Absolutnie nie. Paniom często wydaje się, że operacja usunięcia macicy odbiera im kobiecość, że przestają być atrakcyjnymi kochankami, że seks z nimi nie sprawia mężczyźnie przyjemności. Nic podobnego. Narządy, które potrzebne nam są do tego, aby uprawiać seks, to wargi sromowe, pochwa i łechtaczka - nic więcej. To, co jest w brzuchu - albo to, czego tam nie ma - nie wpływa ani na doznania kobiety, ani mężczyzny. Partnerowi, który skarży się, że od kiedy jego żonie usunięto macicę, penetracja nie sprawia mu już takiej przyjemności jak dawniej, można powiedzieć tylko jedno - tak się panu wydaje. Zresztą siłę autosugestii obrazuje jeszcze jeden ciekawy problem - wielu mężczyzn twierdzi, że odkąd ich żona ma założoną wkładkę domaciczną (tzw. spiralę), nie mogą z nią współżyć, bo coś ich kłuje... Tylko w głowie drodzy panowie, tylko w głowie!
Ile razy dziennie mężczyźni naprawdę myślą o seksie?