Seks najlepszy na świąteczny stres

marga
14.12.2015 11:43
A A A
Stres przed świętami? Jest na to sposób - wskazują naukowcy

Stres przed świętami? Jest na to sposób - wskazują naukowcy (Fot. Shutterstock)

Przedświąteczny ferwor zazwyczaj daje się we znaki. Trzeba ubrać choinkę, kupić i spakować prezenty, przygotować wigilijne potrawy. Jaki jest najlepszy sposób na poradzenie sobie z nerwami w tym okresie? Może być naprawdę przyjemnie - zapewniają naukowcy. Kto najchętniej w łóżku rozładowuje świąteczne napięcie oraz jakie są z tego korzyści?
Z badań australijskich naukowców wynika, że 77 proc. osób wierzy, że seks jest najlepszym sposobem na walkę ze stresem. Deklaruje tak 81 proc. panów i 73 procent pań. Prawie 90 proc. mężczyzn w wieku 45 lat i starszych oraz ponad trzy czwarte kobiet w wieku 35 lat i młodszych - to jak się okazuje najwięksi poplecznicy takiego rozwiązania. Co przemawia za wpadaniem w ramiona partnera w przerwach świątecznych przygotowań?



Dlaczego warto się kochać? Uwolnij napięcie

"Wszyscy wiemy, że święta to jeden z bardziej stresujących okresów w roku. Musimy się mierzyć z większymi oczekiwaniami w domu, a także zwiększonymi obciążeniami finansowymi" - mówi na łamach "The Daily Mail" Stan Goldstein, który przewodniczył badaniom "To bardzo ważne, żeby mieć odpowiednią strategię radzenia sobie ze stresem zanim nerwy nas przerosną" - dodaje.

"Seks działa nie tylko ze względu na to, że koncentrujemy myśli na czym innym niż bodźce stresogenne. Hormony zwane endorfinami, które są uwalniane w układzie nerwowym podczas wszelkiego rodzaju wysiłku fizycznego dodatkowo wpływają na poprawę samopoczucia. Hormonom tym zawdzięczamy stany emocjonalne z pogranicza euforii czy błogostanu. Endorfiny mogą działać jak tabletka przeciwbólowa, poprawiają samoocenę i pozwalają nam na doświadczanie przyjemności.

Endorfiny - lepsze z siłowni czy z sypialni?

Aby spowodować uwolnienie endorfin wcale nie musimy udawać się do sypialni. Wizyta na siłowni czy energiczny spacer to równie dobre sposoby. Jednak naukowcy zwracają uwagę na to, że uspokajający efekt intymnych zbliżeń może wynikać także z poczucia bliskości, którego doznajemy z partnerem, a której zwykła aktywność fizyczna nie jest w stanie nam zapewnić.



Jest wiele skutecznych sposobów na rozładowanie niechcianego napięcia, nie tylko tych o charakterze seksualnym - zaznaczają jednak naukowcy. Nie ma znaczenia, który ze sposobów wybierzemy. Ważne, żeby przynosił oczekiwane rezultaty. Brak odpowiedniej metody pozbywania się stresu może natomiast prowadzić do zachowań destrukcyjnych i stanowić znaczne obciążenie dla relacji - ostrzegają eksperci.

Kto ucierpi najbardziej, gdy ty się stresujesz? Oczywiście - twój partner!

Prawie trzy czwarte respondentów deklarowało, że skutkiem ubocznym przeżywanego stresu są częstsze konflikty w związku. Ponad 60 proc. badanych twierdziło, że pod jego wpływem, stają się bardziej opryskliwi w stosunku do partnera, np. po powrocie do domu z pracy.

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przyznają, że często przerzucają stresy na swoich partnerów. To panie jednak są bardziej skłonne wierzyć, że stres ma negatywny wpływ na ich relację. Takie zdanie ma 75 proc. kobiet i 64 proc. mężczyzn.

Zobacz także:

7 powodów, żeby się kochać

W kim się zakochujemy? Poznaj zasady

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!



Zobacz także
Komentarze (3)
Zaloguj się
  • jaracz6969

    Oceniono 1 raz 1

    Jasne polecam zmarsa.pl

  • arcturvox

    Oceniono 5 razy -1

    eh, Czerska znowu namawia do nierządu. Nie mówiąc już o tym, że uprawianie seksu to bynajmniej nie prosta i powszechnie dostępna rzecz, ale raczej skomplikowana procedura społeczna, dla wielu niedostępna w swej złożoności (mi na przykład nie dali nigdy). Tymczasem Redakcja o seksie pisze, jakby był sprzedawanym w aptece olejem eterycznym lub miksturą ziołową.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 17 razy -1

    To jest żałosne. Seks dobry na to, na tamto, na owo. Uprawiaj seks, bo to zdrowo. Uprawiaj seks, bo nie wolno go nie uprawiać...
    Tak się boicie (wy, czyli redaktorzy niemal kadego mewdium współczesnego), że bez nieustannej "reklamy" seksu ludzie przestaną się nim zajmować?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX