Kompulsywne objadanie się - skąd się bierze i jak sobie pomóc?

15.05.2014 12:04
Kompulsywne objadanie to nie tylko problem z jedzeniem czy dietą, ale przede wszystkim emocjami

Kompulsywne objadanie to nie tylko problem z jedzeniem czy dietą, ale przede wszystkim emocjami (Fot. Shutterstock)

Uczty jedzeniowe w samotności, nieustanne myśli o kolejnym posiłku, odraczanie zakupów do czasu "aż schudnę" i towarzyszące temu wszystkiemu poczucie winy - brzmi znajomo? Po czym poznać, że jesz kompulsywnie? Co tak naprawdę stoi za tzw. "uzależnieniem od jedzenia" i jak z niego wyjść?
Dla otoczenia problem wygląda prosto: ktoś jest obżartuchem, brak mu silnej woli, nie potrafi schudnąć, je za dużo i ciągle. Przecież człowiek jest istotą rozumną, to głupota doprowadzać się do takiego stanu. W rzeczywistości za tym, co widzi otoczenie, stoi cały świat myśli, przeżyć i działań osoby borykającej się z nadmiernym objadaniem.

To świat czekania z uporem na kupno ubrań, gdy się schudnie, natrętnych myśli o jedzeniu, liczeniu kalorii, jedzenia po kryjomu, nocnych wycieczek do lodówki, jedzenia makaronu z cukrem, resztek płatków po dzieciach, urządzania uczt jedzeniowych w samotności, życia z poczuciem rozżalenia, nieuświadamiania sobie własnych potrzeb lub ogromnej frustracji z powodu ich niezaspokojenia. Jest się w agresywnym kole chorowania i mechanizmów samozaprzeczania. Za każdym razem to samo, po prostu wychodzi się, robi zakupy, odurza się i tak w kółko.

Kiedy nie umiesz zatrzymać się na "troszeczkę"

Świat osoby objadającej się kompulsywnie to nieumiejętność zatrzymania się na tzw. "troszeczkę", świat czekania aż otworzą rano sklep, by można było pójść kupić jedzenie i uciszyć strach, lęk i roztrzęsienie lub gorączkowego szukania domowych szafkach możliwych produktów do zjedzenia.

Kompulsywne objadanie jest formą zaburzeń odżywiania polegającą na spożywaniu dużych ilości jedzenia, mimo nieodczuwania fizycznego głodu, poczuciu utraty kontroli nad ilością i rodzajem jedzonych produktów. To jedzenie w samotności i towarzyszące temu poczucie zakłopotania, skrępowania, poczucia winy, uczucie wstrętu po epizodzie objadania się. Często kompulsywne objadanie się określa się mianem uzależnienia od jedzenia. Tak naprawdę jest to problem emocjonalny, a objadanie się to objaw wywołany przez to, że dana osoba nie radzi sobie ze swoimi emocjami i z samą sobą. Źle myśli o sobie, nie lubi się i nie akceptuje siebie.



Czy jem kompulsywnie?

Jeśli chcemy sprawdzić, czy kompulsywne objadanie jest już naszym problemem, warto zdać sobie kilka pytań stworzonych przez Anonimowych Żarłoków:

1. Czy jesz, kiedy nie jesteś głodny?

2. Czy sprawiasz sobie "uczty jedzeniowe" bez wyraźnego powodu?

3. Czy masz poczucie winy i wyrzuty sumienia, kiedy się objesz?

4. Czy poświęcasz jedzeniu zbyt wiele czasu i myśli?

5. Czy czekasz z zadowoleniem i niecierpliwością na chwile, kiedy będziesz mógł jeść w samotności?

6. Czy z wyprzedzeniem planujesz te sekretne uczty?

7. Czy jesz umiarkowanie w towarzystwie innych, aby później "dopchnąć się" w samotności?

8. Czy twoja waga ma wpływ na sposób, w jaki żyjesz?

9. Czy próbowałeś być na diecie przez tydzień lub dłużej i rezygnowałeś przed czasem?

10.Czy czujesz się dotknięty, gdy ktoś mówi ci, że wystarczy trochę silnej woli, żebyś przestał się objadać?

11.Czy wbrew oczywistym faktom nadal żywisz przekonanie, że możesz przejść na dietę, kiedy tylko zechcesz?

12.Czy pożądasz jedzenia o różnych porach dnia i nocy, innych niż pory normalnych posiłków?

13.Czy jesz, aby uciec od zmartwień i kłopotów?

14.Czy kiedykolwiek twoje zdrowie było zagrożone w wyniku otyłości lub sposobu odżywiania się?

15.Czy twoje zachowania związane z jedzeniem czynią ciebie i innych nieszczęśliwymi?

Jeśli odpowiedziałeś na 3 lub więcej pytań twierdząco, to możliwe że masz problem z kompulsywnym jedzeniem.

Jak sobie poradzić z kompulsywnym objadaniem?

Pokonać objadanie: zwalcz tak objawy, jak i przyczyny

Warto pamiętać o dwóch rzeczach: problem kompulsywnego objadania się to objawy i przyczyny. Należy działać dwukierunkowo. By dotrzeć do przyczyn i przepracować emocje, przeżycia i wydarzenia, które mogą mieć związek z tym, że się objadamy, warto zgłosić się na psychoterapię.

By radzić sobie na bieżąco z objawami można zastosować kilka technik. Warto pamiętać, że same techniki nie wyleczą problemu, ale mogą być pomocne w budowaniu poczucia kontroli nad napadami objadania się.

Co możesz zrobić sam, by sobie pomóc?

1. Odłóż decyzję

Pomocne może się okazać dołożenie decyzji na kilka minut. Odczekaj kilka minut np.10 i jeszcze raz dokonaj wyboru objadam się czy nie? Uwaga: Często odkładamy objedzenie się, a nie decyzję. Odłożenie decyzji polega na tym, że ponownie za 10 minut pytasz siebie, czy zjesz, czy nie, a nie na tym, że zaczynasz jeść po 10 minutach.

2. Chwilówki

Gdy napadnie Cię myśl i chęć objedzenia zastosuj tzw. strategie czynności na chwilę np. zrób porządek w torebce, poukładaj gazety, policz swoje zęby, dodawaj albo mnóż cyfry z tablic rejestracyjnych jadących samochodów

3. Spisz myśli przyzwalające

Często towarzyszą nam tzw. myśli przyzwalające, które utwierdzają nas i popychają nas do sięgnięcia po ulgę w postaci jedzenia, należą do nich:

- skoro już dziś i tak zjadłam batona w pracy, to i tak dziś mi się już nie uda

- jeszcze tylko ostatni, jak będzie puste opakowanie nie będzie mnie kusić

- mam prawo do przyjemności,

- i tak nie umiem z tego wyjść

- tak długo wytrzymywałam, mogę sobie w końcu ulżyć

- i tak już jestem gruba

- nie mam siły przestać

4. Od jutra i na zawsze

Swoją mantrę na od jutra nie jem zamień na "właśnie dziś nie zjem", a już nigdy nie zjem na " tylko dziś się nie objadam". Planowanie, że już nigdy i pod jutra nie pomaga, bo w myślach otwiera się perspektywa odebrania sobie czegoś co pomaga i to na zawsze.

5. Lista pytań

Możesz zadać sobie kilka pytań, które mogą pomóc w powstrzymaniu napadu objadania się

- co mi to da, że zjem?

- co bym komuś powiedziała gdyby był na moim miejscu?

- jak mogę sobie poradzić inaczej z emocjami?

- jak ostatnio sobie poradziłam?

Ze świata zajadanych przeżyć często trudno wyjść samemu

Pokonanie problemu kompulsywnego objadania jest złożone i wymaga czasu. Rozwiązanie problemu na własną rękę może być trudne. Nie oznacza to jednak, że nie mamy żadnych szans, gdy próbujemy sami pokonać trudności. Warto jednak pamiętać, że to, co sami robimy zwykle obejmuje koncentrację na jedzeniu, a właściwie na jego ograniczeniu, a to właśnie może utrwalać objaw. Tymczasem ważne jest zajęcie się całym światem własnych przeżyć, który przykrywamy jedzeniem.

Jeśli masz wątpliwości, czy problem kompulsywnego objadania się zawładnął twoim życiem i czy warto, by było skorzystać z pomocy specjalisty i w jakim zakresie, chcesz zasięgnąć porady, możesz zadzwonić do Telefonu Zaufania dla osób Uzależnionych Behawiorlanie 801-889-880 (koszt połączenia z telefonu stacjonarnego to jeden impuls według taryfy operatora, połączenia z telefonów komórkowych - według taryfy operatora).

Materiał powstał w ramach współpracy z Instytutem Psychologii Zdrowia w Warszawie.

Jeśli doświadczasz sytuacji kryzysowej, nie wiesz, jak sobie poradzić z gnębiącą cię trudnością i potrzebujesz wsparcia lub doraźnej pomocy psychologicznej Instytut Psychologii Zdrowia PTP oferuje nieodpłatną pomoc psychologiczną w postaci Telefonu Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym pod numerem tel. 116-123 (działający codziennie w godzinach 14 - 22; połączenia nieodpłatne z telefonów stacjonarnych i komórkowych).

W ramach struktury Instytutu działa również:

- Psychologiczna Poradnia Mailowa IPZ (odpłatnie).

- stacjonarny NZOZ Ośrodek Psychoterapii i Promocji Zdrowia "Ogród", zlokalizowany na ul. Jana Olbrachta w Warszawie.

Więcej informacji można znaleźć na stronie www.psychologia.edu.pl

Autorka tekstu: Ewa Drop, psycholog, konsultant Telefonu Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym przy Instytucie Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Zobacz także
Komentarze (8)
Kompulsywne objadanie się - skąd się bierze i jak sobie pomóc?
Zaloguj się
  • bratjolki

    Oceniono 57 razy 37

    Uczty jedzeniowe.... Buty chodzeniowe....

  • monika.libra36

    Oceniono 46 razy 28

    Gdy widzę słodycze to kwiczę. A oczy mi świecą jak znicze...

  • ergosumek

    Oceniono 27 razy 21

    Znam faceta, który lubi jeść, ale jedząc odczuwa przyjemność, nie ma poczucia winy i wyrzutów sumienia, kiedy się obje, pożąda jedzenia o różnych porach dnia i nocy, innych niż pory normalnych posiłków.
    To ja....

  • enewa

    Oceniono 15 razy 13

    Rozumiem, że cały artykuł jest taki raczej z przymrużeniem oka, bo czy np. na alkoholizm proponowalibyście domowe sposoby cioci Krysi? Kompulsywne obżarstwo jest pod niektórymi względami jeszcze gorsze od alkoholizmu i szanse na samodzielne uporanie się z problemem są naprawdę niewielkie.

  • ananas12345

    Oceniono 21 razy 9

    Miałam kiedyś ten problem. Słodycze, słodycze, słodycze... Wyrzuty sumienia, kolejne diety i jojo powodujące jeszcze wyższą wagę. Kiedy BMI podskoczyło do 25.00 (wartość graniczna dla nadwagi), postanowiłam się ogarnąć. W tym czasie natknęłam się na bloga mojakoteria.blox.pl/html. Przeczytałam wszystkie wpisy w kategorii 'żarcie jak narkotyk'. Zrozumiałam, że jestem uzależniona od jedzenia. Wszystkie mechanizmy opisane przez autorkę działały i u mnie. Miałam wrażenie, że siedzi w mojej głowie... bardzo polecam tego bloga, bo mi wtedy bardzo pomógł. Bardzo trafne spostrzeżenia, przemyślenia i porady. To był maj 2009. Od tego czasu, przez około 1.5 roku, stopniowo schudłam z 75 kg do 56 kg i do tej pory trzymam wagę i jedzenie przestało być moim problemem. Jak udało mi się schudnąć i zwalczyć uzależnienie? Nie było w tym żadnych sztuczek, po prostu jadłam niezbyt wielkie porcje, starałam się kończyć posiłki z uczuciem lekkiego niedosytu. Słodycze wciąż jadłam, ale co kilka dni i w niezbyt dużych ilościach. Poza spacerami i czasem rowerem nie było żadnego specjalnego ruchu. W każym razie bilans energetyczny był na pewno ujemny - ot cała filozofia. Jedyna 'magia' to uświadomienie sobie problemu (pod wpływem lektury 'mojej koterii'), przestawienie sobie paru 'klapek' w głowie i mocne postanowienie zmian. Trzymam kciuki za każdego kto zmaga się z tym problemem!

  • jakubwawaursynow

    Oceniono 35 razy 9

    To mały pikuś. Znam gościa, który się uzależnił od oddychania!

  • Rafał Biernat

    0

    Objadanie skończyło się u mnie nie małymi problemami. Niech mój komentarz będzie dla was przestrogą. Straszliwie się objadałem po czym miałem bardzo bolesne zaparcia ;/ doszło do tego że nie było dnia bez nich. Po wizycie u lekarza okazało że zniszczyłem sobie jelita przez to nieregularne zajadanie się. Zalecił mi surową dietę oraz dicopeg w razie zaparć, który naturalnie reguluje pracę jelit. Teraz już mija 2 miesiąc jak jestem na diecie i po zaparciach ślad zniknął, waga też zaczyna wracać do normy ;)

  • 55_latek

    Oceniono 13 razy -7

    Wszystkie powyższe rady nie są nic warte. Warto poszukać sposobu odżywiania, który zaspokaja nasz głód i pozwala jeść mniej bez wysiłku. Dieta LCHF tak właśnie działa. Mało węglowodanów i dużo tłuszczu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o uzależnieniach: