Wątroba: genialna sprzątaczka, ale do czasu...

31.12.2015 09:44
Zdrową wątrobą można bezkarnie się podzielić. Nie dość, że uratuje bliskiemu życie, to jeszcze szybko odrośnie, a pomniejszona bez trudu wykona wszelkie zadania

Zdrową wątrobą można bezkarnie się podzielić. Nie dość, że uratuje bliskiemu życie, to jeszcze szybko odrośnie, a pomniejszona bez trudu wykona wszelkie zadania (Shutterstock)

Natura okazała się niezwykle hojna obdarowując nas wątrobą o wadze sięgającej półtora kilograma. Do wykonania ponad 500 funkcji, które wypełnia ten narząd, wystarczyłaby wątroba cztery razy mniejsza. Nie do końca wiadomo, po co nam ten zapas. Bywa jednak źródłem poważnych problemów, usypiając czujność. Nawet mocno osłabiona wątroba wciąż skutecznie neutralizuje zbędne produkty przemiany materii i wszelkie toksyny, które mogłyby zaszkodzić organizmowi, a nam się zdaje, że wszystko jest w porządku.
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Wątroba składa się z dwóch płatów (prawy jest wyraźnie większy), przypominających ciemnobrązową, spłaszczoną piłkę. Charakterystyczną miękkość zawdzięcza tworzącym jej miąższ komórkom, zwanym hepatocytami.



Taka struktura ma jednak i wady: wątroba jest krucha i może pęknąć nawet przy pozornie niegroźnym urazie. Dlatego właśnie tak istotna jest szczegółowa diagnostyka po każdym poważniejszym uderzeniu w brzuch, nawet wtedy, gdy nam się wydaje, że nic się nie stało (np. po stłuczce samochodowej).

To nieprawda, że pęknięta wątroba dosłownie się rozpada, a pacjent zaraz umiera, chociaż rzeczywiście bez wątroby długo żyć się nie da. Pęknięcie obejmuje miąższ, a nie zewnętrzną powłokę utworzoną z tkanki łącznej.

W dużym stopniu narząd może sam się zregenerować. Pęknięcie to jednak bezpośrednie zagrożenie życia, gdyż istnieje spore ryzyko wykrwawienia (krew dostaje się do jamy brzusznej), dlatego konieczna bywa szybka interwencja chirurgiczna i zahamowanie krwawienia.

Im zdrowsza wątroba, tym bardziej jest odporna na urazy. Bywa, że nawet drobne uderzenie prowadzi do pęknięcia, ale nie dotyczy to w pełni sprawnego narządu.

Gruczoł? To za mało powiedziane!

Wątroba jest niewątpliwie największym gruczołem, a zarazem narządem, którego zadaniem jest wytwarzanie i wydzielanie substancji poza swój obszar (czasem gruczoły to także rozproszone grupy komórek).

Wątroba wydziela żółć, substancję warunkującą trawienie tłuszczów oraz wchłanianie witamin A, D, E, K. Kwasy żółciowe sprawiają, że tłuszcze rozpadają się na drobne kuleczki. Zniesione napięcie powierzchniowe pozwala wniknąć do tłuszczu enzymom trawiennym i dokończyć dzieła.

Funkcja wydzielnicza to tylko jedno z wielu zadań wątroby. Ten narząd to niezwykle pracowite laboratorium, spełniające około 500 istotnych funkcji. Stanowi istotny element układu trawiennego, ale i krwionośnego, więc realnie ma wpływ na pracę całego organizmu.

Wątroba przekształca składniki pokarmowe w energię. Odpowiada za syntezę białek, reguluje poziom hormonów. Zapewnia nam prawidłowe krzepnięcie krwi i reguluje ciepłotę ciała (wytwarza ciepło). Magazynuje żelazo, a przede wszystkim substancję energetyczną glikogen. Może więc regulować poziom cukru, uwalniając go do krwi w momencie spadku.

Szczególnie cenimy ją za zdolność neutralizowania i usuwania odpadów. Wątroba to niezastąpiony filtr krwi. Krew napływa do niej przez żyłę wrotną z żołądka, jelita i śledziony, a także tętnicą wątrobową z ogólnego krążenia tętniczego. W ciągu minuty narząd oddaje zwykle 1,5 litra oczyszczonej krwi do krwiobiegu.

Z krwi wychwytuje szkodliwe produkty przemiany materii, w tym cholesterol, także leki, trucizny, nadmiar hormonów. Niczym najnowocześniejsza fabryka chemiczna umie je neutralizować i usunąć. Rozpuszcza też zużyte i już niepotrzebne czerwone krwinki, a także ich barwnik hemoglobinę przekształca w barwniki żółciowe. Nic zatem dziwnego, że bez tej genialnej sprzątaczki nie da się żyć: po kilkunastu godzinach od wyłączenia jej funkcji następuje zatrucie wielonarządowe i śmierć.

Wrogowie wątroby

Wątroba ma niezwykłe zdolności regeneracji i rzadko daje się we znaki. Często czujemy się więc bezkarni, robiąc jej wbrew. To kiepska strategia, bo i ona ma swoje granice wytrzymałości. Nietrudno o nią zadbać, bo w sumie niewiele od nas wymaga.

Wątroba nie lubi, gdy jemy pospiesznie, nieregularnie i tłusto. Nie przepada za alkoholem, mocną kawą, papierosami, grzybami i ostrymi przyprawami. Gdy obciążamy ją od czasu do czasu, na pewno poradzi sobie sama. Męczona systematycznie, wreszcie się buntuje na poważnie.

Zdolności regeneracyjne nie nadążają za procesami niszczenia, gdy szkodliwe tłuszcze to podstawowy składnik diety ( dowiedz się, ile i jakie tłuszcze powinieneś spożywać ), a alkohol staje się wiernym towarzyszem ( test uzależnienia od alkoholu ). Jeszcze gorzej, gdy wątrobę dopadną wirusy ( czytaj o wirusowym zapaleniu wątroby typu A, B, C ), a my na czas nie rozpoczniemy właściwego leczenia.

Początkowo dochodzi do stanu zapalnego, następnie pojawiają się pierwsze zwłóknienia wewnątrz narządu, wreszcie obserwuje się marskość wątroby, polegającą na tym, iż zdrowa tkanka stopniowo zastępowana jest przez komórki tkanki łącznej. Proces ten jest nieodwracalny, można go co najwyżej spowolnić ( więcej na ten temat ).

Gdy wątroba choruje

Zazwyczaj podejrzewamy problemy z wątrobą, gdy po zjedzeniu obfitego posiłku coś nam dokucza po prawej stronie brzucha. Często ratujemy się wtedy ziółkami i cieszymy "naprawieniem wątroby". Tymczasem uczucie wzdęcia, a nawet kłujące bóle kolkowe w tej okolicy, to często sygnał problemów z pęcherzykiem żółciowym, a nie samą wątrobą. To w nim magazynowany jest nadmiar żółci, a zarazem jest ona zagęszczana i staje się bardziej skuteczna.

Gdy się przejemy, albo zjemy coś "niezdrowego" ta żółć z woreczka wspiera dwunastnicę, do której trafia większość żółci i to w niej głównie wypełnia ona swoje zadania. Pęcherzyk pracuje, a zarazem ogłasza bunt na pokładzie. Wątroba wymownie milczy.

Poważne problemy z woreczkiem wymagają leczenia, czasem i operacyjnego (gdy powstaną w nim złogi, powszechnie zwane kamieniami). Zarazem, nawet "milcząca" wątroba zasługuje na uwagę, bo konsekwencje problemów z tym narządem bywają znacznie poważniejsze.

Statystyki pokazują, że ciężkimi chorobami wątroby jesteśmy obdarowywani "sprawiedliwie". Chorują kobiety i mężczyźni. Osoby starsze, w kwiecie wieku i dzieci. To nieprawda, że marskość to jedynie problem alkoholików.

Bywa, że niektórzy pacjenci dowiadują się, że mają chorą wątrobę dopiero wtedy, gdy dochodzi u nich do poważnych powikłań na skutek marskości. Należą do nich m.in.: zaburzenia w pracy mózgu, cukrzyca, poważne problemy z nerkami, stanowiące zagrożenie dla życia żylaki przełyku czy wreszcie rak wątroby.

Tylko 30 proc. chorych ma objawy wskazujące, że ich wątroba ma problemy. Są one niecharakterystyczne i często nawet lekceważone przez lekarzy, choćby przewlekłe zmęczenie (sprawdź jakie poważne choroby może sygnalizować) osłabienie, bóle stawów, mięśni lub świąd skóry, brak apetytu lub nudności. Czasami pojawiają się objawy neurologiczne (zaburzenia koncentracji, niepokój, rozdrażnienie, depresja). Zazwyczaj jednak nie dzieje się zupełnie nic, póki nie jest bardzo źle.

Jak zatem się chronić? Podstawa to profilaktyka antywirusowa (szczepienia, odpowiedni tryb życia), wzięcie sobie do serca, że golonka z piwem na co dzień czy wódka do każdej kolacji to nie jest najlepszy pomysł. Nie zaszkodzą też badania wątroby, które szybko podpowiadają, że z narządem dzieje się coś złego. Wtedy, gdy jeszcze wiele można pomóc.

Warto raz w roku skontrolować enzymy wątrobowe we krwi oraz poziom bilirubiny (produkt rozpadu hemoglobiny), a przynajmniej zawsze przy zaleconych badaniach profilaktycznych (jedno ukłucie, dodatkowa pewność).

Ogólnie przyjęte normy:

1. Enzymy wątrobowe:

- aminotransferaza alaninowa AlAT: do 40 IU/l

- aminotransferaza asparaginianowa AspAT: do 37 IU/l

2. Bilirubina 0,2-1,0 mg/dl (3,4-17 umol/l)

Uwaga! Na wydruku z wynikiem badania możesz spotkać się z nieco innym zakresem norm. Jako obowiązujące traktuj te podane przez laboratorium: niewielkie różnice wynikają bowiem z np. z metody badawczej, odczynników, etc. Przy poważnych schorzeniach są właściwie bez znaczenia, bo odstępstwa od normy zwykle są naprawdę duże. Interpretację wyniku zawsze pozostaw lekarzowi.

Przeszczep rodzinny? Tak!

Ogromne zdolności regeneracyjne wątroby sprawiają, że jest to jeden z bardziej wdzięcznych narządów dla transplantologów. Wprawdzie jeszcze nie tak dawno (ok. 25-30 lat temu) wiele zabiegów się nie udawało, jednak przyczyną były nie tyle odrzuty narządu (chociaż i one także, nim pojawiły się współczesne leki chroniące przed odrzutem), co zakażenia pooperacyjne. Dzisiaj szansa na pełne wyleczenie dzięki przeszczepom jest naprawdę spora.

Szybka regeneracja wątroby, a także jej naturalne zapasy, sprawiają, że bezkarnie (dla własnego zdrowia) wątrobą można się podzielić. Tzw. przeszczepy rodzinne z wielkim powodzeniem przeprowadzane są wspólnie przez zespół z Centrum Zdrowia Dziecka i Centralny Szpital Kliniczny przy ul. Banacha w Warszawie.

Przeczytaj wywiad z prof. Piotrem Kalicińskim na ten temat: tutaj

Czytaj: Zdecydowanie więcej o wątrobie

Jak często kontrolujesz enzymy wątrobowe?
Zobacz także
  • Dolegliwości ze strony pęcherzyka żółciowego to najczęstsza przyczyna dolegliwości w okolicy wątroby Wątroba, a może jednak pęcherzyk żółciowy? Co naprawdę cię boli?
  • Trzustka ma zasadniczy wpływ na procesy trawienne Trzustka: wrażliwa i niedoceniana
  • Wątroba zwykle sama się regeneruje, gdy popełniasz klasyczne błędy dietetyczne. Bezsilna bywa wobec wirusów i toksyn 8 przysług dla wątroby: zatroszcz się o nią na serio
Komentarze (1)
Wątroba: genialna sprzątaczka, ale do czasu...
Zaloguj się
  • bartekgryko

    Oceniono 3 razy 1

    cztery razy coś może być większe, a nie mniejsze...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o chorobach: