Uzależnienie od pornografii w sieci - coraz powszechniejszy problem?

Krzysztof Tylski, Anna Maria Wenta, ms
25.04.2013 , aktualizacja: 27.12.2013 11:17
A A A Drukuj
Uzależnienie od pornografii dotyka coraz więcej osób, tak mężczyzn, jak i kobiet

Uzależnienie od pornografii dotyka coraz więcej osób, tak mężczyzn, jak i kobiet (Shutterstock)

Naukowcy zgodnie twierdzą, że liczba uzależnionych od pornografii w internecie będzie rosła. Niektórzy mówią już nawet o epidemii. Kiedy zachowania nasze czy bliskich powinny budzić niepokój i co wtedy robić?
Ustalenie ilu Polaków może być uzależnionych od pornografii nie jest łatwe. Ale szacunki wskazują, że liczba ta stale rośnie. Polska w tej kwestii nie różni się specjalnie od innych państw.

Powstawaniu czy rozwijaniu się uzależnienia sprzyja technologia komputerowa, która ingeruje w nasze życie w coraz większym takim stopniu i sprawia, że seks staje się bardziej 'internetowy'. Serwis pornograficzny showup.tv, którego użytkownicy na żywo rozbierają się przed obcymi ludźmi za niewielkie pieniądze albo za darmo, ma już kilka milionów użytkowników.

Seks w realu czy seks wirtualny - trudny wybór?

W badaniach przeprowadzonych w 2005 roku przez TNS OBOP, aż 97% badanych osób zadeklarowało, że wirtualny seks nie może być równie satysfakcjonujący jak seks z realnym partnerem. Ten wynik daje do myślenia. Ankietowani uważali wtedy, że seks realny i wirtualny to zupełnie dwie różne sytuacje i dwie różne satysfakcje. Jednak nowsze badania wyraźnie pokazują, że ta granica zanika.

W mniemaniu wielu internautów korzystanie z pornografii jest kolejną formą spędzania wolnego czasu, sposobem na nudę. I w takim myśleniu Polacy nie różnią się od innych mieszkańców zachodniej Europy czy Ameryki. Często nie zdają sobie sprawy z uzależnienia. Podczas wizyty u seksuologa pytają, ile trzeba oglądać pornografii, żeby być uzależnionym. Tymczasem nie jest to kwestia ilości czy częstotliwości, ale sposobu traktowania pornografii.

Gdzie zaczyna się uzależnienie?

Można oglądać pornografię często i być nieuzależnionym i na odwrót. Jeżeli człowiek ogląda pornografię i w ten sposób rozładowuje swoje napięcie emocjonalne to może pojawić się problem. Jeżeli w ten sposób 'radzi' sobie z trudnościami w swoim życiu, to jest to problem. A zatem nie liczba zachowań świadczy o uzależnieniu.

Objawy, które mogą świadczyć o istnieniu problemu to m.in. trudność w zaprzestaniu takiego zachowania, wewnętrzny przymus, żeby je wykonywać, pomimo odczuwania negatywnych skutków. Niepożądane zachowania mogą pochłaniać znaczną część czasu uzależnionego, może to skutkować problemami finansowymi, zdrowotnymi, osobistymi, a z czasem wymknąć się spod kontroli. Jednak, żeby zdiagnozować uzależnienie od seksu, niezbędna jest konsultacja ze specjalistą.

Uzależnienie od pornografii - nie tylko męski problem

Uzależnienie od pornografii nie jest tylko "męskim" problemem. Do specjalistów trafia też coraz więcej kobiet. Im trudniej jest się przyznać do uzależnienia. Są przekonane o tym, że jest to nieakceptowalne społecznie. Dlatego też rzadziej korzystają z pomocy terapeutów, co nie jest równoznaczne z tym, że w przypadku tzw. płci pięknej problem nie istnieje.

Problemy w związku, utrata pracy - jakie mogą być konsekwencje?

Te osoby, które po pomoc się zgłaszają, w przeważającej liczbie mają świadomość tego, że coś jest nie tak. Przychodzą bądź z własnej woli, bądź za namową bliskiej osoby, na której im zależy. Zauważają, że coś w życiu nie układa im się tak jak powinno, że gdzieś tkwi problem. Nie zawsze wiążą to bezpośrednio z uzależnieniem, ale np. widzą konsekwencje. Mówią o tym, że rozpada im się związek albo tracą pracę. Taki obrót spraw ma swoją przyczynę - bardzo często jest nią właśnie uzależnienie.

Przecież nikomu nie szkodzę, wszystko mam pod kontrolą

Pornografia wpływa destrukcyjnie na związek. Osoba uzależniona od pornografii może tłumaczyć sobie, że tak naprawdę nie robi nic złego, stosuje tak zwaną racjonalizację. Potrafi znaleźć argumenty przemawiające za tym, aby wytłumaczyć swoje zachowania. Przykładowo, osoba tłumaczy sobie, że ogląda pornografię, ponieważ się nudzi. "Przecież nikomu nie szkodzę. Swojej dziewczynie o tym nie mówię, bo pewnie w ogóle jej to nie interesuje. A poza tym, nawet gdybym jej powiedział, to pewnie po prostu uznałaby to za rodzaj fajnej rozrywki." - to częsty sposób racjonalizacji wśród pacjentów. Mechanizm ten ma na celu zmniejszenie lęku, poczucia winy, a także podniesienia samooceny. Pozwala myśleć, że wszystko jest pod kontrolą. Tyle, że to pozory. Uzależnienie od pornografii burzy intymność, poczucie bezpieczeństwa i bliskości, tak naprawdę godzi w podstawę każdego zdrowego związku - w zaufanie.

Uzależnienie od pornografii jest wyleczalne!

Uzależnienie od pornografii jest całkowicie wyleczalne. Tak jak przy innych uzależnieniach uzależnienie od masturbacji czy od seksu może współistnieć z innymi uzależnieniami chemicznymi, w pewnych okresach towarzyszyć uzależnieniu mogą też różnego rodzaju zachowania kompulsywne.

W leczeniu tego typu uzależnienia stosuje się psychoterapię indywidualną i grupową. Jej celem jest uświadomienie sobie problemu, dysfunkcji życiowych spowodowanych przez uzależnienie, a następnie pozbycie się zachowań wpływających negatywnie na życie i zastąpienie ich innymi - pozytywnymi i budującymi. W przypadku terapii grupowej istotnym czynnikiem jest fakt, że spotykają się tam osoby z takim samym problemem, to bardzo silne wsparcie i motywator do dalszej pracy.

Autorzy: terapeuta Ośrodka Polana Krzysztof Tylski i seksuolog Anna Maria Wenta, Ośrodek Terapii Uzależnień i Pomocy Psychologicznej Polana

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

  • 7
  • 2
Komentarze (65)
Zaloguj się
  • Gość: Zizi

    Oceniono 118 razy 90

    Dorośli - pal ich licho. Ale dzieciaków przesiąkniętych pornosami szkoda. Stracone pokolenie. Podobno są już przypadki uzależnień od pornografii u dzieci nawet 8 - letnich. Smutne wejście w dorosłość.

  • Gość: Archmoo

    Oceniono 92 razy 66

    "aż 97% badanych osób zadeklarowało, że wirtualny seks nie może być równie satysfakcjonujący jak seks z realnym partnerem"

    samo określenie "wirtualny seks" to oksymoron. Jest to zwykły onanizm, jak to porównywać do seksu "z realnym partnerem?"

  • Gość: middleofnowhere

    Oceniono 81 razy 55

    Bez przesady, z pewnych rzeczy się wyrasta, bo albo organizm już nie ten, albo priorytety inne i wcale nie mam na myśli kieratu tzw. prozy życia typu kredyt i ciułanie do dziesiątego. Jest jeszcze umysł, serce i też nie mam na myśli organów ;)

    Seks to fajna rzecz, ale niestety umiaru w jego pojmowaniu nie ma, bo albo straszy się ludzi piekłem i szatanem, albo wizją niedopchania, monotonii i życiowej porażki. Jak nie religia to skrajny hedonizm, tak jakby środka nie było.

  • biberstein1863

    Oceniono 60 razy 46

    "Seks w realu czy seks wirtualny - trudny wybór?"

    Chyba p. Krzysio (autor tekstu) nigdy w realu nie probowal, skoro taki trudny wybor ;)

  • Gość: max

    Oceniono 34 razy 26

    i kto o tym pisze gazeta.pl a sama ma pełno tresci dwuznacznych, zachęcających do kliknięcia i systematycznego wejscia do szerszej pornografi . Od uzaleznienia sie nie wyrasta to wielkie bagno już wielu doprawadziła do zguby , wszystko ma swoje konsenkwencje w przyszłości uwierzcie sam to przechodzę niestety. A wszystkim tym co walczą z tym to głowa do góry ,dobrze że podjeliście walke i zdajecie sobie sprawe że to wielkie bagno jest.

  • Gość: srumbum

    Oceniono 35 razy 19

    dzięki onanizmowi internetowemu przetrwa cywilizacja patriarchalna.

  • gangut

    Oceniono 101 razy 13

    Stary numer rozmaitych terapeutów. 1. Wmówić ludziom że są chorzy, uzależnieni itp. 2. Skasować pieniążki za "pomoc w uwolnieniu się od nałogu". He he.
    Artykuł sponsorowany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX