Półpasiec: czyli ospa wietrzna reaktywacja

18.03.2016 07:03
Zmiany skórne typowe dla półpaśca najczęściej umiejscowione są na twarzy, szyi oraz klatce piersiowej

Zmiany skórne typowe dla półpaśca najczęściej umiejscowione są na twarzy, szyi oraz klatce piersiowej (Shutterstock)

Chociaż wywołuje go wirus odpowiedzialny również za typową chorobę wieku dziecięcego, atakuje niemal wyłącznie dorosłych. Półpasiec miewa ciężki przebieg, niejednokrotnie powodując dolegliwości bólowe utrzymujące się przez wiele miesięcy. Szybki kontakt z lekarzem daje spore szanse na znaczne złagodzenie objawów.
Jeśli przechodziłeś w dzieciństwie ospę wietrzną (nawet bezobjawowo), niewykluczone, że na własnej skórze doświadczysz i półpaśca. Wywołujący obie choroby wirus VZV (Herpes virus varicellae) powszechnie uchodzi za niegroźnego mikroba, tymczasem jest podstępny i nie wolno go lekceważyć. Nie dość, że może sprzyjać niebezpiecznym powikłaniom, nawet gdy występuje w łagodniejszej wersji, czyli jako ospa wietrzna (w tym zapalenie opon mózgowych, zapalenie płuc), to jeszcze potrafi całymi latami ukrywać się w zwojach nerwowych, by wreszcie uderzyć ponownie. Teraz jako półpasiec.

Chociaż lekarzom nie udało się wykluczyć na 100%, że półpasiec bardzo rzadko może być skutkiem kontaktu z osobą chorą na ospę wietrzną, zazwyczaj atakujący mikrob pochodzi z naszego wnętrza. Zapomniany, pozornie już opanowany, najprawdopodobniej wykorzystuje spadek odporności, by znowu zadziałać. Chociaż półpasiec może zdarzyć się w każdym wieku (nawet u dziecka, krótko po przejściu ospy wietrznej), najczęściej jego ofiarami są osoby po sześćdziesiątym roku życia. U nich też przebieg choroby jest najcięższy.

Lekarze zaobserwowali również, że półpasiec bywa czasem pierwszym sygnałem choroby nowotworowej, dlatego obserwując objawy, które mogłyby wskazywać na tę infekcję wirusową, trzeba skontaktować się z lekarzem pierwszego kontaktu, albo dermatologiem. Ten drugi zapewne nie będzie miał większych problemów z szybkim postawieniem prawidłowej diagnozy.

Wizyta jest wskazana również dlatego, że odpowiednie postępowanie terapeutyczne pozwala skutecznie obniżyć ryzyko powikłań.

Półpasiec: jak go rozpoznać?

Dopóki na skórze nie pojawią się charakterystyczne wykwity, zazwyczaj trudno się domyślić, że to właśnie półpasiec przypuścił atak. Początkowo bowiem choroba objawia się ogólnie złym samopoczuciem, rozdrażnieniem, nadmierną potliwością, bólem głowy i gorączką, czasem bólem gardła. Nietrudno więc uznać, że to zwykłe przeziębienie.

Wirus jednak namnaża się dość szybko, wywołując specyficzne "przeczulenie skóry", czasem mrowienie w miejscu, w którym z czasem pojawiają się płaskie, czerwone plamy. Szybko zmieniają się w pęcherzyki wypełnione są przezroczystym płynem surowiczym. Kiedy pękają, w ich miejscu powstają strupki. Zmiany typowe dla półpaśca nieco przypominają krostki powstające podczas ospy wietrznej. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że wypryski pojawiają się blisko siebie, tworząc "rozlane" plamy. Zazwyczaj obejmują twarz, szyję, czasem klatkę piersiową. Charakterystyczne jest ich położenie po jednej stronie ciała (stąd nazwa choroby).

Wysypce towarzyszy zazwyczaj nie tylko typowe swędzenie czy pieczenie, ale i regularny, dokuczliwy ból. Najczęściej utrzymuje się tak długo, jak skórne wykwity, czyli do trzech tygodni. Czasem jednak powikłaniem półpaśca jest neuralgia (nerwoból), utrzymująca się i wiele miesięcy. Naprawdę trudno z nią wygrać. Nawet zalecane leczenie pod nadzorem neurologa nie musi być skuteczne.

Leki? Szybko!

Najlepszym lekiem na półpaśca wciąż wydaje się być odpoczynek. W domu trzeba zostać i dlatego, że o ile możliwość zarażenia się półpaścem od drugiej osoby jest więcej niż wątpliwa, o tyle ktoś, kto na półpaśca zachoruje, może przekazać wirusa dalej. Choćby osobie, która nie przechodziła ospy wietrznej i wywołać u niej właśnie tę infekcję. Ospa wietrzna jest szczególnie niebezpieczna dla kobiet w ciąży i ich nienarodzonych dzieci.

Wskazane jest przyjmowanie leków przeciwwirusowych, dostępnych na receptę. Specjaliści podkreślają, że leczenie jest tym skuteczniejsze, im wcześniej środek zostanie podany, stąd zalecenie, by odwiedzić lekarza zaraz po pojawieniu się zmian skórnych. Kiedy choroba zaatakuje okolice oczu czy uszu, może wywołać powikłania w postaci pogorszenia (a nawet utraty) słuchu czy wzroku.

Profilaktyka

Jeśli chorowałeś na ospę wietrzną, właściwie nie ma pewnego sposobu uchronienia się przed półpaścem. Wprawdzie z przeprowadzonych pięć lat temu w Wielkiej Brytanii badań wynika, że ryzyko znacznie obniża dieta bogata w owoce i warzywa, nie daje jednak gwarancji. Pewną ochronę przed wirusem VZV (znacznie powyżej 80%) można jednak zapewnić tym, którzy nie chorowali ani na półpaśca, ani na ospę wietrzną, czyli przede wszystkim dzieciom. Ponad 90% populacji przechodzi bowiem tę chorobę w dzieciństwie, a trzeba zdążyć ze szczepieniem, nim dojdzie do zarażenia. Cena jednej dawki szczepionki (wystarczającej u dzieci, dorośli najczęściej wymagają dwóch dawek) to zazwyczaj ok. 200 zł.

Zobacz także:





Zobacz także
Komentarze (9)
Półpasiec: czyli ospa wietrzna reaktywacja
Zaloguj się
  • marek5252

    Oceniono 1 raz 1

    Mało się o tym mówi ale bardzo niebezpieczna jest ospa podczas ciąży Warto o tym trochę poczytać.
    naszporadnik.pl/ospa-wietrzna-w-ciazy/

  • taria

    Oceniono 1 raz 1

    Nie jest prawdą, że pojedyncza dawka szczepionki chroni dziecko przed ospą wietrzną. Szczepiłam starszą córkę przed pójściem do przedszkola. Dwa lata poźniej w jej grupie przedszkolnej było ognisko ospy wietrznej. Zachorowały prawie wszystkie dzieci, które nie przechodziły ospy lub nie zostały zaszczepione. Jako jedna z ostatnich zachorowała też moja córka i jeden z kolegów, który też był szczepiony jedną dawką. W porównaniu z nieszczepionymi dziećmi choroba u córki miała bardzo łagodny charakter, bez wysokiej gorączki, niewiele wykwitów, nieszczepiona młodsza siostra mimo ciągłego kontaktu nie zaraziła się od niej. Pani doktor stwierdziła, że w przypadku ospy wietrznej zaleca się dwukrotne szczepienie, bo wirus dziki zostaje w układzie nerwowym do końca życia, więc poziom przeciwciał nie spada. Wirus szczepionkowy natomiast zostaje zwalczony przez zdrowy organizm i po pewnym czasie układ odpornościowy "zapomina", ze się z nim zetknął.

  • pan.na

    0

    Żeby jeszcze lekarze, podejrzewający półpasiec, przepisywali leki przeciwwirusowe. Ja zapłaciłam za brak takiego leku neuralgią półpaścową. Najgorszemu wrogowi nie życzę takiego dużego bólu. Po 7 długich, beznadziejnych tygodniach uratował mnie lekarz neurolog, który wiedział jak temu zaradzić.

  • rikol

    Oceniono 13 razy -7

    Już mam dosyć straszenia ospą wietrzną. Ile można? Piszecie więcej o tym niż o wściekliźnie, która jest śmiertelną chorobą, praktycznie 100% śmiertelności. A co z tężcem? Dużo łatwiej się nim zarazić niż ospą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX