Obrzęk Reinkego: zagrożenie rakiem krtani?

Obrzęk Reinkego (łac. oedema Reinke) to schorzenie krtani; opuchlizna, zazwyczaj obustronna, która pojawia się pod nabłonkiem pokrywającym fałdy głosowe (szczelinowata przestrzeń podnabłonkowa, przestrzeń Reinkego). Wymaga leczenia zabiegowego, przede wszystkim ze względu na możliwe powikłania.
Dołącz do nas na Facebooku!

Objawy obrzęku Reinkego, zwłaszcza na początku, zwykle są lekceważone. Bywa, że jedyne sygnały choroby to poranna chrypka, czasem (już przy dużych obrzękach) uczucie duszności. Tymczasem w Polsce aż 80% nauczycieli uskarża się z powodu przewlekłej chrypki, a zarazem niewielu spośród nich trafia z tym problemem do specjalisty.

Każda chrypka, nawet bez innych towarzyszących objawów, utrzymująca się powyżej 2-3 tygodni, wymaga konsultacji z laryngologiem (kieruje do niego lekarz pierwszego kontaktu), a jeszcze lepiej z foniatrą . Może bowiem oznaczać nie tylko obrzęk Reinkego, ale i raka gardła czy guzki strun głosowych. Rak gardła nie jest bardzo częstym złośliwym nowotworem, ale zarazem bezwzględnym zabójcą (wysoka śmiertelność to przede wszystkim skutek późnego rozpoznania choroby). Guzki strun głosowych (zwane też "guzkami śpiewaczymi"), chociaż nie są uznawane za stan przedrakowy, wymagają leczenia (skuteczne jest nie tylko oszczędzanie głosu, ale i np. jonoforeza), gdyż mogą utrudniać oddychanie.

Zdarza się, że lekarz pierwszego kontaktu z powodu chrypki, zamiast do laryngologa, kieruje do endokrynologa. To uzasadnione, jeśli podejrzewa problemy z tarczycą, które mogą objawiać się także w ten sposób.

Więcej: tarczyca nami rządzi

Obrzęk Reinkego: niech infekcja cię nie zmyli

Bywa, że chrypka towarzyszy zwykłemu przeziębieniu, zapaleniu gardła. Gdy infekcja ustępuje, a chrypka pozostaje, często uznajemy, że to taki naturalny objaw pochorobowy. Z czasem przyzwyczajamy się do "nowego" głosu i uznajemy, że taka "nasza uroda". Niestety, takie rozumowanie może być bardzo niebezpieczne. Wszelkie problemy z krtanią i strunami głosowymi leczą się łatwo. Kluczowy jest jednak moment rozpoznania. Im później, tym, oczywiście, gorzej.

Obrzęk Reinkego: kto szczególnie zagrożony?

Powstawanie obrzęku Reinkego to najprawdopodobniej efekt podrażnienia lub przeciążenia strun głosowych. Za drażnienie śluzówki krtani często odpowiedzialne są przemysłowe toksyny wziewne, ale przede wszystkim palenie papierosów. Krzywdę zatem robimy sobie sami.

Zobacz: najmocniejsze kampanie antynikotynowe

Ogromne znaczenie ma także nadmierny wysiłek głosowy. Ponieważ zasadniczo gadatliwość to domena kobiet, to panie częściej cierpią z powodu obrzęku (odwrotnie jest z rakiem gardła: w Polsce średnio na czterech chorych mężczyzn przypada jedna kobieta). Ważne jest nie tylko to, ile mówimy, ale i jak, stąd niejednokrotnie u osób z obrzękiem Reinkego i guzkami śpiewaczymi elementem leczenia jest również ustawianie głosu (nauka takiego artykułowania i akcentowania, by nie przeciążać strun głosowych).

Zawody zagrożone: nauczyciele, wokaliści, dziennikarze, prawnicy, czyli wszyscy, którzy służbowo operują głosem.

Obrzęk Reinkego: leczenie konieczne?

Obrzęk Reinkego początkowo powoduje "tylko" chrypkę. Z czasem pojawia się ból gardła, trudności podczas przełykania (nawet płynów, śliny), a obrzęk utrudnia oddychanie (w skrajnych przypadkach: grozi to uduszeniem we śnie). Nasilająca się chrypka może doprowadzić do utraty głosu, co dla osób "pracujących" głosem jest szczególnie niebezpieczne.

Obrzęk Reinkego raczej nie przekształca się w raka, ale to jeszcze nie oznacza, że takie zmiany nowotworowe można zostawić same sobie. U kilku procent chorych ze zmianami łagodnymi stwierdza się dysplazję nabłonka, czyli stan przedrakowy. To spore ryzyko, stąd wskazanie, by obrzęku pozbyć się jak najszybciej.

O sposobach leczenia powinien decydować specjalista: laryngolog lub foniatra. Podstawowa metoda to zabieg mikrochirurgiczny lub laserowy. Czasem trzeba go przeprowadzić w ratach: najpierw zoperować jedną strunę głosową, a po jej wygojeniu drugą.

Pomocna bywa też jonoforeza, oszczędzanie głosu. Bywa, że zmiany alergiczne, ustępujące po usunięciu drażliwego czynnika czy zastosowaniu odpowiednich leków doustnych, są początkowo mylone z obrzękiem Reinkego. Decyzja o zabiegu zapada więc dopiero po starannej diagnostyce i obserwacji.

Czytaj także:

Direktoskopia



Więcej o:
Skomentuj:
Obrzęk Reinkego: zagrożenie rakiem krtani?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX