Nie stresuj się!

Stres to błędne koło. Żyjąc w napięciu, stajemy się osłabieni, tracimy odporność, nie możemy spać, a to wszystko tylko pogarsza i tak zły stan naszych nerwów.
Najlepszym lekarstwem na wyczerpanie, zmęczenie i stres jest zdrowy, spokojny sen. Wyspani czujemy się rześko, dobrze, a na problemy patrzymy jak na porywające wyzwania. Idealnie byłoby po ciężkim, męczącym dniu po prostu położyć się i zasnąć snem sprawiedliwego. Rzecz jednak w tym, że wielu z nas właśnie wtedy nie może zmrużyć oka. Problemy kłębią się nam w głowie, strzępki rozmów tętnią w uszach, wspomnienia stresujących sytuacji ściskają gardło. Adrenalina wciąż krąży w żyłach, dając organizmowi sygnał: "Uważaj, broń się, uciekaj!". Sen nie nadchodzi. Jesteśmy zbyt zmęczeni, by zasnąć.

Jedna zarwana noc nie spowoduje uszczerbku na zdrowiu, dwie - są męczącym doświadczeniem, ale z czasem okresowy niedostatek snu może stać się po prostu bezsennością. Ta zaś nakręca dodatkowo nasze zdenerwowanie: w nocy stresujemy się tym, że nie możemy zasnąć (co wcale nie pomaga wtulić się w objęcia Morfeusza), w dzień - dlatego że jesteśmy zmęczeni, mamy kłopoty z koncentracją i pamięcią. Problemy się nawarstwiają.

Kłopoty nerwusów

Taka dawka stresu dla naszego organizmu jest szkodliwa. Tracimy odporność (tę psychiczną i fizyczną), narażamy się na zaburzenia rytmu serca, nadciśnienie tętnicze, napięciowe bóle głowy, bóle karku i szyi, zaburzenia trawienne. Stres niekorzystnie odbija się na całym organizmie - właściwie nie ma takiego skrawka ciała, któremu nie mogłoby zaszkodzić życie w ciągłym napięciu. Włosy? Na skutek niedoborów magnezu (stres przyspiesza jego wydalanie z organizmu) tracą sprężystość i blask, słabną podobnie jak paznokcie. Skóra? Niedotleniona i źle odżywiona szarzeje, wysusza się i starzeje. Mięśnie? Napięte, naprężone, z czasem przykurczają się i bolą, zmieniając postawę ciała, pogłębiając problemy z kręgosłupem czy stawami. Napięcie nerwowe zaburza naszą fizjologię. Ludzkie ciało przystosowane jest do życia we względnym spokoju - stres jest sygnałem alarmowym, ostrzeżeniem o niebezpieczeństwie, motywacją do ratowania zdrowia i życia. Zastrzykiem energii przed zdarzeniem wymagającym wiele siły. Ale nie powinien towarzyszyć nam w każdej godzinie dnia i nocy.

Strefa ciszy

Uważasz, że żyjesz w ciągłym napięciu, ale nic na to nie możesz poradzić? To nieprawda. Możesz:

- wyciszyć się, medytować, słuchać relaksacyjnej muzyki, unikać denerwujących ludzi;

- uprawiać sport - to pomaga wyładować nadmiar energii, przyspiesza wydzielanie endorfin odpowiedzialnych za dobry nastrój;

- właściwie się odżywiać, jeść kasze, müsli, pełnoziarniste pieczywo i makarony, czasem kawałek gorzkiej czekolady (te produkty są bogate w kojący nerwy magnez, wpływają też na wydzielanie serotoniny - hormonu szczęścia);

- prowadzić regularny tryb życia;

- stosować łagodne ziołowe środki uspokajające. Jeśli jednak po 2-3 tygodniach stosowania leku stres i bezsenność nie opuszczają cię, musisz zasięgnąć porady lekarza

Więcej o: