Łupież pstry

Łupież pstry to rodzaj zakażenia naskórka. Za jego występowanie odpowiedzialne są grzyby tzw. drożdżaki. Jedną z odmian choroby jest bielactwo(albinizm).
Objawy

- różowobrunatne drobne łuszczące się plamki na klatce piersiowej, szyi, plecach, ramionach, widoczne zwłaszcza na opalonej skórze w postaci białych odbarwień

Przyczyny

Wywołuje go grzyb zwany Malassezia furfur. Można zarazić się przez kontakt z chorą osobą lub jej przedmiotami osobistego użytku (m.in. pościelą, bielizną, ręcznikami).

Ryzyko zachorowania

Zwiększa się, gdy organizm jest osłabiony, np. po ciężkiej chorobie, w trakcie restrykcyjnej kuracji odchudzającej czy podczas terapii sterydami. Pojawieniu się tej dolegliwości sprzyja również nadmierna potliwość .

Powikłania

Sprzyja powstawaniu infekcji wirusowych i bakteryjnych, może powodować zwiększone wypadanie włosów.

Diagnostyka

Na podstawie widocznych objawów.

Leczenie

Można leczyć się samodzielnie za pomocą przeciwgrzybiczych preparatów dostępnych bez recepty, do stosowania miejscowo (np. płynem Micetal). Jeżeli jednak mniej więcej po tygodniowej terapii nie nastąpi widoczna poprawa, należy skonsultować się z dermatologiem. Podczas kuracji trzeba bardzo starannie myć skórę głowy, używając specjalnych leczniczych szamponów (np. Pevaryl PV, Nizoral, Node-K), bo właśnie tam znajdują się zarodniki grzyba powodującego łupież pstry. W przypadku cięższej postaci choroby lekarz przepisze nam przeciwgrzybicze leki doustne.

Zobacz także: Gdy odporność się buntuje Bielactwo Łupież biały

Więcej o:
Komentarze (3)
Łupież pstry
Zaloguj się
  • terenia_45

    Oceniono 1 raz 1

    Ja też byłam przerażona, ale jak pojawiły się takie plamy też na głowie, a nie tylko na rękach to zorientowałam się, że to łupież pstry i wtedy zaczęła się długa walka rożnymi kosmetykami, aż w końcu natrafiłam na Pityver. Kupiłam najpierw sam szampon, jak okazało się, że jest skuteczny to zamówiłam cały zestaw. I od miesiąca jestem całkowicie wyleczona :)

  • nikolettis

    0

    Mój chłopak zachorował około rok temu. Na początku baliśmy się, że to bielactwo. Choroba była o tyle przebiegła, że pojawiała się w bardzo widocznych miejscach – ramiona, plecy, klatka piersiowa, a nawet twarz. Był u dermatologa, ale z marnym skutkiem – leki ze sterydami nie pomogły. Przeczytałam w Internecie wiele artykułów i natknęłam się na reklamę Pityver. Zamówiłam chłopakowi od razu cały zestaw, bo tak zalecali. Po 2 tygodniach od stosowania plamy zniknęły, swędzenie również.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX