Choroby, które prowadzą do otyłości

16.04.2013 09:21
Otyłość sama jest chorobą. Bywa jednak i tak, że prowadzą do niej konkretne schorzenia

Otyłość sama jest chorobą. Bywa jednak i tak, że prowadzą do niej konkretne schorzenia (Shutterstock)

Wiadomo, że nadwaga zwiększa ryzyko wystąpienia wielu schorzeń. Bywa jednak i odwrotnie: konkretne problemy zdrowotne sprawiają, że nie możesz schudnąć, a nawet grozi ci niebezpieczna dla życia otyłość. Zespół Cushinga, policystycznych jajników, niedoczynność tarczycy, niedobór chromu, etc. - bez leczenia pierwotnej przyczyny większości takich kłopotów odchudzanie nie przyniesie oczekiwanych efektów.
Nadwaga będąca skutkiem innej choroby to rzadkość, ale się zdarza. Wśród osób, które są otyłe, czyli ich wskaźnik BMI przekracza 30 (Skontroluj swoje BMI ), prawdopodobieństwo, że za nadmiernym przybieraniem na wadze stoi jeszcze konkretne schorzenie, jest większe.

Chociaż lekarze zgodnie podkreślają, że epidemia otyłości to przede wszystkim skutek niezdrowego trybu życia, warto się upewnić, czy tylko on jest winowajcą. Zwłaszcza, gdy cierpisz na dolegliwości typowe przy schorzeniach sprzyjających tyciu. W ewentualnym rozpoznaniu pomóc powinien lekarz pierwszego kontaktu. Jeśli BMI przekracza 40, czyli otyłość sama w sobie zagraża życiu, konieczne jest już leczenie u lekarza bariatry.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Liczysz na to, że po wykryciu choroby będziesz mógł bez kontroli się objadać, a wysiłek fizyczny ograniczyć do zmiany kanałów w telewizji za pośrednictwem pilota? Grubo, nomen omen, się mylisz. O chorobę prowadzącą do otyłości podejrzewa się przede wszystkim te osoby, które nadmiernie przybierają na wadze, chociaż starają się prawidłowo odżywiać i systematycznie uprawiają sport (przynajmniej 3 razy w tygodniu po 30 minut). Także te, których wyraźnym problemem jest efekt jo-jo lub brak efektów podczas stosowania (uczciwego!) diet odchudzających.

Leczenie choroby głównej ma przede wszystkim na celu poprawę twojego zdrowia i umożliwienie skutecznego odchudzania. Samoczynne zanikanie wałków tłuszczu możliwe jest przede wszystkim w fotoshopie.

Niedoczynność tarczycy

To schorzenie endokrynologiczne sprawia, że przy ograniczonym apetycie i tak utyjesz. Rozwija się powoli i w sposób dyskretny. Początkowo pojawia się nadmierna senność, uczucie osłabienia oraz zimna, problemy z koncentracją. Pod oczami tworzą się obrzęki, włosy osłabiają, czasem rozdwajają się paznokcie, zęby atakuje parodontoza, skóra się wysusza i staje zimna. Mogą wystąpić zaburzenia miesiączkowania.

Jeśli obserwujesz u siebie takie objawy, odwiedź lekarza pierwszego kontaktu. Zapewne zleci kontrolę stężenia hormonów tarczycy i jeśli odkryje jakieś nieprawidłowości, skieruje do lekarza endokrynologa, leczącego zaburzenia hormonalne. Uwaga! Nie interpretuj wyników samodzielnie - w zależności od wieku normy są różne, niejednokrotnie nieuwzględnione na drukach laboratoryjnych ( więcej na ten temat ). Niedoczynność zwalcza się przede wszystkim preparatami doustnymi, zawierającymi hormony tarczycy i jodem.

Czytaj także:

Jej wysokość tarczyca

Wszystko o jodzie

Zespół Cushinga

Jest zespołem objawów chorobowych, związanych z występowaniem podwyższonego poziomu kortyzolu (lub innych naturalnych sterydów produkowanych przez gruczoł nadnerczy) w surowicy krwi. Najczęstszą przyczyną występowania zespołu Cushinga jest długotrwałe podawanie sterydów w leczeniu innych chorób (np. reumatoidalnego zapalenia stawów, astmy).

Zespół objawia się przede wszystkim przyrostem masy ciała i w jego następstwie otyłością, jednak tkanka tłuszczowa gromadzi się w charakterystycznych miejscach: na karku, nad obojczykami, na twarzy i tułowiu. Kończyny pozostają szczupłe. Towarzyszące objawy to szerokie, purpurowoczerwone rozstępy na brzuchu, piersiach i pośladkach, zaburzenia miesiączkowania, nadciśnienie tętnicze, depresja, problemy ze snem. Identyczne dolegliwości daje także choroba (a nie zespół) Cushinga, jednak jej przyczyną są zmiany nowotworowe.

By rozpoznać chorobę lub zespół Cushinga, zazwyczaj wystarcza określenie stężenie kortyzolu we krwi oraz usg jamy brzusznej z oceną nadnerczy. W zależności od przyczyny stosuje się leczenie operacyjne, radioterapię lub farmakoterapię. Jeśli przyczyną problemów jest przyjmowanie leków sterydowych, niezbędnych do leczenia innych schorzeń, terapia polega głównie na próbie ich ograniczenia: zawsze w porozumieniu z lekarzem, który je przepisał.

Zespół policystycznych jajników

Problem kobiecy. Można go podejrzewać, gdy nadwadze, a często również i otyłości, towarzyszy zanik miesiączek, albo skąpe krwawienia (niezwiązane z jajeczkowaniem) i w efekcie trudności z zajściem w ciążę, trądzik i nadmierne przetłuszczanie skóry, łysienie oraz pojawienie się owłosienia na twarzy czy piersiach. Częste choroby współwystępujące to nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, schorzenia układu krążenia i dróg żółciowych. U wielu kobiet z zespołem policystycznych jajników (inaczej PCOS) występuje mniejszego lub większego stopnia oporność na insulinę.

Koniecznie odwiedź ginekologa, najlepiej zarazem endokrynologa, ponieważ to kolejne zaburzenie hormonalne. Niewykluczone jednak, że twoim leczeniem zajmie się kilku specjalistów. Rozpoznanie choroby umożliwi usg. Ocenia się także stężenie androgenów (męskich hormonów płciowych we krwi), które zazwyczaj są podwyższone.

Przywrócenie miesiączek i płodności jest bezpośrednio związane z redukcją masy. Lekarz podpowie, jak to robić skutecznie i bezpiecznie. Zazwyczaj kobiety, którym udaje się schudnąć, pomimo torbielowatych zmian jajników, mogą cieszyć się z narodzin dziecka. Stosuje się też leczenie hormonalne, regulujące cykl miesiączkowy.

Więcej o zespole

Depresja

Wiele osób rozładowuje napięcie z pomocą jedzenia. To prowadzi do nadwagi, a ta, będąc źródłem stresu i kompleksów, obniża nastrój, który znowu jest "leczony" jedzeniem. Kółko się zamyka. Procesowi sprzyja niedobór serotoniny, nazywanej hormonem szczęścia. To dzięki niej umiemy się cieszyć życiem, ale zarazem mamy większy apetyt na słodycze, bowiem do produkcji serotoniny potrzebne są cukry i to ona przekazuje do mózgu sygnał, że jesteśmy syci. W prawidłowo funkcjonującym organizmie wystarczy dostarczenie niewielkiej ilości prostych cukrów (zawartych np. w owocach), by i nastrój był dobry, i uczucie sytości pełne. U osób żyjących w stresie mechanizm ten bywa zachwiany.

Jeśli masz poczucie winy z powodu nadwagi, nerwy koisz słodyczami czy chipsami, brak ci motywacji do odchudzania, bo nie wierzysz w powodzenie żadnej metody, pomyśl o rozmowie z psychologiem lub dołączeniu do grupy wsparcia (informacji na ten temat powinien udzielić ci lekarz rejonowy, znajdziesz je także w internecie, np. na stronie www.grubasy.pl). Tworzą je osoby, które mają problemy podobne do twoich i wiedzą, że w walka z nadwagą w pojedynkę bywa czasem zbyt trudna, zwłaszcza, gdy wśród najbliższych nie znajdujesz zrozumienia.

Czasowe pogorszenie samopoczucia możesz pokonać samodzielnie, znajdując inne sposoby rozładowywania napięcia. Chroniczne zaburzenia nastroju wymagają jednak profesjonalnego leczenia. Pomocy szukaj u psychologa lub psychiatry. Pamiętaj, że depresja to podstępny zabójca. Bez opanowania tego schorzenia nie tylko nie wygrasz z nadwagą, ale w ogóle nie będziesz w stanie funkcjonować.

Psychoterapia pomoże poprawić samoocenę i uwierzyć, że i bez ciasteczek możesz poczuć się lepiej. Nowoczesne leki przeciwdepresyjne nie uzależniają, a pozwalają twojemu organizmowi przywrócić prawidłową produkcję neuroprzekaźników (w tym wspomnianej serotoniny), odpowiedzialnych za nastrój. O rodzaju leku decyduje psychiatra. Możliwe, że uzna, iż wystarczą ci ziołowe leki antydepresyjne, dostępne bez recepty.

Czytaj także:

Serotonina bez tajemnic

Psychoterapeuta - na pewno wiesz, jak będzie cię leczył?

Prozac i następcy - jak zmienili świat

Niedobór chromu lub magnezu

Jeśli kochasz słodycze nad życie, niekoniecznie jesteś po prostu łakomczuchem. Możliwe, że przyczyną jest niedobór minerałów. Problem najczęściej jest banalny, szybki do pokonania.

Gdy w twojej diecie brakuje chromu lub masz problemy z jego przyswajaniem, nie możesz utrzymać stałego poziomu glukozy we krwi. A spadek cukru we krwi może się objawiać atakiem wilczego apetytu na cukierki czy ciasteczka. Gdy podejrzewasz, że chrom może być przyczyną twoich problemów, kurację odchudzającą wzmocnij preparatami, które go zawierają. Nawet uzależnionym od słodyczy czasem pomagają się z nimi rozstać i w bezbolesny sposób tracić na wadze. Pamiętaj jednak o wcześniejszej konsultacji z lekarzem: przekraczanie dopuszczalnej dawki chromu przez dłuższy czas grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi (np. uszkodzeniem szpiku kostnego). Nie mogą ich stosować osoby z chorobami nerek, śluzówki przewodu pokarmowego lub uczulone na drożdże.

Jeśli żyjesz w ciągłym stresie, możesz mieć niedobory magnezu, objawiające się przewlekłym zmęczeniem, nerwowością, kłopotami ze snem, uczuciem smutku. Gdy te kłopoty "zajadasz" czekoladą (będąc bogatym źródłem magnezu, wydaje się szczególnie apetyczna osobom z jego niedoborem), nietrudno o nadwagę. Zwłaszcza, gdy w ten sposób ratujesz się często, o dziwnych porach, np. w środku nocy. Po ataku wracasz przecież do łóżka, więc nie masz szans spalić nadmiaru energii, dostarczonej wraz ze słodką, kaloryczną bombą.

W magnez obfituje czekolada, ale znajdziesz go i w mniej tuczących, a nadających się na przegryzki, produktach: w pestkach dyni, orzechach, migdałach, rodzynkach, suszonych śliwkach i brzoskwiniach, rodzynkach. Pamiętaj, że magnez lubi towarzystwo witaminy C (łatwiej go wtedy przyswoić) i wapnia (dzięki niemu wolniej ucieka z organizmu), zatem twoja dieta powinna obfitować w chudy nabiał i owoce oraz warzywa. Ewentualnie pomyśl o preparacie z magnezem, dostępnym w każdej aptece. W dołączonej ulotce powinnaś znaleźć wszystkie zasady dotyczące stosowania preparatu. Najlepiej jednak będzie, jeśli przed zakupem skonsultujesz się z lekarzem pierwszego kontaktu.

Wszystko o magnezie

Infekcja?

Naukowo udowodniono, że niektóre mikroby mogą być współodpowiedzialne za nadwagę. Według amerykańskich specjalistów popularne adenowirusy (wywołujące na przykład przeziębienia) to wielcy smakosze tłuszczu. Gdy zaatakują organizm, zależy im na tym, by w twojej krwi był w jak największym stężeniu. Atakują zatem ośrodki głodu i sytości w mózgu, w taki sposób, byś z jednej strony miał wilczy apetyt, a z drugiej, by najbardziej smakowała ci żywność wysokokaloryczna. Co gorsza - nie wiadomo dokładnie, jak długo ponosisz skutki panoszenia się wirusów w organizmie. Bardzo prawdopodobne, że do końca życia i nawet całkowite pozbycie się ich już sprawy nie rozwiązuje. Coraz częściej naukowcy przyznają, że być może nie tylko te wirusy mogą wpływać na nasz apetyt, a w efekcie sylwetkę. Niewykluczone, że podobnie rozrabiają i inne mikroorganizmy, np. bakterie, w tym i te oficjalnie "dobre", bytujące na co dzień w naszych jelitach.

Amerykańscy badacze zapewniają, że szczepionka przeciwko łakomym adenowirusom powinna powstać w najbliższych latach. Niestety, nie pomoże już ofiarom łakomych mikrobów, nie ochroni też przed innymi mikroskopijnymi żarłokami. Pozostaje ci jedynie walka z błędnymi sygnałami wysyłanymi przez mózg (podobnie, jak przy zaburzonej pracy neuroprzekaźnika galaniny: Kłamstwa mózgu )

Bez recepty dostępne są preparaty, które podobno zmniejszają apetyt, blokując aktywność ośrodka głodu (zawierają zazwyczaj wyciąg z rośliny Garcinia Cambogia i susz octu jabłkowego). Nie zadziałają bez zmiany trybu życia: kalorie trzeba spalać i zdrowo się odżywiać. Pamiętaj, że przyjmowanie jakichkolwiek preparatów odchudzających powinieneś przed zastosowaniem skonsultować z lekarzem pierwszego kontaktu. Nawet, jeśli przeciwwskazania w ulotce zdają się ciebie nie dotyczyć, bywa, że masz jeszcze niezdiagnozowany, dyskretny problem zdrowotny. Zadaniem lekarza jest również podpowiedź, jak taki środek stosować, by miał szansę zadziałać. Trzeba pamiętać, że w legalnych punktach sprzedaży najczęściej substancje zawarte są w miarę bezpieczne, jednak skuteczność mocno ograniczona.

Skutki uboczne leczenia

Przyjmowanie niektórych leków, na przykład przeciwcukrzycowych, przeciwalergicznych, przeciwdepresyjnych, regulujących nadciśnienie, a nawet środków antykoncepcyjnych starszej generacji, sprzyja tyciu. To niekorzystne zjawisko, zwłaszcza w przypadku osób, które za pomocą tych farmaceutyków leczą powikłania otyłości (nadciśnienie, cukrzycę, depresję).

Jeśli po zastosowaniu jakiegoś leku gwałtownie przybierasz na wadze, porozmawiaj o tym z lekarzem, który go przepisał. Zdarza się, na szczęście rzadko, że danego farmaceutyku nie można niczym innym zastąpić. Zazwyczaj jednak są równie skuteczne preparaty, które będziesz znacznie lepiej tolerować.

Reakcja na leki to sprawa indywidualna i nie każdemu to samo szkodzi. Czasem jest tak, że lek sprzyjający przybieraniu na wadze jest tańszy od nowszego, w którym ten skutek uboczny już wyeliminowano. Lekarz przepisał go w trosce o twoją kieszeń. Jeśli jednak powiesz mu o swoim problemie (im szybciej, tym lepiej), może znajdzie rozwiązanie, które pozwoli ci zachować prawidłową wagę.

Zobacz także: Kompendium wiedzy o nadwadze i otyłości



Wierzysz, że otyłość może być spowodowana chorobą?
Zobacz także
Komentarze (29)
Choroby, które prowadzą do otyłości
Zaloguj się
  • Gość: mm

    Oceniono 116 razy 104

    haha, jak masz niedoczynność tarczycy to nieprędko cię zdiagnozują i wyślą do specjalisty i dadzą leczenie, nie licz na to! nasi lekarze nie potrafią rozpoznać tej choroby, nawiasem mówiąc depresja wymieniona w artykule oraz policystyczne jajniki często towarzyszą niedoczynności i sa jej objawem a nie autonomicznym schorzeniem! o zgrozo dopiero psychiatra czasami diagnozuje niedoczynność tarczycy a nie internista czy endokrynolog!

  • Gość: smartbonnie2

    Oceniono 58 razy 48

    Wg ostatnich badań prawdopodobną przyczyną PCO jest właśnie insulinooporność. Można mieć normalne BMI i kłopoty z cukrem. To jest błędne koło, bo przy nadwadze w PCO żeby zmniejszyć insulinooporność trzeba schudnąć, a żeby schudnąć, trzeba normalnie reagować na cukier.
    Jednym z wyjść, jeśli się nie ma dobrego dietetyka, jest prowadzenie diety podobnej do diety cukrzyka, tylko może mniej restrykcyjnej - jeść często i mało, wyeliminować produkty o wysokim indeksie glikemicznym, obniżyć nawet do zera spożycie "sztucznego" cukru (czyli wszystkiego, co słodzone - nie tylko ciastek, ale także jogurtów owocowych, napojów). I - mało kto o tym wie - obniżyć mocno spożycie soli (czyli także - wędlin), bo sól i cukier się "napędzają", jeśli jesz dużo jednego, to i dużo drugiego. Na kanapki polecam ser, jajka i warzywa. Jeśli chcemy słodkie, to nadają się świeże soki z owoców, warto zainwestować w sokownicę.
    Musli nie polecam, większość mieszanek w połowie składa się z cukru.

  • Gość: ~~~~~~

    Oceniono 56 razy 44

    Więcej makulatury i trocin do parówek -to będziemy zdrowsi!!

  • Gość: lena

    Oceniono 28 razy 22

    Moge cos o tym powiedziec :( Od ponad dwoch lat lykam beta-blokery (nadcisnienie) i niestety waga podskoczyla. Na liscie skutkow ubocznych tego leku, na pierwszym miejscu jest przybranie na wadze.

  • piko.pl

    Oceniono 18 razy 14

    jem bardzo mało ilości bez smażenia ,tarczyca niedoczynność ,cukier wysoki cholesterol wysoki
    a zanik kości a lekarz mówi jest wszystko jest dobrze do lekarza 2-3 minuty mówi ze mało zarabia niema czasu tylko chętnie wpisuje recepta to tyle .

  • zenek1958

    Oceniono 13 razy 11

    To, że infekcje pasożytujące w organizmie mają wpływ na wypadkowy metabolizm chorego organizmu jest logiczne.
    Niektóre mikroby " zjadają " glukozę, więc jej stężenie we krwi gwałtownie spada i chory odczuwa głód wcześniej niż człowiek zdrowy.
    To powoduje, że stężenie glukozy we krwi utrzymuje się stale na wyższym poziomie, niż ma to miejsce u osoby zdrowej.
    Wyższy poziom stężenia glukozy we krwi powoduje zwiększone wydzielanie insuliny i tycie pacjenta.
    O prawach rządzących metabolizmem glukozy można przeczytać:
    system.salon24.pl/539153,odchudzanie-spanie-cybernetyka

  • Hope Kuna

    Oceniono 7 razy 5

    Nie zgodzę się z niektórymi, że takie artykuły są bzdurą...Może się okazać, że są osoby otyłe/ z nadwagą które jedzą mniej niż osoby bardzo szczupłe i nawet nie zdają sobie sprawy z tego że są chore. Ja pomimo że trenowałam w podstawówce i w gimnazjum i całe życie uwielbiałam ruch byłam grubsza / gruba - I dopiero teraz po kilku latach dowiaduję się, że mój apetyt i i problemy z nadwagą są wynikiem niedoczynności tarczycy i zespołu policystycznych jajników.

    To że się je dużo to wcale nie musi być podstawowa przyczyna tego że się tyje, ale np. w moim przypadku okazuje się że sam apetyt był wynikiem zmian hormonalnych. Więc owszem, zgodzę się że społeczeństwo wpierdziela masakrycznie niezdrowe rzeczy tłumacząc się że nie mają na to czasu/pieniędzy - ale to nie znaczy że takie artykuły są niepotrzebne. Ja gdybym taki przeczytała kilka lat wcześniej to może miałabym z głowy kilka lat starania sie o schudnięcie a przede wszystkim może dziś nie byłoby dla mnie zbyt późno na posiadanie dzieci. Dodam że mam 23 lata...

  • kaja739

    Oceniono 3 razy 1

    Oj niestety wiem cos o tym, bo borykam się z otyłością właśnie przez niedoczynność tarczycy. O tego rodzaju problemach jest dużo info też na chorobatarczycy.net.pl/przyczyny-niedoczynnosci-tarczycy/ - ja np stosuje dietę tam zawarta i udało mi się zrzucić parę kg

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX