23 sposoby, by rozpalić partnerkę na nowo
07.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 17:03
Kominek, lampka wina... Czasem niewiele trzeba, żeby sobie przypomnieć, jak bardzo się kochacie i wciąż pragniecie
Wiadomo, że seks jest zdrowy. Nie ma wątpliwości, że sprzyja domowemu szczęściu. Tymczasem w waszym związku powiało chłodem, który nie ma nic wspólnego z temperaturami za oknem. Powodów tego stanu może być wiele, ale sposobów, by to zmienić, także nie brakuje.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Seksualna ekstaza dzięki jodze? (22-03-12, 12:33)
- Viagra i jej tajemnice (01-03-12, 11:29)
- Etapy miłości: od zakochania do rozpadu
- W kim się zakochujemy, kogo lubimy?
- Afrodyzjaki? Masz je pod ręką! (02-12-11, 12:11)
- Orgazm kobiety (23-12-10, 15:56)
Początkowo w waszym związku było gorąco. Potem ogień systematycznie przygasał. Praca, dom, dzieci... Ona coraz mniej chętna i ponętna... Próbowałeś rozmawiać: reakcją była obraza, złość, może nawet łzy. Może "tylko" milczenie, zawstydzenie, ale dla ciebie to przecież w sumie żadna różnica. Bywałeś niemiły, opryskliwy. Sam się nawet nie dziwisz, że i to nie pomogło.
Nie czujesz się chciany, kochany. Coraz bardziej podobają ci się koleżanki z pracy. Uśmiechnięte, chętne, zainteresowane kontaktem... Nie planujesz zdradzać stałej partnerki, ale seks raz w miesiącu, "z łaski", też cię nie urządza. Czy można coś zrobić? Zazwyczaj tak.
Dzisiaj nie zamierzamy odsyłać cię do seksuologa. Oczywiście, specjalista może pomóc w wielu trudnych sprawach i na pewno nie zaszkodzi zwrócić się o pomoc, jeśli poniższe zawiedzie. Skoro jednak nie możesz ukochanej namówić nawet na rozmowę, z wizytą u lekarza bywa jeszcze gorzej. Zresztą, stwierdzenie, że w miłości dwoje to para, a troje to już tłum, jest banalne, ale często się sprawdza. Niekoniecznie trzeba zaprosić pod kołdrę ekspertów, by znowu rozpalić ogień.
Szukając pierwszej iskry
Jeśli przytłoczyła was codzienność, rutyna, utraciliście kontakt, ale wciąż przecież się kochacie, wcale nie tak trudno sobie przypomnieć. Zazwyczaj przeszkody są dwie:
1. brak ci pomysłów, jak ją zachęcić,
2. boisz się, jak ona zareaguje.
Nie wiesz, czego się spodziewać i jak to zrobić, bo nie rozmawiacie o swoich potrzebach, a ty już nawet przestajesz fantazjować. Boisz się urazić "porządną kobietę", by nie było jeszcze gorzej. To droga donikąd.
Inspiracji najlepiej szukać w poradnikach seksuologicznych. Nieśmiertelny Graham Masterton czy Joan Elizabeth Lloyd, a także ich następcy, pomagają milionom ludzi na świecie pobudzić wyobraźnię, w jednej niewielkiej książeczce zawierając często ponad setkę podpowiedzi, jak "to" robić, żeby się nie znudziło. Wszystkie nie muszą się wam spodobać, wiele, zwłaszcza na początku, wydaje się zbyt "ostrych", ale coś znajdziecie na pewno. A na nowy "pierwszy raz" wystarczy jeden strzał w dziesiątkę.
Zakładasz, że to, co ci się spodoba, nie spodoba się jej? Jesteś pewien, że wszystko wiesz o wybrance, a jej zahamowania są twierdzą nie do pokonania? Gdybyś rzeczywiście tak dobrze znał swoją kobietę i jej potrzeby, a także problemy, pewnie nie bylibyście w tym miejscu, w którym jesteście... Czasem warto zaryzykować. Ona może cię bardzo zaskoczyć. Słyszałeś o "cichej wodzie"? Jeśli się nie uda, nie ma się co obrażać, trzeba szukać dalej. Dochodzenie do wspólnej rozkoszy bywa równie wspaniałe, jak sama rozkosz.
Krok po kroku do wybuchu namiętności
Poniżej plan, który na pewno wystarczy na gorące wieczory do końca zimy. Przede wszystkim dla par, które mają problem z komunikacją. Jak go przejdziecie, zapewne już nie będzie potrzebny plan B. Seks przecież najlepiej kosztować, niż o nim czytać. Powodzenia!
1. Kup poradnik seksuologiczny z długą listą podpowiedzi na urozmaicenie seksu (sprawdź już w księgarni, czy coś cię inspiruje). Daj książkę partnerce i poproś, by na liście, na początek, zaznaczyła 10 najlepszych pomysłów (albo, przynajmniej, takich do zaakceptowania). Jesteś do przodu: masz już 10 pomysłów dobrze rokujących.
2. Masz problem z mówieniem, jak bardzo ją kochasz? Napisz miłosny list. Może być wierszowany, banalny, może być plagiatem. Ona go doceni, a przynajmniej się uśmieje. Śmiech tymczasem to zdrowie i kruszy lody.
3. Zadzwoń do niej do pracy. Nie przejmuj się tym, że jest bardzo zajęta. Powiedz, że bardzo się za nią stęskniłeś. Przyznaj, że już rozbierasz ją w myślach. Możesz dodać, co zrobisz, kiedy będzie naga. Obawiasz się, że taka spontaniczna przemowa ci nie wyjdzie? Napisz na kartce, co powiedzieć. Potem po prostu, zmysłowym głosem, ją odczytaj.
4. Masz problem z mówieniem, nawet kiedy ona nie patrzy? Napisz maila, sms-a. Możesz też napisać list na ładnym papierze i wsunąć jej do kieszeni przed wyjściem z domu. Zastrzeż, by przeczytała go dopiero w pracy.
5. Zadzwoń (albo wyślij wiadomość), że masz problem z sercem: pęka ci z tęsknoty. Poproś, by jedyna osoba, która może je uleczyć, jak najszybciej wróciła do domu. Uwaga! Nie wystrasz jej, nie przeciągnij struny! Jeśli upłynie za dużo czasu, nim uświadomi sobie, że nie chodzi o zawał, a amory, "oszukana" może wpaść w szał. Słusznie zresztą.
6. Obejrzyj z nią romantyczną komedię. Okazując entuzjazm: mina męczennika nie rozpala dam. Jeszcze lepiej erotyk (nie niemieckie porno dla facetów). Oczywiście, są kobiety, które wolą i "ostre" sceny, ale nie należą do większości. Wykorzystaj klimat do ewentualnej rozmowy o tym. Raczej ogólnikowej. Odwagi w pytaniach i sugestiach raczej nabieraj w oparciu o jej reakcje. Wściekłość i oburzenie raczej nie zwiastują podniecenia (więcej na ten pornografii, także dla kobiet, objaśnia seksuolog Małgorzata Zaryczna .
7. Pozbądź się na weekend z domu dzieci. Poproś o pomoc mamę lub teściową. Na pewno tęsknią za wnukami i zrozumieją, że wy potrzebujecie oddechu. Jeśli nie, powiedz wprost, że wasze życie osobiste się sypie i mają wybór: albo pomoc, albo rozwód. To zwykle działa. Na ten weekend przygotuj, oczywiście, wspaniały plan. Dwa dni przed telewizorem czasem się przydają, ale nie dla budowania seksualnej więzi.
8. Obudź ukochaną pieszczotami miejsc intymnych. Rób to powoli, delikatnie, by nie obudziła się przed osiągnięciem takiego stanu podniecenia, który zniechęci ją do próby przerwania igraszek. Nie wiesz, jak to zrobić? Skoncentruj się na łechtaczce. To klucz do kobiecego orgazmu. Więcej na ten temat
Nie czujesz się chciany, kochany. Coraz bardziej podobają ci się koleżanki z pracy. Uśmiechnięte, chętne, zainteresowane kontaktem... Nie planujesz zdradzać stałej partnerki, ale seks raz w miesiącu, "z łaski", też cię nie urządza. Czy można coś zrobić? Zazwyczaj tak.
Dzisiaj nie zamierzamy odsyłać cię do seksuologa. Oczywiście, specjalista może pomóc w wielu trudnych sprawach i na pewno nie zaszkodzi zwrócić się o pomoc, jeśli poniższe zawiedzie. Skoro jednak nie możesz ukochanej namówić nawet na rozmowę, z wizytą u lekarza bywa jeszcze gorzej. Zresztą, stwierdzenie, że w miłości dwoje to para, a troje to już tłum, jest banalne, ale często się sprawdza. Niekoniecznie trzeba zaprosić pod kołdrę ekspertów, by znowu rozpalić ogień.
Szukając pierwszej iskry
Jeśli przytłoczyła was codzienność, rutyna, utraciliście kontakt, ale wciąż przecież się kochacie, wcale nie tak trudno sobie przypomnieć. Zazwyczaj przeszkody są dwie:
1. brak ci pomysłów, jak ją zachęcić,
2. boisz się, jak ona zareaguje.
Nie wiesz, czego się spodziewać i jak to zrobić, bo nie rozmawiacie o swoich potrzebach, a ty już nawet przestajesz fantazjować. Boisz się urazić "porządną kobietę", by nie było jeszcze gorzej. To droga donikąd.
Inspiracji najlepiej szukać w poradnikach seksuologicznych. Nieśmiertelny Graham Masterton czy Joan Elizabeth Lloyd, a także ich następcy, pomagają milionom ludzi na świecie pobudzić wyobraźnię, w jednej niewielkiej książeczce zawierając często ponad setkę podpowiedzi, jak "to" robić, żeby się nie znudziło. Wszystkie nie muszą się wam spodobać, wiele, zwłaszcza na początku, wydaje się zbyt "ostrych", ale coś znajdziecie na pewno. A na nowy "pierwszy raz" wystarczy jeden strzał w dziesiątkę.
Zakładasz, że to, co ci się spodoba, nie spodoba się jej? Jesteś pewien, że wszystko wiesz o wybrance, a jej zahamowania są twierdzą nie do pokonania? Gdybyś rzeczywiście tak dobrze znał swoją kobietę i jej potrzeby, a także problemy, pewnie nie bylibyście w tym miejscu, w którym jesteście... Czasem warto zaryzykować. Ona może cię bardzo zaskoczyć. Słyszałeś o "cichej wodzie"? Jeśli się nie uda, nie ma się co obrażać, trzeba szukać dalej. Dochodzenie do wspólnej rozkoszy bywa równie wspaniałe, jak sama rozkosz.
Krok po kroku do wybuchu namiętności
Poniżej plan, który na pewno wystarczy na gorące wieczory do końca zimy. Przede wszystkim dla par, które mają problem z komunikacją. Jak go przejdziecie, zapewne już nie będzie potrzebny plan B. Seks przecież najlepiej kosztować, niż o nim czytać. Powodzenia!
1. Kup poradnik seksuologiczny z długą listą podpowiedzi na urozmaicenie seksu (sprawdź już w księgarni, czy coś cię inspiruje). Daj książkę partnerce i poproś, by na liście, na początek, zaznaczyła 10 najlepszych pomysłów (albo, przynajmniej, takich do zaakceptowania). Jesteś do przodu: masz już 10 pomysłów dobrze rokujących.
2. Masz problem z mówieniem, jak bardzo ją kochasz? Napisz miłosny list. Może być wierszowany, banalny, może być plagiatem. Ona go doceni, a przynajmniej się uśmieje. Śmiech tymczasem to zdrowie i kruszy lody.
3. Zadzwoń do niej do pracy. Nie przejmuj się tym, że jest bardzo zajęta. Powiedz, że bardzo się za nią stęskniłeś. Przyznaj, że już rozbierasz ją w myślach. Możesz dodać, co zrobisz, kiedy będzie naga. Obawiasz się, że taka spontaniczna przemowa ci nie wyjdzie? Napisz na kartce, co powiedzieć. Potem po prostu, zmysłowym głosem, ją odczytaj.
4. Masz problem z mówieniem, nawet kiedy ona nie patrzy? Napisz maila, sms-a. Możesz też napisać list na ładnym papierze i wsunąć jej do kieszeni przed wyjściem z domu. Zastrzeż, by przeczytała go dopiero w pracy.
5. Zadzwoń (albo wyślij wiadomość), że masz problem z sercem: pęka ci z tęsknoty. Poproś, by jedyna osoba, która może je uleczyć, jak najszybciej wróciła do domu. Uwaga! Nie wystrasz jej, nie przeciągnij struny! Jeśli upłynie za dużo czasu, nim uświadomi sobie, że nie chodzi o zawał, a amory, "oszukana" może wpaść w szał. Słusznie zresztą.
6. Obejrzyj z nią romantyczną komedię. Okazując entuzjazm: mina męczennika nie rozpala dam. Jeszcze lepiej erotyk (nie niemieckie porno dla facetów). Oczywiście, są kobiety, które wolą i "ostre" sceny, ale nie należą do większości. Wykorzystaj klimat do ewentualnej rozmowy o tym. Raczej ogólnikowej. Odwagi w pytaniach i sugestiach raczej nabieraj w oparciu o jej reakcje. Wściekłość i oburzenie raczej nie zwiastują podniecenia (więcej na ten pornografii, także dla kobiet, objaśnia seksuolog Małgorzata Zaryczna .
7. Pozbądź się na weekend z domu dzieci. Poproś o pomoc mamę lub teściową. Na pewno tęsknią za wnukami i zrozumieją, że wy potrzebujecie oddechu. Jeśli nie, powiedz wprost, że wasze życie osobiste się sypie i mają wybór: albo pomoc, albo rozwód. To zwykle działa. Na ten weekend przygotuj, oczywiście, wspaniały plan. Dwa dni przed telewizorem czasem się przydają, ale nie dla budowania seksualnej więzi.
8. Obudź ukochaną pieszczotami miejsc intymnych. Rób to powoli, delikatnie, by nie obudziła się przed osiągnięciem takiego stanu podniecenia, który zniechęci ją do próby przerwania igraszek. Nie wiesz, jak to zrobić? Skoncentruj się na łechtaczce. To klucz do kobiecego orgazmu. Więcej na ten temat
1
2
następne »
-
23 sposoby, by rozpalić partnerkę na nowo
i-tyle
14.02.12, 16:50
"Kominek, lampka wina... "a może być uchylony piekarnik z kuchenki gazowej? Nie mam kominka»
-
23 sposoby, by rozpalić partnerkę na nowo
coppermind
14.02.12, 22:56
panna Eliza (autorka) to dziewica funkcjonalna, która nigdy nie uprawiała prawdziwego seksu, a całą "wiedzę" czerpie z opowieści równie dziewiczych koleżanek.»
-
Znam znacznie lepsze metody...
ktosmadrzejszy
15.02.12, 00:37
Po pierwsze - byc swietnym w lozku- po drugie - zarobic pare milionow dolarow- po trzecie - przeleciec pare modelek z nogami az po szyje i uswiadomic 'partnerce' ze ma sie u takich »
Najczęściej Czytane24 htydzień
Zapytaj eksperta

Dowiedz się, jak dbać o siebie i swoich bliskich.
Przykładowy newsletter
odtwórz













