasu dla męża, ale i więcej ochoty na miłosne figle.

Starajcie się w miarę możliwości zapewnić sobie intymność

Łatwiej to zrobić, jeśli dziecko ma osobny pokój, trudniej, gdy rodzina mieszka w kawalerce (można wtedy oddzielić kącik, gdzie śpią rodzice, np. regałem z książkami). Wielu rodziców traci seksualny zapał, gdy pomyśli, że dziecko mogłoby ich zobaczyć lub usłyszeć. Warto więc zrobić wszystko, by tak się nie stało, ale nie rezygnować z seksu.

Od czasu do czasu zafundujcie sobie kilka chwil sam na sam

Może to być wyjście do kina lub wspólny wyjazd na weekend. Do opieki nad dzieckiem zaangażujcie dziadków lub wynajmijcie opiekunkę. Jasne, że będziecie dzwonić co godzina i pytać, czy z małym wszystko w porządku, ale będziecie też mieli szansę odpocząć i poczuć się znów jak para randkowiczów.

Więcej o: