Woda z butelki: wiesz, co pijesz?

Eliza Dolecka
13.06.2013 , aktualizacja: 14.06.2013 10:47
A A A Drukuj
O wodzie mineralnej i każdej innej, sprzedawanej w butelce, możesz sporo dowiedzieć się z etykiety. Jeśli producent dopełnił obowiązku i potrzebne informacje zamieścił

O wodzie mineralnej i każdej innej, sprzedawanej w butelce, możesz sporo dowiedzieć się z etykiety. Jeśli producent dopełnił obowiązku i potrzebne informacje zamieścił (Shutterstock)

Stołowa, mineralna, a może źródlana? Nisko czy wysoko zmineralizowana? Naprawdę nie powinno ci być wszystko jedno, bo to, co jednemu służy, drugiemu może zaszkodzić. Wody butelkowane zasadniczo są czyste i bezpieczne, ale ich wpływ na zdrowie może różnić się wyraźnie.
Woda z butelki? Niekoniecznie! Szwedzi chociażby bez obaw piją kranówę, a powszechnie w sprzedaży są przede wszystkim wody smakowe i gazowane, bo na "zwykłą" wodę, ale z butelki, w zasadzie nie ma popytu. W Polsce zalecamy jednak zapomnieć o takim rozwiązaniu, nie tylko ze względu na smak wody z wodociągów, ale jej jakość. Nie dość, że jest pozbawiona cennych składników, to nadmiar chloru używany do jej oczyszczania ma negatywny wpływ na układ krążenia i krzepliwość krwi. Wprawdzie ostatnio mówi się o znacznej poprawie jakości wody w stolicy. Czy aż takiej, by korzystnie wpływała na zdrowie? Kto chce, niech wierzy - rury w końcu stare, więc to, co w kranie, to nie to, co "wyszło" z wodociągów.

Żeby nie było wątpliwości: woda z kranu nadaje się do picia (chyba, że aktualne komunikaty władz temu przeczą), ale to jeszcze nie oznacza, że jest musi być zdrowa. To jak z konserwantami: dodaje się je do żywności legalnie, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że nasycone nimi jedzenie jest warte polecenia.

Oferta wód butelkowanych jest ogromna. Z założenia wszystkie są czyste zarówno pod względem chemicznym, jak i mikrobiologicznym. Wielu z nas przy zakupach kieruje się przede wszystkim ceną, ewentualnie marką czy funkcjonalnością opakowania. To trochę za mało, by postawić na konkretną wodę.

Ważne nazwy

Woda wodzie nierówna. Przy wyborze jednak nie musisz kierować się intuicją. Sporo wiedzy dostarcza już informacja o rodzaju wody. Wprawdzie w ubiegłym roku w mediach (głównie w internecie) toczył się spór o wpływie nowego rozporządzenia ministra zdrowia na zawartość, a przede wszystkim jakość tego, co oferują producenci (więcej na ten temat czytaj tutaj ), jednak realnie nic się nie zmieniło. Przypominamy zatem obowiązujące definicje wody leczniczej, mineralnej, źródlanej i stołowej. te określenia nie są bowiem zamiennikami!

Wody mineralne: są czerpane z podziemnych, głębokich zbiorników, do których nie przenikają żadne szkodliwe substancje. Przelewa się je do butelek w miejscu pobrania, wymagają specjalnego certyfikatu jakości. Wody mineralne zawsze zawierają korzystne dla zdrowia minerały, zazwyczaj magnez, jod, żelazo, wapń, sód, fluor. Na etykiecie jest informacja o stopniu zmineralizowania. Woda nisko zmineralizowana zawiera do 500 mg pierwiastków w litrze, średnio zmineralizowana: od 500 do 1500 mg, a wysoko zmineralizowana ma więcej niż 1500 mg minerałów na litr.

Wody źródlane: również wydobywane są z warstw podziemnych, ale płytszych. Naturalna zawartość składników mineralnych nie musi być w nich stała. Zazwyczaj są to wody średnio lub nisko zmineralizowane.

Wody stołowe: to czyste wody (zwykle gazowane), mineralizowane naturalnie, ale i sztucznie. Powstają w wyniku zmieszania wody źródlanej albo pitnej wody poziemnej z naturalną wodą mineralną, solami mineralnymi czy też innymi składnikami mineralnymi.

Wody lecznicze: najlepiej pić je po konsultacji z lekarzem. Zazwyczaj delektujemy się nimi w znanych uzdrowiskach, korzystając ze specjalnych pijalni wód. Są jednak również dostępne w butelkach i kartonach. Termin "woda lecznicza" oznacza, że jej skuteczność w łagodzeniu bądź leczeniu konkretnych dolegliwości została potwierdzona badaniami naukowymi. Wody takie zawierają w litrze ogółem nie mniej niż 1000 mg składników mineralnych. Często jednego konkretnego składnika jest nieproporcjonalnie dużo w stosunku do innych wód. Rodzaj, a także proporcje pierwiastków w litrze wody, jest ściśle określony oraz niezmienny.

Stopień mineralizacji

Tylko pozornie woda wysoko zmineralizowana jest najlepsza dla zdrowia. Na co dzień, dla osób zdrowych, przeznaczone są wody średnio i nisko zmineralizowane oraz butelkowane wody źródlane. Dobrze, gdy jest w nich sporo magnezu, gdyż koi on nerwy, wapnia (by wzmocnić kości) i potasu, wpływającego pozytywnie na pracę serca. Uwaga! Takie wody nie mają na celu zapewnić nam pełną dawkę minerałów: stanowią uzupełnienie zdrowej, racjonalnej diety. Na zawartość potasu szczególnie powinni zwrócić uwagę kawosze i miłośnicy herbaty: te napoje skutecznie go wypłukują z organizmu.

Wody nisko zmineralizowane nadają się doskonale do przygotowywania posiłków. Najwygodniej kupować je w dużych pojemnikach, bo wówczas nie czyszczą boleśnie kieszeni. Są zalecane dla małych dzieci, kobiet w ciąży oraz karmiących piersią, wyłącznie nisko zmineralizowane. W przypadku tych osób inne wody mogą być stosowane tylko na wyraźne polecenie lekarza. Nadmiar minerałów może być naprawdę niebezpieczny: choćby nadmiernie obciążając niedojrzałe jeszcze nerki dziecka. Ostrożność muszą zachowywać i osoby dorosłe, jeśli ich układ moczowy nie pracuje prawidłowo: w przypadku kamicy inna woda może problem pogłębić. Wybierając wodę nisko zmineralizowaną najlepiej postawić na taką, którą poleca Centrum Zdrowia Dziecka, bądź Instytut Matki i Dziecka.

Wody średnio zmineralizowane są wskazane w czasie upałów, a także podczas wzmożonego wysiłku fizycznego, np. na siłowni, podczas joggingu. Pozwalają uzupełnić niedobory wapnia, magnezu i sodu, minerałów, które tracimy wraz z potem. Uwaga! Wody o wysokiej zawartości sodu są jednak niewskazane w przypadku osób cierpiących na nadciśnienie, z chorobami układu krążenia i o podwyższonym poziomie cholesterolu. Zatem, jeśli intensywnie ćwiczysz, by pokonać nadwagę i niewykluczone, że masz problemy ze zdrowiem, dobierz wodę z dietetykiem. Podstawowa zasada jest jednak taka, by stawiać na wody niskosodowe, czyli takie, które zawierają mniej niż 100 mg tego pierwiastka na litr.

Nim sięgniesz po wodę wysoko zmineralizowaną, bądź leczniczą, poradź się lekarza. Fakt, możesz je kupić bez ograniczeń, ale nadmiar nawet zdrowych rzeczy szkodzi. Takie wody są pomocne w leczeniu wielu schorzeń, ale i wtedy, gdy rozsądnie korzystasz z ich dobrodziejstw.

Na gazie?

Chociaż sporo osób uważa, że wody gazowane są smaczniejsze, warto pamiętać, że nie służą zdrowotnie każdemu, zwłaszcza, gdy są sztucznie nasycane dwutlenkiem węgla. Taka woda nie powinna być serwowana dzieciom, gdyż może hamować apetyt, a także jest zwiększone ryzyko zakrztuszenia się nią. Sportowcom utrudnia oddychanie i może nawet wywołać wymioty. Nie powinny po nią sięgać osoby z chorobą wrzodową, zespołem jelita drażliwego, cierpiące na zaparcia. Gaz u każdego może podrażniać żołądek, powodować wzdęcia, nieprzyjemne odbijania, a także bóle brzucha.

Wiedza z etykiety

Dietetycy zalecają, by nie przywiązywać się do jednej marki wody. Ich skład jest zróżnicowany i praktyka pokazuje, że najbardziej korzystnie jest zmieniać wodę mniej więcej co miesiąc, by w perspektywie dostarczyć organizmowi wszelkich potrzebnych pierwiastków, zawartych w dostępnych wodach, we właściwych proporcjach.

Z etykiety na butelce powinieneś dowiedzieć się, kto wodę wyprodukował i jak, w razie potrzeby, z producentem się skontaktować, a także z jakiego źródła woda została pobrana i do kiedy nadaje się do spożycia. Warto zaufać firmom, które podają też dokładny skład mineralny wody, a także uzyskały pozytywną opinię zaufanych kontrolerów jakości, np. PZH.

Według potrzeb

Masz nadwagę i jesteś aktualnie na diecie? Wody Jodis czy Vitalinea przyspieszą przemianę materii, a zarazem pomogą uniknąć anemii. Poziom cukru i cholesterolu we krwi obniża woda lecznicza Henryk z Wysowej, czy Małgosia z Muszyny. Dla zagrożonych osteoporozą jest Marysieńka z Cieplic, Piwniczanka i Krystynka. Przy problemach z wątrobą i dla wrzodowców zaleca się picie Wielkiej Pieniawy czy Zubera z Krynicy. Można tak długo wymieniać... Przypominamy jednak zasadę: "leczenie" na własną rękę może być szkodliwe, więc, jeśli chcesz stosować wodę leczniczą czy wysoko zmineralizowaną, albo masz problemy ze zdrowiem i szukasz najlepszej akurat dla siebie, poradź się lekarza pierwszego kontaktu, prowadzącego lekarza specjalisty, bądź dietetyka. W uzdrowiskach dawkowanie wody leczniczej zazwyczaj ustala lekarz balneolog.

Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

PYTANIE Czytasz uważnie etykietę na butelce wybranej wody?

 tak, to źródło bezcennych informacji
 pobieżnie, głównie sprawdzam czas przydatności do spożycia
 jak nie zapomnę...
 nie, czasu szkoda, zresztą i tak nie mogę skontrolować prawdziwości danych
Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 2
  • 5
Komentarze (12)
Zaloguj się
  • Gość: mm

    Oceniono 47 razy 39

    Woda jest najlepszym sposobem na zarabianie pieniedzy - plynie sama, za opakowanie placi konsument, sklep ma marze. Dlatego zawsze bedzie trwala kampania przekonujaca ludzi, ze ta w butelce jest lepsza i zdrowsza niz z kranu.

  • tobajka

    Oceniono 25 razy 21

    No i klasyczne podejście do tematu kranówki.
    Może by tak w końcu pojąć, że nie wszyscy w tym kraju piją wodę z Wisły. Umieszczajcie sobie takie teksty w jakimś lokalnym warszawskim dodatku.
    W Polsce nie zalecamy picia kranówki bo w Warszawie woda z wodociągów jest niesmaczna? Puknijcie się takim 5-litrowym baniakiem mineralnej.

  • Gość: Gość

    Oceniono 37 razy 21

    Od ponad 50 lat piję kranówę bez przegotowania, a jestem okazem zdrowia. Nie uległem nachalnej reklamie, mającej na celu wyciśnięcie kasy z ogłupianego narodu. Polecam wszystkim dbającym o swoje ( i bliskich) zdrowie i o środowisko- nie kupujcie wody butelkowanej.

  • Gość: kielich

    Oceniono 11 razy 11

    Nowak to byl spec od uzdrawiania woda chorych

  • Gość: bullshit

    Oceniono 12 razy 8

    Jak zwykle nagonka na gazowaną wodę. Prawda jest taka, że odczyn tej wody spowodowany rozpuszczonym co2 jest naturalną barierą dla wielu bakterii. Zwykła "zastodolanka" tego nie ma.

  • 0

    Dla zmiany smaku i zadbania o siebie ja polecam dodawanie oków z Oleofarm. Sa w 100% naturalne, bez cukru i w fajnych cenach

  • 0

    Moim zdaniem najlepszą wodą mineralną jest obecnie Ustronianka. Ja osobiście najczęściej wybieram tę z potasem bo regularnie ćwiczę. Fajnie,że są wody funkcjonalne, dobry pomysł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zapytaj eksperta

dr n. med. Maciej Kierzkiewicz

Gastrolog radzi

Emilia Gnybek-Ciosek

Skuteczne odchudzanie

Agnieszka Iwaszkiewicz

Życie rodzinne

Katarzyna Albrecht-Stanisławska

Zdrowie małego dziecka

Michał Lew-Starowicz

Problemy seksualne

Anna Englisz i Katarzyna Faliszewska

Zdrowa dieta