Depresja - jak nad nią zapanować

Margit Kossobudzka; Konsultacja: dr n. med. Dariusz Wasilewski, specjalista psychiatra. Dyrektor Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii w Warszawie
09.04.2010 , aktualizacja: 09.04.2010 12:27
A A A Drukuj
Określenie "mam depresję" bardzo zmieniło znaczenie w ciągu ostatnich lat. Kiedyś oznaczało "doła", chwilowe złe samopoczucie, dziś - poważną chorobę, która nieleczona uniemożliwia normalne życie

Fot. DENIS CLOSON EAST NEWS
"Powinnam się ubrać, ale nie pamiętam, jak to zrobić"; "Umierałem z głodu, ale nie miałem siły wyciągnąć ręki po zrobioną mi kanapkę"; "Widziałam, jak syn wdrapuje się na szafkę, chciałam wstać i ściągnąć go stamtąd, bo spadnie, ale nie byłam w stanie zrobić nic poza patrzeniem, jak spada i płacze. Modliłam się wtedy, żeby umrzeć, żeby to wszystko wreszcie się skończyło"; "Bałam się. Czego? Nie wiem. Nagle poczułam, że za chwilę stanie się coś złego. Że umrę. Poszłam na balkon. Chciałam skoczyć. Czułam, że to jest to, co muszę zrobić. Mąż złapał mnie, jak przekładałam nogę przez poręcz".

Te dramatyczne wyznania to opisy ludzi chorych na depresję. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2020 roku stanie się ona drugą najczęstszą chorobą po chorobach układu krążenia. Przerażające? Dla osób zdrowych to jak czytanie horroru. Dla chorych - świat, w którym muszą żyć. Osoby cierpiące na depresję nie wierzą, że ich stan kiedykolwiek się zmieni, że poczują radość i przypływ energii. Wtedy bliscy powinni im przypominać, że to umysł ich oszukuje - pokazuje tylko ciemną stronę świata. Że to choroba podsuwa im takie myśli, a z chorobą można walczyć.

Oczywiście każdy przypadek depresji jest inny. Jedni przechodzą w życiu jeden--dwa jej epizody, a po leczeniu choroba ustępuje, inni walczą z nawrotami. Najważniejsze, żeby pogodzić się z tym, że dopadła nas depresja. Nie obwiniać się, że to akurat my.

Dlaczego akurat ja?

W powstaniu depresji biorą udział zarówno czynniki genetyczne (predyspozycje), jak i środowiskowe.

Skłonności do depresji częściowo mogą wynikać z naszych cech charakteru, samooceny. Tego, jak reagujemy na trudne sytuacje, co myślimy o sobie, co sądzimy o nastawieniu innych ludzi do nas samych, jakie stawiamy sobie wymagania, jak długo przeżywamy niepowodzenia.

Bardziej podatni na zaburzenia nastroju są także ludzie wyjątkowo wrażliwi, mający małą odporność na przeciążenia i stres z tendencją do reagowania lękiem i niepokojem. Osoby mające predyspozycje do depresji często używają słów: "muszę", "powinnam", "nie wolno mi".

Depresja nadchodzi stopniowo lub atakuje nagle. Czasami pacjentom trudno zrozumieć, dlaczego w przeszłości, gdy mieli więcej kłopotów, nie mieli depresji, a teraz mają. Szczególnie wtedy, gdy w ich życiu nie dzieje się nic złego. Mają pracę, pieniądze, zdrowe dzieci, dobranego partnera. Coś jednak musiało się stać - twierdzą psychiatrzy. Wprawdzie depresję zazwyczaj poprzedza utrata kogoś lub czegoś (pracy, mienia, ale też wolności czy czasu), to jednak część ludzi reaguje depresją na wyczerpanie psychiczne po nadmiernej mobilizacji.

Co ciekawe, depresja nie musi być skutkiem tylko przykrych doświadczeń. W jej powstaniu istotne jest zwiększone zaangażowanie psychiczne, jak i fizyczne, które może dotyczyć także sytuacji przyjemnych.

Choroba o tysiącu twarzy

Nie wszyscy chorzy cierpią z powodu tych samych objawów. Nie zawsze pacjent ma depresyjny nastrój, odczucie pustki czy brak aktywności życiowej. U niektórych głównym objawem są zaburzenia snu, u innych dolegliwości fizyczne (m.in. bóle głowy, pleców, brzucha, podbrzusza).

W świetle najnowszej wiedzy depresja związana jest z wadliwym funkcjonowaniem przynajmniej trzech neuroprzekaźników (substancji umożliwiających komunikację między komórkami nerwowymi) w mózgu: serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Krążenie tych substancji w mózgu chorych jest po prostu niewystarczające. Niestety, wciąż nie wiadomo, jakie mechanizmy to powodują.

Depresja dzieli się na egzogenną (zewnętrzną), czyli wywołaną reakcją na dramatyczne przeżycia, np. śmierć bliskiej osoby czy też choroby somatyczne, oraz endogenną (wewnętrzną), gdy chory cierpi bez wyraźnych przyczyn. Tę drugą trudniej się leczy, co nie oznacza, że bez sukcesów.

Obniżenie nastroju i rozpacz po śmierci bliskiej osoby są naturalną reakcją. Gdy jednak smutek przedłuża się (np. poza kilka miesięcy od żałoby) i powoduje istotne trudności w codziennym funkcjonowaniu, wtedy lekarze diagnozują depresję.

Ważne! W okresie depresji nie należy podejmować ważnych życiowo decyzji, gdyż nasze postrzeganie świata jest bardzo zmienione.

Chorobą pokrewną depresji jest dystymia. Pacjent ma obniżony nastrój, jest pesymistycznie nastawiony do świata, gorzej radzi sobie z obowiązkami, jest ciągle zmęczony, nie potrafi się cieszyć. Taki stan może trwać nawet ponad dwa lata. Dystymię trudno wyłapać, bo chory zazwyczaj jest w stanie funkcjonować i wykonywać swoje obowiązki, z tym że pogarsza się jakość jego życia. Poza tym takie osoby nie szukają pomocy specjalisty, bo swoje dolegliwości traktują jako cechę osobowości. W dystymii pogorszenia nastroju pojawiają się falowo - są dni gorsze i lepsze.

Czy to już depresja?

Pacjenci często zastanawiają się, czy zmiana ich nastroju to już depresja. Od zwykłych zmian humoru depresję odróżnia nasilenie i czas trwania objawów. Mogą one nawracać lub trwać przez dłuższy czas, prowadząc do trudności w radzeniu sobie z codziennymi obowiązkami. W najgorszym przypadku depresja (szczególnie ta połączona z lękami lub przykrymi, obsesyjnymi myślami) może prowadzić do samobójstwa.

Smutek i lęk są najsilniejsze w godzinach porannych. W miarę upływu dnia ustępują, pozostawiając "tylko" niepokój lub stan napięcia. Wielu pacjentów mówi, że ten niepokój nigdy do końca ich nie opuszcza.

Uwaga dla rodziny: nie pytajcie chorego: "Czego ty się boisz?". On nie ma pojęcia, czego, bo jego lęk jest irracjonalny.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 2
  • 3
  • 3
  • 2
  • Depresja - jak nad nią zapanować m.krzos 31.07.10, 09:42

    Ja nie wiem co lekarze na to, ale wg mnie to chyba tak nie jest. Czytałem najednym z portali, bodajże www.przystanekzdrowia.pl, że wyniki badań pokazująinaczej, Tam jest lepiej wyjaśnione»

Zapytaj eksperta

dr n. med. Maciej Kierzkiewicz

Gastrolog radzi

Emilia Gnybek-Ciosek

Skuteczne odchudzanie

Agnieszka Iwaszkiewicz

Życie rodzinne

Katarzyna Albrecht-Stanisławska

Zdrowie małego dziecka

Michał Lew-Starowicz

Problemy seksualne

Anna Englisz i Katarzyna Faliszewska

Zdrowa dieta