Kobiety nie ćwiczą, bo się wstydzą?

Jak będę wyglądała w obcisłym stroju z lycry, czy moje ruchy będą zsynchronizowane, czy nie zrobię z siebie pośmiewiska? Okazuje się, że to, że panie nie są aktywne fizycznie nie zależy tylko od małej motywacji. Tym, co często zatrzymuje je w progu jest wstyd i zażenowanie - pokazują badania.
Rozwiązaniem dla wielu kobiet jest ćwiczenie w bezpiecznym zaciszu domowym bądź trening wczesnym ranem lub późnym wieczorem - ważne, żeby było z dala od osądzających spojrzeń innych. Aż 9 na 10 kobiet po trzydziestce zmaga się z niską samooceną i małą pewnością siebie spowodowaną kształtami ciała podczas rozważania podjęcia aktywności poza domem - donosi "The Daily Mail". Badacze tymi wynikami tłumaczą popularność płyt DVD z programami do samodzielnych ćwiczeń czy domowego sprzętu sportowego: od hantli i tzw. "motylków" po rowerki stacjonarne, a nawet bieżnie. Warto zapewniać te z pań, które przed wyjściem na siłownię, do fitness klubu kłopoczą się swoim wyglądem i figurą, że nie są same - apelują. Tym bardziej, że ćwiczenia to nie tylko benefity natury fizycznej. Korzysta także psychika, a aktywne panie mają szansę wyjść z zaklętego koła "nie ćwiczę, bo wstydzę się swojego ciała, wstydzę się swojego ciała, bo nie ćwiczę".



Co nas martwi, czego się boimy?

Dwóm na trzy kobiety podczas wykonywania ćwiczeń publicznie towarzyszy świadomość kształtu ciała Ta sama część pań, czyli 65 proc. wyznaje, że nie dałaby rady ćwiczyć w grupie, a prawie połowa przypuszcza, że mogłoby czuć się nieswojo przed innymi z powodu nieskoordynowanych ruchów. 6 na 10 kobiet martwi się poceniem i zaczerwienioną skórą. Dwie trzecie obawia się, że spotka się z negatywnym przyjęciem i niechęcią ze strony doczesnych członków ćwiczącej grupy. Badania pokazują, że lęki te są na tyle silne, że z ich powodu ponad połowa ankietowanych, aby uniknąć wystawienia się na ogląd publiczny, wstawało bardzo wcześnie rano, żeby ćwiczyć lub decydowało się na to późnym wieczorem po zmroku. Połowa natomiast ucieka się do ćwiczeń w prywatnej przestrzeni - zawsze ćwiczą w domu. Inne sposoby na podwyższenie nastroju stosowane w zamian aktywności, które wymieniały panie to:

- jedzenie (71 proc.),

- sen (67 proc.)

- spędzanie czasu na serwisach społecznościowych (57 proc.)

Nie jesteś sama - prawie wszystkie tak mamy!

"Wszyscy wiemy, że spacerowanie, jazda na rowerze, a nawet uprawianie ogródka są dobre dla zdrowia psychicznego, jednak dla wielu z nas ćwiczenie wśród ludzi może być niezwykle trudne i dołujące - zwłaszcza, gdy nasza samoocena nie jest wysoka" - mówi Beth Murphy z Mind. "Wydaje ci się, że jesteś jedyna osobą na świecie, która się tak czuje. Z naszych badań wynika tymczasem, że nie jesteś sama. Aż 90 proc. kobiet doświadcza podobnych emocji" - przekonuje. "To czas, abyśmy zaczęły mówić, jaki wpływ ćwiczenia mają na nasze samopoczucie i zaczęły siebie wspierać" - podsumowuje.

Zostań fanem zdrowia na Facebooku!

Zobacz także:

Aktywność fizyczna: co ty z tego masz?

Bieganie: uzależnia, przedłuża życie, dotlenia

Jak dożyć setki?

Zdjęcie Ab Fitness Mini CIRCLE PRO Zdjęcie Bestpro Ab Circle Pro Mini Fitness Zdjęcie Zestaw fitness 6 w 1 Zdjęcie Spokey FIT WOMEN - Zestaw fitness dla kobiet
Ab Fitness Mini CIRCLE PRO Bestpro Ab Circle Pro Mini ... Zestaw fitness 6 w 1 Spokey FIT WOMEN - Zestaw f...


Więcej o:
Komentarze (11)
Kobiety nie ćwiczą, bo się wstydzą?
Zaloguj się
  • anka401

    Oceniono 32 razy 32

    To może ja też zachęcę panie zniechęcone i zawstydzone swoim wyglądem?
    Mam prawie 50 lat, waga 78 kg, od 7 m-cy chodzę na fitness i siłownię. Znajomi chwalą mój wygląd (chociaż wcale nie schudłam dużo, wręcz uważam, że za mało). Raz w tyg mam trening Tabata (proponuję wygooglować co to takiego), dwa razy step/bup, i ze dwa razy sama siłownia. Aha, po fitnessie idę na pół godziny na bieżnię (pod górę, bez truchtu, szybki marsz). Dwa razy w tygodniu wchodzę na 10 piętro pieszo ( boję się windy w bloku mojego znajomego). Na fitnessie jestem zdecydowanie najstarsza, czasami wymiękam i zastępuję bieg w miejscu marszem (bo i w moim wieku nie należy uprawiać skoków i biegów), dziewczyny sa w wieku mojej córki, ale ja idę ćwiczyć dla siebie, a nie dla kibiców. Strój mój córka określa jako ''trochę obciachowy", ale jak popatrzę na obwisłe galoty facetów na siłowni, to nie mam żadnych kompleksów. Na początku oczywiście miałam opory, ale wytłumaczyłam sobie co następuje: 1/ jak się ma prawie 50 lat, to człowiekowi prawie wszystko "wypada" (w przenośni i dosłownie:)), 2/ na miss nie mam szans, więc chociaż dla lepszego samopoczucia i sprawdzenia się warto ćwiczyć 3/ lubię to!!!
    Drogie Panie! Na siłownię wcale nie przychodzą sami macho (niestety...), więc nie ma co się wstydzić rozmiaru 48 - 54! Wstyd miec ten rozmiar, móc ćwiczyć i tego nie robić!
    Życzę szybkiej decyzji, silnej woli, samozaparcia, a endorfiny będą wyparowywać z całego ciała i osiadać na bliskich i znajomych! Warto!!!

  • Joanna Klepacka

    Oceniono 42 razy 32

    Chodzę na męską siłownie od pół roku, jestem tam jedyną kobietą. Przy wsparciu panów z siłowni z foki przeistaczam się w "foczkę" . Kiedy zaczęłam chodzić ważyłam 88 kg (wzrost 178 cm) mam 40 lat. Zgubiłam 6 kg i prawie dwa rozmiary. Panowie nie raz mówią mi, że mam ładną sylwetkę. Drogie Panie, nie należy wstydzić się tego jak wyglądamy. Ja dzięki chodzeniu na siłownie, czuję się lepiej i wyglądam naprawdę bardzo dobrze.

  • przylga

    Oceniono 20 razy 12

    Czy to prawda, ze piękne kobiety się pocą i śmierdza im po całym dniu nogi??? Szok..........

  • spoko-spoko

    Oceniono 21 razy 7

    zawsze sie znajdzie jakies wytlumaczenie zeby nie cwiczyc.

  • karola3210

    Oceniono 6 razy 4

    ja po paru km biegu jestem czerwona jak burak, taki juz urok, nie zmienie tego ale jak sie ludzie potrfia gapic na ciebie... noc coś niesamowitego laska biegnie i sie poci a do tego cała czerwona... szłoooook ;) na szczęście mam ich głeboko w d..., najważniejsze że odkad biegam zajebiscie poprawiła sie moja figurka, pół roku po porodzie wyglądam lepiej niż przed ciążą :) Drogie Panie - ruszajcie sie nie ważne , że wyglądacie podczas treningu jak shrek :) ale jak sie wygląda pozostale 23 godziny na dobe... Juhuuu!!! to jest ważne :)

  • tatou

    Oceniono 1 raz 1

    sjp.pl/doczesny
    pasuje w tym kontekście jak tata do mamy ;)

  • Jacek Jonak

    Oceniono 5 razy -3

    pamiętajmy że ruch to dodatek do zdrowego odżywiania, musimy zadbać o to aby nasza dieta była wzbogacona o wszystkie wartości odżywcze, jeżeli ćwiczymy musimy również zadbać o antyutleniacze ponieważ nasze mięśnie podczas ćwiczeń potrzebują więcej tlenu i tym samym je bardziej uszkadzamy ( klubdiety.pl ) zadbaj o siebie gdy ćwiczysz i nie tylko

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX