Ten gatunek muzyki leczy depresję

28.07.2015 14:22
Badacze ustalili, jakie cechy utworów muzycznych mogą działać antydepresyjnie

Badacze ustalili, jakie cechy utworów muzycznych mogą działać antydepresyjnie (Shutterstock)

Pozwala uwolnić trudne emocje, przeżyć katharsis, znaleźć sposób na poradzenie sobie na życiowych zakrętach. Specjaliści z Cambridge University donoszą, że pewien określony rodzaj muzyki może być pomocny w leczeniu depresji. O jakim gatunku mowa? Jakie cechy utworów muzycznych działają antydepresyjne?
"Hip-hop ma dużo więcej do zaoferowania niż się powszechnie uważa" - mówi prof. Becky Inkster w "The Guardian". "Gatunek ten może przynosić ogromne korzyści pacjentom z zaburzeniami psychicznymi. Aby wykorzystać jego potencjał chcemy rozwijać współpracę z raperami" - podkreśla.

Ruch społeczny nazwany "Hip Hop Psych" został właśnie ustanowiony przez specjalistów z wydziału psychiatrii na Cambridge University. Promuje on wykorzystanie tego gatunku muzycznego przy leczeniu zaburzeń psychicznych. Eksperci przekonują, że dbanie o zdrowie psychiczne jest tematem wszechobecnym w utworach tego typu.

Słuchanie hip-hopu zdaniem specjalistów może pomagać w pogłębieniu samoświadomości i wzmagać poczucie mocy. Teksty, choć należą raczej do tych naładowanych trudnymi emocjami, zmuszają do introspekcji, pozwalają zrozumieć siebie.



"Świat (nie) jest piękny" - hurraoptymistyczne afirmacje nie pomogą

Wydawało ci się, że osoba w depresji powinna słuchać pozytywnych, skocznych piosenek? Pozytywne afirmacje, tak w piosenkach, jak i w poradnikach pisanych, przy depresji mogą nawet pogłębić załamanie. Osoba w depresji widzi świat w szarych barwach. Powtarzanie sobie "jestem taki szczęśliwy, życie jest piękne" to tak jakby patrząc na czarną ścianę starać się wmówić sobie, że jest biała.

- Osoby, które nie mają wiedzy na temat depresji lub doświadczeń z nią związanych, mogą mylnie przypuszczać, że wskazane przy zaburzeniach nastroju powinno być słuchanie "wesołej" muzyki. Tymczasem okazuje się, że większą wartość terapeutyczną ma raczej słuchanie o trudnościach innych, ich zmaganiu się z życiem oraz tym, jak sobie poradzili. Ta aktywność może być oczyszczająca niczym katharsis - pisze "independent.co.uk".

Od katharsis po ukazanie drogi

Jeden z amerykańskich nauczycieli uczących w szkole średniej, biorąc pod uwagę ewentualny modelujący wpływ przekazu płynącego z hip-hopu, zdecydował się na wprowadzenie swojego programu nauczania albumu "Good Kid, M.A.A.D City" Kendricka Lamara. Dlaczego? Raper ze szczegółami opisuje w nim, jak wydobywał się ze świata narkotyków i gangów. Płyta o charakterze fabularnym przypominającym scenariusz filmowy zdobyła uznanie tak krytyków, jak fanów. W pierwszym tygodniu sprzedaży rozeszła się w nakładzie prawie 250 tys. egzemplarzy, równolegle w serwisie Spotify odsłuchano ją w tym czasie 2,8 mln razy, co stanowiło drugi najlepszy wynik w 2012 roku.

Muzyka gangstera?

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że wielu popularnych raperów i twórców hip-hopu wywodzi się z środowisk, w których ubóstwo, przemoc domowa czy narkomania są na porządku dziennym. "Wszystko to są czynniki, które wiążą się z częstszym występowaniem zaburzeń psychicznych" - zaznacza Inkster. "Problemy natury psychicznej są głęboko zakorzenione w ich utworach, słowach, muzyce" - mówi. Inkster podważa pogląd jakoby twory hip-hopu miały niską wartość intelektualną, wskazuje, że są one sposobem przetwarzania trudności.

"Pozwól mi zakryć twarz, pozwól puścić łzy"

Hip-hop może pozwala wyrazić nieprzyjemne uczucia: bezsilność, frustrację, strach, słabość w sposób akceptowany kulturowo. "Pozwól mi zakryć twarz, pozwól puścić łzy (...) Zawsze idę tam gdzie głaz przygniata umysł mój, walczę wciąż choć padam z nóg" - to wyrywki utworu "Szczęście" rapera DKA. W piosenkach padają słowa, których często nie chcą słyszeć bliscy. Na które możemy usłyszeć np.: "Nie przejmuj się", "Weź się w garść", "Nie płacz", "Nie rozczulaj się już". W rzeczywistości są to komunikaty, które nakazują cierpiącej osobie odciąć się od tego, co w niej jest, a to nie jest pomocne. Bliscy wypowiadają je najczęściej w dobrej wierze, bo nie potrafią być w bólu przy drugiej osobie.

Słowa jak instrukcja obsługi bólu

Słowa wybranych utworów mogą przynosić otuchę w sposób nienegujący tego, że teraz jest mi źle, nieść przekaz, że warto szukać nowych sensów, czerpać siłę z małych rzeczy, wstawać po upadku. Przykładów nie trzeba długo szukać. Wystarczy sięgnąć po pierwszy lepszy tekst tego gatunku, np. zamieszczony poniżej.

DKA "Nasz dzień":

"To nie jest sen

To jest nasz dzień

(...)

Warto kochać

Warto żyć

Warto śnic

mimo ciężkich chwil

Zwykły uśmiech lub zwykły gest

Podanie ręki lub zwykle cześć

(..)

Warto starać się naprawić sens nadziei

Przecież warto żyć

Nadzieja tez pomaga warto w niej tkwić

Tak naprawdę to warto iść

zaznaczyć ślady przeżytych dni

(...)

Warto upaść, aby znowu wstać"

Napisz sobie piosenkę

Wartość terapeutyczną dla wielu pacjentów mogłoby mieć nie tylko słuchanie utworów hip-hopowych, ale również samodzielne pisanie własnych tekstów - uważają specjaliści. Jak? Przelej na kartkę swoje emocje, wzorując się na znanych ci piosenkach tego rodzaju. Nie hamuj się, nie duś w sobie niczego. Pisz, co dla ciebie ważne, o tym, co ciebie porusza, niezależnie od tego, co myślą na ten temat inni.

"Taka aktywność pozwala nazwać i zrozumieć swoje trudności, znaleźć sposoby na radzenie sobie z nimi" - twierdzi Inkster.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!



Zobacz także
Komentarze (3)
Ten gatunek muzyki leczy depresję
Zaloguj się
  • stanczykowo

    Oceniono 13 razy 9

    Sorry, ale we mnie tego rodzaju "twórczość" wywołuje głównie odruch wymiotny.

  • kika9900

    Oceniono 7 razy 3

    I tu zgadzam się w 100 %. Pomimo 50-tki na karku każdego dnia słucham hip-hopu i rapu, który 'burzy' mi krew z żyłach i jednocześnie poprawia nastrój. Dzieci nade mną ubolewają - mama, co ty słuchasz? Pewnie podświadomość zadziałała w odpowiednim momencie:)

  • Kriss Krater

    0

    A na mnie działa muzyka klasyczna - choć nie każda oraz filmowa. Lubię tę wyrafinowaną biegłość instrumentalistów, szybkie choć płynne wyważone zmiany tonacji, głośności, akcenty . . pewną wzniosłość - to pobudza idealistyczne części duszy! Nie potrzebuję natomiast się upadlać - do tego wystarczy mi posłuchać mainstreamowych mediów czy przyjrzeć się mniej reprezentatywnej części naszego społeczeństwa. Jakoś idea 'grzebania w go*wnie' by znaleźć tam coś wartościowego do mnie nie przemawia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o psychologii: