Świat osób z Zespołem Aspergera

"Na pustyni jest się trochę samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi "- pisał Antoine de Saint Exupéry w "Małym księciu". Cytat ten zdaje się doskonale opisywać świat osób cierpiących na Zespół Aspergera. Czym jest zaburzenie? Jak wygląda u osób dorosłych?
Więcej o:
Komentarze (4)
Świat osób z Zespołem Aspergera
Zaloguj się
  • renatka1

    Oceniono 30 razy 24

    Nie doczytałam do końca, nie da się. Kolejny artykuł, który popularyzuje wiedzę, ale też utrwala stereotypy. Miesza problemy osób dorosłych z problemami dzieci -- nie wiem, kogo Autorka ma na myśli, pisząc np. o osobie z ZA, która chodzi na palcach i macha rękami. A już moim absolutnie ulubionym "zarzutem" wobec dzieci i dorosłych z ZA i autyzmem jest "brak empatii". Zupełnie, jakby neurotypowi, w tym dzieci, standardowo ją mieli rozwiniętą w wysokim stopniu (zwłaszcza ci, którzy dręczą swoich "innych" rówieśników, czasem kompletnie bez istotnego powodu).
    "Dzięki" takim opisom pewna moja bardzo mądra, wybitnie inteligentna i dobrze wykształcona znajoma, z ogromną wiedzą psychologiczną zaczęła wyrażać wątpliwości, czy ZA nie jest zbyt łatwo i zbyt często diagnozowane -- stwierdziła, że większość tych cech ma zarówno ona, jak i prawie wszyscy jej znajomi, mąż i córka. Też jest introwertyczką, zna pięć języków, a przez część swojego życia była uważana za aspołeczną, ponieważ np. nie chciała się bawić z dziećmi, których nie lubiła.
    Osoby z ZA, które poznałam, nie uważają, że są chore na ZA. Czasami mają inne choroby. Nie zauważyłam też, żeby miały kłopoty z komunikacją werbalną -- przeciwnie: często lepiej mi się z nimi rozmawia/koresponduje niż z neurotypowymi. Bo są rzeczowe, obiektywne, nie przemycają jakichś treści między wierszami. Są uprzejme. Nie są fałszywie skromne, ale nie odnoszą się lekceważąco do rozmówcy.
    Zdarza się, że cierpią -- ale nie "na ZA", tylko z powodu przemocy psychicznej. Podobnie jak my wszyscy, nie wybierają sobie rodziców, rówieśników czy doświadczeń życiowych.
    Od czasów Lorny Wing sporo się zmieniło, o wiele więcej wiadomo o ZA. O wiele łatwiej też dotrzeć do osób, które mają ZA, potrafią się doskonale komunikować i najtrafniej opisałyby swoje problemy -- i sukcesy -- same. Zapewniam, że "otoczenie" mogłoby się wiele nauczyć, czytając ich wypowiedzi. Najlepszy sposób na integrację i tolerancję to poznawanie się "na żywo" i docieranie się, a nie rozpowszechnianie wciąż tych samych formułek.

  • alicjagrabska

    Oceniono 12 razy 12

    Zabawne, z tego opisu pasowałyby do mnie niektóre rzeczy. A nie pasują do osób z Zespołem Aspergera, których znam. Mój ojciec zbierał paragony, był niezdarny w sferze wzrokowo - ruchowej i to nie miało nic wspólnego z brakiem empatii. Zapowiadał się ciekawy opis, ale niestety jestem zawiedziona.

  • bozenna73

    Oceniono 2 razy 2

    A było pani Wasilewska przeczytać artykuł Evy Mendes " Zespół aspergera w małżeństwie" Piszą o np. teorii umysłu czyli jak pani tu określiła o empatii wiele by się pani dowiedziała.Osoby z "Zespołem Aspergera mają zazwyczaj deficyt teorii umysłu, czyli stosunkowo ograniczoną umiejętność wyciągania wniosków na temat myśli, uczuć i intencji innych ludzi." Nie mają problemu z współczuciem, nie są socjopatami wprost przeciwnie mogą paść ofiarą socjopaty. Kolega socjopata będzie udawał przyjaciela( kłamania, aby osiągnąć cel) może np. przywłaszczyć sobie prawa do projektu ,chociaż nawet nie kiwną palcem. Dziewczyna atypowa będzie miała adoratora, ale jeżeli ten będzie wysyłał sygnały niewerbalne, ona tego nie zrozumie, musi mieć konkretne komunikaty słowne.

  • Ewelina Chaja

    0

    Artykuł mimo swoich wielu niedociągnięć (używania formy chory - chorym jest sie na grypę, raka ale nie na Zespół Aspergera ;) uwrażliwia otoczenie, zachęca do rozejrzenia się, daje nam do myślenia. Każdy ma jakieś potrzeby i miło jest gdy ludzie nas otaczający zdają sobie z tego sprawę. Ważne, że się pisze, czyta, rozmawia, to nas doświadcza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX